Natalia Kukulska na stacji benzynowej zobaczyła coś, co wprawiło ją w osłupienie!

Natalia Kukulska na stacji benzynowej zobaczyła coś, co wprawiło ją w osłupienie!

Osoba Natalii Kukulskiej często kojarzona jest z tragiczną historią jej mamy.

Wokalistka w nieco ironiczny sposób pisze o sobie „Naczelna cierpiętnica RP. Wklejona w martyrologię mojej rodziny i wszelkich osób, które się z nią znały. Bo taką „gębę” próbują mi dorobić brukowce”.

 

https://www.instagram.com/natalia.kukulska/

 

I właśnie na stacji benzynowej Natalia Kukulska dostrzegała jedną z tego typu gazet. To, co w niej zobaczyła, wprawiło wokalistkę w osłupienie.

 

…okładka [Na Żywo – przyp. red.] ze mną przyciągnęła mój wzrok na stacji benzynowej tytułem – „ Spłaci mu swój dług”. Długów nie lubię i o żadnym nie wiem. Kupiłam. Czytam.

 

Lektura artykułu przyniosła kolejne rewelacje, o których nie wiedziała sama zainteresowana:

 

Sugerowany wierzyciel to „wujo” jak pisze redakcja 🤦🏻‍♀️ Krzysztof Krawczyk. Opis naszych relacji mocno podkoloryzowany. Nawet tych z przeszłości. Widzieliśmy się kilka razy w życiu. Ale to nic… Cała historia dotyczy syna – Krzysztofa jr., z którym podobno się przyjaźnię i teraz chcę nagrać z nim duet by mu pomóc, to ma być ta spłata długów. Ufff, czyli nie kasa. 😂 Syna ś.p. Krzysztofa nie znam. Nawet nie wiedziałam, ze śpiewa.

 

Jak się okazuje, we wspomnianej gazecie pojawiły się całkiem wymyślone „cytaty” ze wspomnień Natalii Kukulskiej:

 

Najbardziej niewiarygodne jest to, ze w artykule są moje kwieciste wspomnienia z naszych relacji i zabaw. To są”cytaty”. Serio? Można aż tak? I mój tata, który ponoć mi rzekł : „ – na wujka Krzysia zawsze możesz liczyć”… No piękna historia.

 

Mam nadzieję, że ten kto napisał ten artykuł spłaci dług. Musi być pokaźny, skoro chwyta się takiej roboty. Dziękuję za uwagę.

– kończy Natalia Kukulska.

 

Jak można się domyślić, wokalistka rozważa wytoczenie pozwu przeciwko gazecie i autorowi artykułu.

 

Zobacz też: Doda o szczepionkach, teoriach spiskowych i… swoim rozwodzie!