Carmen Electra była niewątpliwie jedną z największych gwiazd niezwykle popularnego w latach 90, amerykańskiego serialu „Słoneczny Patrol”. Wraz z Pamelą Anderson przyciągała przed telewizory miliony mężczyzn na całym świecie spragnionych widoku kształtnych i kobiecych ciał. I choć od premiery ostatniego odcinka minęło już ponad 20 lat, w przeciwieństwie do innych członków obsady czas obszedł się z nią niezwykle łaskawie!

 

 

Amerykanka w tym roku będzie świętować swoje 47 urodziny, jednak figury może pozazdrościć jej niejedna nastolatka. Carmen, w właściwie Tara Leigh Patrick wygląda pięknie i do tego bardzo seksownie. Swoją sławę i rolę w serialowym hicie zawdzięcza rozbieranej sesji w „Playboyu”. Miała wtedy zaledwie 21-lat i zwróciła na siebie uwagę twórców „Słonecznego Patrolu”, ponieważ idealnie pasowała do roli zmysłowej ratowniczki strzegącej jednej z kalifornijskich plaż.

 

Rola Lani McKensie otworzyła jej furtkę do świata show biznesu i sprawiła, że jej kariera nabrała rozpędu. Electra stała się prawdziwą celebrytką, którą chętnie zapraszano do udziału w filmach. Aktorka wystąpiła min. w dwóch częściach „Strasznego filmu” i często pojawiała się na hollywoodzkich imprezach. Zana jest również z burzliwego związku z byłym koszykarzem Chicago Bulls Dennisem Rodmanem.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com, instagram.com

Emelle Lewis to obecnie szczęśliwa i piękna studentka psychologii. Jednak w jeż życiu nie zawsze było tak kolorowo, jak teraz. Jako nastolatka, w wieku 15 lat zachorowała na anoreksję. Wydawało jej się, że jest gruba i robiła wszystko, aby schudnąć. Dziewczyna katowała się wielogodzinnymi treningami na siłowni. Chodziła na nią codziennie. Prócz tego każdego dnia do godziny 16 nie pozwalała sobie na chwilę wytchnienia. Cały czas była w ruchu, albo wyprowadzała psa, albo ćwiczyła.

 

 

 

Efektem jej nieodpowiedzialnego zachowania było skrajne wycieńczenie organizmu. W najgorszym momencie jej waga  spadła do 30 kilogramów. Zaczęła się ubierać w sklepach dla dzieci i łudziła się, że w ten sposób może przez cały czas normalnie funkcjonować. Jej podejście do życia zmieniło się, kiedy w Internecie natknęła się na Instagramowe profile kobiet, które tak jak ona zmagały się z zaburzeniami odżywiania i anoreksją. Skłoniło ją to do zmiany stylu życia.

 

 

Dziewczyna wzięła się w garść i pokonała straszną chorobę, przez którą życie straciło wiele kobiet na całym świecie. Dziś jest szczęśliwą i śliczną kobietą. W ciągu kilku lat udało jej się osiągnąć wagę 55 kilogramów i czuje się z tym rewelacyjnie. Dzięki motywacji zmieniła swoje życie. Wierzy, że jej smutna historia da do myślenie innym dziewczynom i pomoże im w walce z tą straszną, wyniszczającą chorobą.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Alicja Walczak była osobą, która mocno wyróżniała się na tle pozostałych uczestników, popularnego w latach 90 reality show „Big Brother”. Uwielbiała skórzane stroje i wyzywający, mocny makijaż, mieszkańcy domu Wielkiego Brata nazywali ją „Gladiatorką”. Dziś minęło prawie 16 lat od jej występu w programie. Celebrytka nie tylko zmieniła swój styl, ale również przeszła ogromną przemianę duchową i żyje trochę na uboczu, z dala od polskiego show biznesu.

 

 

 

 

Choć Alicja była osobą najczęściej typowaną do odejścia, to jednak miała ogromne wsparcie wśród widzów, którzy praktycznie do samego końca pozwolili jej przebywać w programie. Aktualnie gwiazda mieszka w Gdańsku i swoje życie poświęca sztuce, a zwłaszcza malarstwu, któremu mocno się poświęciła. Jest również właścicielką firmy zajmującej się wystawą fotografii, czy dzieł sztuki. Prócz tego napisała książkę, w której opisuje metamorfozę swojego życia.

 

 

Wszystko zmieniło się po poważnym wypadku samochodowym, w którym omal nie zginęła. To wtedy zaczęła szukać pociechy w Bogu, którego pokochała. Ze starej Ali Walczak nie zostało zbyt wiele. Kobieta całkowicie zmieniła podejście do niektórych spraw. Jedyne co ją trapi, to samotność. Jak przyznała w jednym z wywiadów nadal jest panną i całym sercem pragnie znaleźć partnera, który będzie z nią na dobre i na złe.
źródła: teleshow.wp.pl, foto youtube.com, facebook.com

 

 

Zac Efron był ulubieńcem nastolatek, a swoją popularność zawdzięcza roli Troya Boltona w młodzieżowej produkcji pt. „High School Musical”.Miliony fanek na całym świecie straciło głowy dla błękitnookiego przystojniaka, a aktor dostawał od nich tysiące miłosnych liścików i propozycji matrymonialnych. Był to przełomowy moment w karierze Efrona, ponieważ nabrała ona rozpędu, a wytwórnie filmowe wręcz walczyły o to by zagrał w ich produkcji.

 

 

Wtedy też zaczęła się jego fizyczna metamorfoza. Aktor zaczął ćwiczyć na siłowni, nabrał masy mięśniowej i ściął swoją charakterystyczną fryzurę. Dziś to 30-letni dojrzały mężczyzna, który nadal łamie serca wielu kobiet. Stał się bardziej męski i jak wiele gwiazd z wytwórni Walta Disneya wyzbył się łatki chłopaka kojarzonego z „High Scholl Musical”. Zaczął też grywać poważne role w bardziej ambitnych produkcjach.

 

Nie tak dawno temu Efron pojawił się na premierze filmu „Król rozrywki”, w którym gra jedną z głównych postaci. Jego wielbiciele byli zaskoczeni nowym wyglądem Zaca. Wyglądał bardzo poważnie, za sprawą wąsów, które zapuścił, co nadało mu wyglądu amanta z ubiegłego wieku. Fani z entuzjazmem przyjęli tę zmianę i stwierdzili, że aktor prezentuje się świetnie. Trzeba przyznać, że jest w tym dużo racji.

 

źródła: kobieta.interia.pl, foto youtube.com

Małgorzata Maier była jedną z największych gwiazd pierwszej edycji polskiego „Big Brothera”. Celebrytka Dom Wielkiego Brata opuściła jako jedna z ostatnich. Minęło już 15 lat od jej występu w show TVN-u, kobieta przez ten czas zmieniła się nie do poznania.

 

 

 

 

 

Dzięki występowi w „Big Brotherze” Maier zawdzięcza również rozwój swojej kariery. finalistka pierwszego polskiego reality show zyskała sporą rozpoznawalność w naszym kraju. Talent gwiazdy został również doceniony przez stację TVN. Stacja powierzyła jej rolę gospodyni programów „Dom pełen pomysłów” i „Kto was tak urządził.” Jednak obie produkcje spaliły na panewce i nie przyniosły jej oczekiwanego sukcesu.

 

 

 

 

Małgorzata Maier przez ostatnie 15 lat bardzo się zmieniła i mało kto rozpoznałby ją na ulicy. Kobieta niejednokrotnie podkreślała, że żałuje występu w programie, ponieważ zakłócił jej spokojne życie, jakie wcześniej wiodła. Dzisiaj była uczestniczka show wyszła na prostą. Obecnie jest szefową sklepu z odzieżą oraz prowadzi własny blog modowy. Maier jest obecnie dojrzałą kobietą i wygląda jeszcze lepiej niż kiedyś. Internauci docenili jej wygląd i chwalą, że mimo tylu lat wygląda jak nastolatka i olśniewa swoją urodą.

 

 

 

źródła: plejada.pl, foto youtube.com

Kasia z „13 Posterunku” była jedną z tych postaci, które pamiętamy przez wiele długich lat. Śliczna, sympatyczna blondynka skradła serca tysięcy telewidzów swoim urokiem osobistym i inteligencją. To właśnie ona potrafiła wybrnąć z każdej trudnej sytuacji łamiąc stereotyp „głupiej blondynki”. W postać Kasi wcieliła się nieco zapomniana dziś Aleksandra Woźniak. Od jej występu w serialu minęło już 18 lat. Dziś aktorka wspomina pozytywnie tamten okres, jednak martwi ją fakt, że postać sympatycznej policjantki przylgnęła już do niej na zawsze.

 

 

fot.instagram.com

 

„Sama rola w „13. Posterunku” też mi życia zawodowego nie ułatwiała. Kasia niewątpliwie stała się dla mnie szufladką, mimo że była tak krótkim epizodem w mojej karierze.”

 

 

Serial odniósł sukces i cieszył się ogromną popularnością wśród Polaków. Każdy odcinek przyciągał przed telewizory kilkusettysięczną widownię. Duża w tym zasługa aktorów, główne role zagrali min. Marek Perepeczko i Cezary Pazura. Fani mogą dziś oglądać Aleksandrę Woźniak w „Klanie”, gdzie wciela się w rolę Zyty. W obsadzie serialu pojawiła się stosunkowo niedawno, bo od późnej jesieni ubiegłego roku.

 

 

 

 

Aktorka prócz grą w serialu zajmuje się studiami. Rozpoczęła je na kierunku psychologia, ponieważ jej marzeniem jest otworzenie własnego gabinetu

 

„Po prostu odkryłam dziedzinę, która fascynuje mnie bardziej niż aktorstwo. Co więcej, gdyby ktoś kazał mi cofnąć czas i dokonać wyboru, czym chcę się zajmować, a miałabym tylko jedną opcję, postawiłabym na psychologię.”

 

 

fot.instagram.com

 

Aleksandra Woźniak prywatnie jest żoną, a także matką ślicznych bliźniaczek. Raczej nie spotkamy ją na wielkich imprezach z udziałem gwiazd, ponieważ ich unika, woli poświęcać swój czas najbliższym. Na polski show biznes patrzy z dystansem i choć posiada konta w popularnych portalach społecznościowych, nie uzależnia od nich własnego życia. Traktuje je jako dodatek. Żyje chwilą i to jest dla niej najważniejsze.

 

 

fot.instagram.com

 

 

źródła: plejada.pl, foto youtube, instagram.com

Adriana Kalska znana jest szerszej publiczności z gry w ulubionym serialu wielu Polaków „M jak Miłość”. Wciela się tam w postać Izy, która ma sporo problemów z toksycznym partnerem Arturem. Mężczyzna jest o nią chorobliwie zazdrosny, a zarazem nieobliczalny. Demoniczny Skalski robi wszystko, by zniszczyć jej życie i odebrać ukochaną córeczkę, której biologicznym ojcem jest Marcin Chodakowski (Mikołaj Roznerski).

 

 

 

 

Nie da się ukryć, że gwiazda „M jak Miłość” jest bardzo piękną kobietą i ma wielu fanów wśród męskiej części publiczności. Kalska przyznała się ostatnio, że ona i Mikołaj Roznerski są parą. Fani podejrzewali, że między obojgiem iskrzy i, że darzą się jakimś głębszym uczuciem. Świadczyły o tym wspólne zdjęcia zakochanych na portalach społecznościowych. Aktorka lubi mieć kontakt z fanami dlatego często publikuje swoje fotki na Instagramie. Ostatnio pochwaliła się, że przeszła delikatną metamorfozę.

 

 

 

Fani są zachwyceni delikatną zmianą w wyglądzie Kalskiej i komplementują jej zdjęcie. Wielu z nich napisało, że ten typ makijażu podkreśla jej urodę. Inni określili ją ideałem kobiety i chodzącym pięknem. Zachwytów nie ma końca i w sumie to nie ma się co dziwić, ponieważ uroda Kalskiej jest wyjątkowa.

 

fot.instagram.com

 

źródła: instagram.com, foto instagram.com

 

 

 

 

 

 

 

Program „Duże dzieci” był jednym z najlepszych programów rozrywkowych skierowanych do najmłodszych odbiorców. Produkcja TVP przez trzy lata swojej emisji (2005-2008) była chętnie oglądana przez telewidzów, wszystko za sprawą głównych bohaterów, którzy zawsze mieli coś ciekawego do powiedzenia. Dzieci występujące w show odpowiadały na pytania prowadzącego, Wojciech Mann i często zaskakiwały znanych gości i publiczność swoją wiedzą.

 

 

 

Jedną z najciekawszych i najbardziej wygadanych uczestniczek programu była Jadzia Nalepa. Kilkuletnia dziewczynka zawsze miała do powiedzenia coś ciekawego i często opowiadała zabawne historie, po których wszyscy w studio wybuchali gromkim śmiechem. Jadzia wyróżniała się na tle innych dzieci burzą loków na głowie i uśmiechem, który nie schodził jej z twarzy. Od jej występu w „Dużych Dzieciach” minęło już 10 lat.

 

 

 

Najnowsze zdjęcia pokazują, że Jadzia Nalepa zmieniła się nie do poznania. Dziś to dorosła, 19-letnia dziewczyna, która wie co chce robić w życiu. Warto dodać, że jest tegoroczną maturzystką, którą interesują nauki ścisłe i z nimi wiąże swoja dalszą przyszłość. Trzeba przyznać, że charakterystyczne loki nadal są jej cechą rozpoznawczą i to głównie dzięki nim możemy skojarzyć ją z figlarną 10-latką z ekranu.

 

fot.facebook.com

 

żródła: teleshow.wp.pl., foto youtube.com, facebook.com

 

 

 

Grupa „O-Zone” 16 lat temu podbiła świat swoim niezapomnianym hitem „Dragostea din tei”. Piosenka okazała się prawdziwym hitem wakacji i nucił ją niemal każdy. Wydawać by się mogło, że chłopaki z mołdawskiego zespołu pójdą za ciosem i zrobią zawrotną karierę, a kolejny hit to tylko kwestia czasu. Niestety tak się nie stało. Późniejsze kawałki grupy nie były już tak udane, a sympatyczne trio w 2005 roku postanowiło ostatecznie zakończyć współpracę.

 

 

 

Grupa została założona w 2002 roku w stolicy Mołdawii, Kiszyniowie i tworzyli ją Dan Balan, Radu Alexei Sarbu i Arsenie Todiras. Niesety muzyczny rynek w tym kraju nie jest zbyt przyjazny twórcom dlatego chłopaki postanowili poszukać szczęścia w niedalekiej Rumunii. To właśnie tam powstał ich największy hit „Dragostea din tei”. Piosenka okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, a drzwi do muzycznej kariery stanęły przed nimi otworem.

 

 

 

Mimo, że gwiazda zespołu „O-Zone” rozbłysła tylko na chwilę, to chłopaki idealnie wykorzystali swoje 5 minut. Po rozpadzie zespołu w 2005 roku każdy z nich poszedł w swoją stronę i nadal robi to co kocha najbardziej czyli tworzy muzykę. Ostatnio za sprawą utworu „Allegro Ventigo” znów zrobiło się głośniej o jednym z nich, Danie Balanie.

Dan Balan dziś

Arsenie Todiras dziś

Radu Sarbu dziś

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com