Może się wydawać, że życie pogodnej i pięknej Meghan Gilbert od początku było usłane różami. Niestety historia tej wysportowanej dziewczyny jest bardzo smutna, a to co przeżywała jako nastolatka, o mały włos nie doprowadziło jej do samobójstwa. Dziewczyna jeszcze kilka lat temu zmagała się z problemem otyłości i ważyła 90 kilogramów. Przez swoją masę była szykanowana przez koleżanki i kolegów z klasy. Doprowadziło ją to do ogromnych kompleksów, przez co załamała się psychicznie. Ucieczki od problemów szukała w alkoholu i narkotykach.

 

 

Niewiele brakowało, a przez problemy mogła stracić życie. Meghan zażyła o jedną tabletkę za dużo i wylądowała w szpitalu. Od lekarzy dowiedziała się, że była na granicy życia i śmierci. Kiedy pewnego dnia spojrzała na jeden ze swoich tatuaży, na którym widniał napis „krocz przed siebie idąc za wiarą, nie za wzrokiem” postanowiła, że musi uwierzyć w siebie i zmienić swoje życie na lepsze.

 

 

Dziewczyna rozpoczęła morderczą walkę ze swoimi słabościami. Wróciła do Boga, dzięki czemu odzyskała nadzieję na bycie lepszą osobą. Porzuciła też toksycznych znajomych, którzy zniszczyli jej życie. Zaczęła również regularnie uprawiać sport i chodzić na siłownię. Dzisiaj jest modelką fitness, uczęszcza na regularne ćwiczenia i stosuje zdrową dietę. Swoją przemianę opisuje na Instagramie, gdzie obserwuje ją wiele osób. 21-latka stała się dla nich inspiracją i nadzieją na lepszą przyszłość.

 

 

źródła: independent.co.uk, foto instagram.com

Kayla Hayes z USA nawet w najczarniejszych scenariuszach nie przewidywała, że rozstanie z chłopakiem będzie dla niej tak bolesne. 19-latka od dłuższego czasu nosiła się z zamiarem zakończenia związku z cztery lata starszym Sethem Aaronem Fleurym. Powodem decyzji była chorobliwa zazdrość chłopaka, który na nic nie jej nie pozwalał i nie traktował najlepiej. Kayla miała go dość i postanowiła zakończyć trwający ponad rok związek.

 

 

 

 

Kiedy młody mężczyzna dowiedział się, że to koniec i nie ma najmniejszych szans, by coś wskórać nie potrafił się z tym pogodzić. Płakał, wydzwaniał i ciągle pisał do niej sms-y, poprosił również o spotkanie, które zakończyło się dla niej fatalnie. Seth był na nim bardzo pobudzony, próbował ją nawet całować. Kiedy 19-latka chciała go odepchnąć rzucił się na nią i odgryzł jej dolną wargę!

 

 

 

 

Kayla przyznała, że była zszokowana wypadkiem wydarzeń, tak naprawdę nie wiedziała coś się nawet stało. O tym, że jest źle uświadomiła sobie kiedy zobaczyła kałużę krwi, a na spodniach kawałek swojej wargi. Amerykanka przeszła kilka skomplikowanych operacji plastycznych. Mimo, że od feralnych wydarzeń minął rok przyznała, że nigdy o tym nie zapomni. Przypominają jej o tym blizny, które są przykrą pamiątką po byłym chłopaku.

 

fot.facebook.com

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Zbrodnia jaką popełnił 44-letni Ioan Campeanu jest wręcz nie do opisania. Rumun, który na co dzień mieszkał i pracował w Londynie z zimną krwią zabił swoją 28-letnią dziewczynę. Andre Hilitanu zginęła tylko dlatego, że powiedziała mu, iż jest z nim w ciąży. Kiedy Ioan dowiedział się o tym niezwykle ważnym w życiu każdego rodzica wydarzeniu wcale się nie ucieszył. Nakazał partnerce, by pozbyła się dziecka…

 

 

 

 

28-latka kategorycznie odmówiła. Wtedy Ioan zaciągnął ją do łazienki chwycił nożyczki i kilkukrotnie ugodził ją w brzuch i klatkę piersiową doprowadzając do zgonu. Śmierć jaką poniosła Andre i jej nienarodzone dziecko była tak przerażająca, że kiedy brytyjski sędzia odczytywał jej szczegóły ludzie wychodzili z sali. Jakby tego było mało Campeanu po dokonaniu zbrodni zadzwonił do swojej córki i oznajmił jej co zrobił.

 

 

 

Kobieta szybko zadzwoniła na policję i opowiedziała o telefonie od ojca. Z relacji córki 44-latka wynika, że ten od dłuższego czasu zmagał się z poważnymi problemami psychiatrycznymi i był uzależniony od narkotyków. Rumun spędzi za kratami resztę swoich dni.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

O tym, że warto zapoznać się z treścią ulotki leku, który mamy stosować przekonała się 19-letnia Emma O’Mahoney z Wielkiej Brytanii. Nastolatka od kilku lat zmagała się z silnym trądzikiem i przez niemal dwa lata leczyła się antybiotykiem zawierającym w składzie doksycyklinę. Niestety Emma nie przeczytała o skutkach ubocznych długiego stosowania leku i zaczęła podupadać na zdrowiu.

 

 

 

 

Wtedy nie zdawała sobie sprawy, że przyczyną jej problemów okazał się lek na trądzik, który używała zdecydowanie dłużej niż powinna. Emma przyznała, że liczył się dla niej tylko wygląd i zależało jej na skutecznym pozbyciu się brzydkich pryszczy. Do dziś żałuje, że wyrzuciła ulotkę do śmietnika i apeluje do innych by nie popełniali takiego błędu jak ona. Pierwsze poważne skutki uboczne pojawiły się po dwóch latach stosowania antybiotyku.

 

 

 

 

Dziewczyna narzekała na silny ból pleców, później pojawiły się poważne problemy ze wzrokiem, przestała wyraźnie widzieć. Przerażona 19-latka postanowiła zasięgnąć porady lekarza, a seria badań szybko rozwikłała dlaczego Emma podupadła na zdrowiu. Okazało się, że objawy to nic innego jak skutki uboczne zbyt długiego stosowania doksycykliny. Niestety Emma już nigdy nie będzie wyraźnie widzieć, a swoją historię opowiedziała po to, by przestrzec inne młode osoby. Brytyjka podkreśla, by nie wyrzucać ulotek tylko dla własnego bezpieczeństwa dokładnie je przeczytać.

 

fot.instagram.com

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com, instagram.com

 

 

 

 

 

Historia 29-letniej Sarah Bramley to przykład na to do czego prowadzi nieodpowiedzialne zachowanie. Dziewczyna chciała dokuczyć byłemu partnerowi, więc wysłała mu zdjęcie ze swoim nowym chłopakiem. Fotografia została wykonana kiedy para kochała się ze sobą. Kobieta nie spodziewała się, że mężczyzna posunie się do najgorszego. Zazdrosny David Sauders wpadł w szał i zamordował chłopaka Sarah.

 

 

 

 

Konsekwencje i odpowiedzialność jaka ciąży na barkach 29-latki z Newcastle w Wielkiej Brytanii spowodowały, że brytyjski sąd uznał ją winnom i skazał na 4 miesiące pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wyroku jakie odczytał sędzia napisano, że dziewczyna niejako podżegała byłego partnera do zbrodni. Kobieta najprawdopodobniej chciała w ten sposób wywołać w nim zazdrość i poniekąd jej się to udało. Jednak jej finał był tragiczny.

 

 

 

 

33-letni David Saunders, który zamordował nożem chłopaka Sarah spędzi w więzieniu resztę swojego życia, ponieważ sąd wymierzył mu najsurowszy wymiar kary. Z wiadomości jakie podał sędzia wynika, że Sarah zdawała sobie sprawę, że jej były był osobą wybuchową i łatwo wpadał w szał mimo to postanowiła się na nim odegrać. Dziewczyna swoim zachowaniem wywołała lawinę tragicznych wydarzeń, których niestety już nie da się cofnąć.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

Życie 23-letniej Sophii Ridington przez pewien czas było pasmem cierpień. Dziewczyna była bardzo mocno zakochana w swoim chłopaku, jednak kiedy pokazała mu swoją twarz bez makijażu przekonała się ile dla niego znaczyła ta miłość. Brytyjka od dziecka zmaga się z łuszczycą, która doprowadziła do rozpadu jej związku. Stan swojej skóry twarzy skrzętnie maskowała pod grubą warstwą makijażu.

fot.instagram.com

 

 

Pewnego dnia chciała porozmawiać ze swoim wybrankiem o chorobie i pokazać, jak naprawdę wygląda jej buzia. Jednak tak przykrej reakcji zupełnie się nie spodziewała. Jej chłopak krzyczał, że nie chce jej znać, nazwał oszustką i wybiegł z mieszkania. Młoda kobieta przeżyła załamanie nerwowe i nie chciała pokazywać się nikomu na oczy.W jednej chwili jej cały świat legł w gruzach. Pewnego dnia stwierdziła, że nie może ciągle wypłakiwać łez w poduszkę i wpadła na pomysł, który na zawsze odmienił jej życie.

 

 

Sophia postanowiła zapisać się na studia kosmetologiczne i różnego rodzaju kursy makijażu. Dzięki wytrwałej pracy została profesjonalistką w swoim fachu i otworzyła gabinet, w którym dba o to, by kobiety czuły się w swojej skórze komfortowo. Dziś już wie, jak maskować niedoskonałości swojej twarzy, tak by nikt nie zwracał uwagi na jej nieuleczalną chorobę. 23-latka przyznała również, że bardziej niż wygląd liczy się wnętrze. Dlatego na swoim Instagramowym profilu dodaje swoje zdjęcia przed i po zrobieniu makijażu. Trzeba przyznać, że efekt jest olśniewający.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Dramat 29-letniej dziś Marihy Dotson rozpoczął się ponad 5 lat temu. Pewnego poranka kiedy przygotowywała się do wyjścia z domu zauważyła na swoim nosie maleńką krostę. Zmiana na skórze nie wzbudziła u niej żadnego niepokoju i postanowiła poczekać, aż sama zniknie. Niestety „pryszcz” z każdym dniem stawał się coraz większy i za nic w świecie nie dało się go usunąć. Jedyną deską ratunku była wizyta u dermatologa. Lekarz zlecił serię badań, które dały fatalną diagnozę. Marisha zachorowała na złośliwy nowotwór skóry. Wtedy rozpoczął się jej życiowy koszmar i walka o każdy dzień.

 

 

 

Dziewczyna przez kilka ostatnich lat przeżywała prawdziwe piekło. Między 24, a 29 rokiem życia przeszła aż 49 operacji, lekarze amputowali jej  część nosa, której nie udało się już uratować. Nowotwór płaskonabłonkowy skóry okazał się wyjątkowo złośliwy i wyniszczający. Brytyjka dużo wycierpiała, a rak rozprzestrzenił się na niemal całą twarz. Młoda kobieta prócz fragmentu nosa straciła część górnej szczęki.

 

 

 

29-latka przyznała, że nie potrafiła się wtedy w ogóle zaakceptować i była zdruzgotana swoim wyglądem. Amerykanka ma za sobą kila chemioterapii, poddano ją również radioterpaii. Mimo to wtedy choroby nie udało się zatrzymać, a onkolodzy nie dawali jej większych szans na przeżycie. Ona postanowiła jednak walczyć ze śmiertelnym wrogiem. Na ten moment  choroba jest w stanie remisji, jednak walka będzie trwać nadal, ponieważ nowotwór może powrócić w każdej chwili.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Historia 27-letniej dziewczyny z Kamerunu jest przerażająca, na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a ona może cieszyć się normalnym życiem. Cierpienie kobiety trwało niemal 8 lat. Guz, który rozwinął się na jej twarzy rozrósł się do kolosalnych rozmiarów. Nie mogła przez to normalnie funkcjonować i wstydziła się innych ludzi. Niestety w swoim rodzinnym kraju nie mogła liczyć na pomoc, ponieważ nie było tam specjalistów zajmujących się podobnymi przypadkami.

 

 

 

Pomocną dłoń postanowili wyciągnąć do niej lekarze z charytatywnej organizacji Mercy Ships. Historia młodej kobiety mocno ich poruszyła. 27-latka wstydziła się innych ludzi, a kiedy spotykała ich na ulicy kryła twarz pod grubą chustą. Nie mogła również znaleźć normalnej pracy i mężczyzny. Kolejną i najważniejszą kwestią jaka stała na drodze do szczęścia były pieniądze. Na niezwykle kosztowny zabieg po prostu ich nie miała.

 

 

 

Wspomniana organizacja i pracujący w niej lekarze postanowili podjąć się niezwykle trudnego zabiegu i pomóc Kamerunce w powrocie do normalnego życia. Operacja zakończyła się sukcesem i sprawiła, że na jej twarzy znów zagościł uśmiech. 27-latka przyznała, że znów czuje się wolną, a przede wszystkim piękną kobietą. Już nie wstydzi się wyjść z domu i nie ma problemów w kontaktach z innymi ludźmi.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube,com, foto youtube.com

Nietypowego zatrzymania dokonali policjanci z Jaworzna. W poniedziałkowy wieczór patrolując ulicę miasta nieoznakowanym radiowozem natknęli się na młodą kobietę, która usilnie próbowała złapać stopa. Kiedy się zatrzymali i zapytali czy mogą jej w jakiś sposób pomóc, 20-latka oznajmiła, że jak najszybciej musi dojechać do Krakowa. Ze względów oczywistych funkcjonariusze odmówili spełnienia jej prośby. Wtedy próbowała przekupić ich narkotykami!

 

 

 

 

Dziewczyna nie zdawała sobie sprawy z kim ma do czynienia i usilnie próbowała przekonać mężczyzn torebką z białym proszkiem, którym chętnie chciała się podzielić. 20-latka w ogóle nie zorientowała się, że coś jest nie tak i po krótkiej rozmowie mężczyźni ujawnili swoją tożsamość. Zaskoczona kobieta została zatrzymana i przewieziona na komisariat.

 

 

Po przebadaniu zawartości woreczka okazało się, że jest to amfetamina. Jakby tego było mało 20-letnia Krakowianka posiadała przy sobie jeszcze więcej torebek z białym proszkiem. Kobieta za handel i posiadanie narkotyków może spędzić w celi nawet trzy lata. W jej sprawie toczy się dochodzenie mające ustalić, czy była dilerem i zajmowała się handlem narkotykami na szeroką skalę.

 

 

 

źródła: se.pl, foto pixabay.com