Mowa o Shamimie Bagum, która jako 15 latka uciekła z Londynu i wstąpiła w szeregi Państwa Islamskiego. Dziś, jako 19 latka, chce wrócić.

 

Do sytuacji doszło w 2015 roku, gdzie wraz z dwoma koleżankami uciekła z Wielkiej Brytanii. Przyznała, że po dotarciu do nieformalnej stolicy Państwa Islamskiego – Rakki – ich ścieżki szybko się rozeszły. Wiadomo, że jedna z trójki dziewczyn – Kadiza Sultana zginęła w ataku bombowym rok po przyłączeniu się do terrorystów.

 

W styczniu 2019 roku dziennikarz z “The Times” Anthony Loyd odnalazł Begun w syryjskim obozie dla uchodźców. Z przeprowadzonego z nią wtedy wywiadu dowiedzieliśmy się, że Brytyjka była w zaawansowanej ciąży i chciała wrócić do ojczyzny. Obecnie Bagum – już po porodzie – kilkukrotnie wypowiadała się w mediach, jednak nigdy nie wyraziła skruchy czy krytyki terroryzmu. Nie potępiła jednoznacznie swojej decyzji o przyłączeniu się do Państwa Islamskiego, co więcej powiedziała, że jej nie żałuje, a pobyt tu sprawił, że jest silniejsza jako osoba. Jak mówi, głównym powodem powrotu jest fakt, że urodziła syna i chce by dorastał w lepszych warunkach. Kobieta obawia się o jego los ponieważ nie jest to jej pierwsze dziecko – dwójka wcześniejszych zmarła niedługo po narodzeniu.

 

Informacja o powrocie Shamimy do Wielkiej Brytanii przez obywateli została przyjęta ze złością, a szef brytyjskiego MSW Sajid Javid od początku deklarował, że zrobi, co może, by uniemożliwić kobiecie powrót. Z ostatnich doniesień wynika, że w sprawie Bagum została wszczęta procedura pozbawienia jej brytyjskiego obywatelstwa. Oczywiście prawo międzynarodowe nie pozwala na to by ludzie stawali się bezpaństwowcami jednak w przypadku młodej matki – brytyjskie władze informują, że kobieta posiada też obywatelstwo Bangladeszu. Oficjalnego potwierdzenia ze strony rządu tego kraju jednak nie ma. Rodzina kobiety, stara się ze wszystkich sił sprowadzić ją do domu i zapowiada apelację. Jednak nawet jeśli wróci, to z pewnością odpowie przed sądem za swoje wspierające terroryzm działania.

 

źródło: Sky News, TheSun, 

Żródło zdjęcia: Youtube

Zobacz też: Ta POLICJANTKA nakarmiła PIERSIĄ obce, niedożywione NIEMOWLĘ! Po tym co ZROBIŁA pokochały ją MILIONY ludzi na ŚWIECIE! (wideo)

 

Piekło jakie przez cztery lata związku przeżył 22-letni Alex Skeel z Wielkiej Brytanii jest nie do opisania. Mężczyzna tkwił w bagnie, z którego nie potrafił się wydostać. Wszystko przez jego narzeczoną, która traktowała go jak swojego niewolnika. 22-letnia Jordan Worth okazała się osobą bezwzględną i nie mającą żadnych skrupułów. Manipulowała Alexem i zniszczyła mu życie!

 

 

 

 

Kto wie jakby skończyła się ta historia gdyby nie interwencja policji, którą wezwali zaniepokojeni sąsiedzi. 22-latek został uratowany w ostatniej chwili. Zdaniem lekarzy, którzy go badali mógł umrzeć w ciągu najbliższych kilku tygodni. Kiedy Alex został zabierany z domu, w który przeżył swoją 4-letnią gehennę ważył zaledwie 44 kilogramy. Miał liczne rany na ciele i był wrakiem człowieka.

 

 

 

Mężczyzna powoli dochodzi do siebie i uczy się na nowo żyć. Podczas jednego z telewizyjnych wywiadów wyjawił, że wstydził się przyznać, że był bity i upokarzany przez kobietę. Alex stwierdził, że czuł w sobie niemoc i ciągły strach. Jordan całkowicie zawładnęła jego życiem i zakazała mu jakichkolwiek kontaktów z rodziną! Para miała ze sobą trójkę dzieci i to właśnie one były głównym powodem dla, którego 22-latek nie potrafił zakończyć toksycznego związku. Alex na szczęście dziś nie widuje swojej narzeczonej, ponieważ Jordan najbliższe 7,5 roku spędzi w policyjnej celi.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

 

 

 

Historia Jenny Todd z Wielkiej Brytanii zadziwiła miliony kobiet na całym świecie. Wiele z nich dałoby wszystko, by móc mieć takie piersi jak ona. Mimo, że koleżanki jej zazdroszczą 27-latka ich nienawidzi i chce je jak najszybciej zmniejszyć, by mieć spokój! Jenna twierdzi, że na jej decyzję bardzo duży wpływ mieli koledzy ze szkoły, którzy wyśmiewali ją z powodu obfitego biustu. Nabawiła się przez to kompleksów i zamiast dumy czuje wstyd!

 

 

 

 

Brytyjka może pochwalić się naprawdę obfitym biustem. Swój rozmiar nie zawdzięcza pracy chirurga a matce naturze, która, trzeba to uczciwie przyznać obdarzyła ją dość „hojnie”. Niestety kobieta nie jest wcale zadowolona z tego powodu. Wręcz przeciwnie nie lubi swoich dużych piersi, które bardzo jej przeszkadzają. Rozmiar biustu 27-latki to 70GG i jak sama przyznała jest on dla niej wielkim kłopotem. Jenna pracuje jako pielęgniarka i bardzo się męczy. Kobieta uważa, że to właśnie piersi sprawiają jej dokuczliwe bóle kręgosłupa.

 

 

Jej zdania nie podzielają lekarze, których błagała o operację zmniejszenia piersi. Specjaliści są zdania iż jest zbyt młoda na tak poważny zabieg, a jej decyzja jest spowodowana kompleksami z dzieciństwa stąd taka, a nie inna reakcja. Z ich opinii wynika, że problemy natury psychicznej mają największy wpływ na jej zachowanie. Zdiagnozowano u niej dysmorfobię, czyli lęk przed częścią ciała, która według chorego wygląda niekorzystnie. Miejmy nadzieję, że lekarze zrobią wszystko, by Jenna nie zmniejszała piersi, ponieważ wygląda perfekcyjnie.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com foto youtube.com

31-letni Daniel Brandon od dziecka fascynował się dziką przyrodą. Szczególnie dużą sympatią darzył pająki i węże. I to właśnie miłość do tych drugich doprowadziła do tragedii. Mężczyzna hodował ogromnego ponad 2,5 metrowego pytona, do którego był bardzo przywiązany. Posiadał go od momentu, kiedy gad mieścił się w jego dłoni. Każdego wieczoru wyciągał Tiniego z akwarium i bawił się z nim.

 

 

 

Brytyjczyk darzył stworzenie dużym kredytem zaufania i na pewno nie przewidział, że tamtego feralnego dnia zabawa zakończy się, tak makabrycznie. Wyniki sekcji zwłok i trwające kilka miesięcy śledztwo dowiodło, że Daniel został uduszony przez swojego węża. Początkowo policjanci badali sprawę pod kątem morderstwa bądź nieszczęśliwego wypadku. Najnowsze ustalenia biegłych jednoznacznie wskazały, że 31-latek stał się ofiarą 2,5 metrowego pupila.

 

 

 

Młody mężczyzna prócz pytona, trzymał w mieszkaniu 10 innych gadów, a także tarantule. Śmierć syna okazała się szokiem dla jego matki. Kobieta nie jest w stanie zrozumieć dlaczego syn zginął w tak dramatycznych okolicznościach. Przyznała, że wielokrotnie zwracała mu uwagę, ponieważ Tiny zachowywał się agresywnie nawet w stosunku do swojego opiekuna. Jednak 31-latek przekonywał ją, że wie jak sobie poradzić z ulubieńcem. Niestety tamtego wieczoru wyraźnie zabrakło mu sił, a miłość jego życia doprowadziła go do śmierci.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Fanki opalania by wyglądać idealnie są gotowe na wszystko . Z podobnego założenia wyszła 20-letnia Danni Bruce z Notthingham w Wielkiej Brytanii. Dziewczyna postanowiła przyspieszyć efekty opalania i postanowiła pójść na łatwiznę. Kupiła samoopalacz, który miał pomóc jej w problemie, a sprawił, że do dziś wstydzi się wyjść z domu.

 

 

 

Młoda Brytyjka nałożyła na skórę preparat o nazwie Darker Than Dark („ciemniejszy niż ciemny”) marki St. Moriz. Danni spodziewała się, że jej skóra będzie wyglądać tak jak zapewniał producent. Niestety po zaledwie 5 minutach zaczęło dziać się z nią coś dziwnego. Zamiast ciemnego brązu pojawił się zielonkawy kolor, który przypominał bardziej postacie z kreskówek takie jak Shrek, Fiona czy siłacz Hulk.

 

 

Załamana dziewczyna bała się pokazać swoim rodzicom i znajomym, a kiedy się na to zdecydowała wszyscy zaczęli z niej żartować tworząc śmieszne fotomontaże z jej twarzą. Sprawą zainteresowały się nawet lokalne media. 20-latka przyznała, że postanowiła użyć najmocniejszego środka, ponieważ liczyła na trwały efekt, jednak to co pojawiło się na skórze przerosło jej najśmielsze oczekiwania.Próby spłukania feralnego produktu spełzły na niczym. Danni musi się więc uzbroić się w cierpliwość i odczekać kilka dni w domu.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Na niecodzienny, a zarazem ratujący życie nienarodzonego dziecka zabieg zdecydowali się lekarze z Belgii. Ciąża 26-letniej Bethany Simpson z Wielkiej Brytanii od początku była zagrożona, dlatego aby maleństwo w jej brzuchu mogło w przyszłości normalnie funkcjonować zespół chirurgów z belgijskiego szpitala zgodził się przeprowadzić innowacyjną operację.

 

 

 

 

Kobieta miała urodzić w kwietniu, jednak z racji poważnych komplikacji zdrowotnych jej nienarodzonej córeczki lekarze postanowili wykonać operację, która pozwoli jej na normalne funkcjonowanie w przyszłości.W tym celu rozcięli brzuch 26-latki i wyjęli z niego jej 7 miesięczne dziecko. Na szczęście bardzo skomplikowana operacja zakończyła się sukcesem i dziewczynka ponownie trafiła do brzucha swojej mamy, w którym spędzi kolejne 2 miesiące. pozostałe do rozwiązania.

Brytyjka od samego początku ciąży wiedziała, że jej córka ma rozszczep kręgosłupa, dlatego robiła wszystko, by znaleźć odpowiednią klinikę, która podejmie się trudnego wyzwania. Rękawicę podjęli belgijscy chirurdzy, którzy sprostali zadaniu. Dzięki ich wysiłkowi córka Bethany Simpson będzie miała szansę na normalne życie.

 

 

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

Historia 29-letniej Sarah Bramley to przykład na to do czego prowadzi nieodpowiedzialne zachowanie. Dziewczyna chciała dokuczyć byłemu partnerowi, więc wysłała mu zdjęcie ze swoim nowym chłopakiem. Fotografia została wykonana kiedy para kochała się ze sobą. Kobieta nie spodziewała się, że mężczyzna posunie się do najgorszego. Zazdrosny David Sauders wpadł w szał i zamordował chłopaka Sarah.

 

 

 

 

Konsekwencje i odpowiedzialność jaka ciąży na barkach 29-latki z Newcastle w Wielkiej Brytanii spowodowały, że brytyjski sąd uznał ją winnom i skazał na 4 miesiące pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wyroku jakie odczytał sędzia napisano, że dziewczyna niejako podżegała byłego partnera do zbrodni. Kobieta najprawdopodobniej chciała w ten sposób wywołać w nim zazdrość i poniekąd jej się to udało. Jednak jej finał był tragiczny.

 

 

 

 

33-letni David Saunders, który zamordował nożem chłopaka Sarah spędzi w więzieniu resztę swojego życia, ponieważ sąd wymierzył mu najsurowszy wymiar kary. Z wiadomości jakie podał sędzia wynika, że Sarah zdawała sobie sprawę, że jej były był osobą wybuchową i łatwo wpadał w szał mimo to postanowiła się na nim odegrać. Dziewczyna swoim zachowaniem wywołała lawinę tragicznych wydarzeń, których niestety już nie da się cofnąć.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto youtube.com

Do wstrząsających wydarzeń doszło w zimny styczniowy poranek w Birmingham (Wielka Brytania). Policja znalazła ciało 7-letniego chłopca, który leżał martwy na progu własnego mieszkania. Zarzuty w tej sprawie usłyszeli już 35-letnia matka Hakeema i jego 56-letni wujek. Laura Heath i Tomothy Buske zostali oskarżeni o szereg zaniedbań jakich dopuścili się wobec dziecka, a w konsekwencji do jego śmierci.

 

 

Według pierwszych ustaleń brytyjskiej prasy matka i wuj zmusili chłopca do stania przed swoim domem. Działo się to w bardzo zimny i deszczowy dzień. 7-letni Hakeem Hussain w wyniku tego zapadł w hipotermię i jego serce zatrzymało się. Jego ciało leżało skulone w kłębek na wycieraczce przed drzwiami. Dziecko zamarzło na śmierć. Działania członków rodziny były zaplanowane. Nie wiadomo jedynie jak dużo czasu chłopiec spędził na dworze.

 

Pogotowie, które przyjechało na miejsce jedyne co mogło zrobić to stwierdzić zgon 7-latka. Para obecnie przebywa w areszcie i czeka na wyrok. Pewne jest to, że chłopiec wylądował na zewnątrz ze względu na to, że zachowywał się niegrzecznie w szkole. Była to forma kary, jaką przewidziała dla niego matka. Niestety kobieta nie wzięła pod uwagę tego, że zbyt niska temperatura powietrza może okazać się zabójcza dla jej dziecka. Chłopiec nie miał najmniejszych szans na przeżycie. Policja cały czas poszukuje świadków tego bulwersującego zdarzenia.

 

 

źródła: metro.co.uk, foto youtube.com

20-letnia Fatima Khan z Wielkiej Brytanii ma na sumieniu przerażającą zbrodnię. Młoda kobieta nie przejęła się losem swojego chłopaka, który w kałuży krwi konał na chodniku. Mało tego zamiast udzielić mu pierwszej pomocy prowadziła transmisję live dla znajomych na Facebooku. Przerażającą śmierć chłopaka widziało tysiące Internautów. Do tego szokującego zdarzenia doszło w grudniu 2016 roku, jednak dopiero teraz udało się ją zakończyć.

 

 

 

 

 

Mężczyzna, który zginął to były chłopak Fatimy. 18-letni Khalid Safi został zamordowany przez kuzyna kobiety, Razema Khana. Zbrodni dokonano w jednej z kawiarni znajdujących się we wschodniej części Londynu. Sprawca zadał chłopakowi kilka ciosów nożem. Świadkiem zajścia była 20-latka, która nie reagowała na to co się dzieje i wszystko nagrywała telefonem komórkowym. Później nagranie zostało opublikowane na Facebooku i opatrzone podpisem „Tak kończą osoby, które ze mną zadzierają”.

 

 

 

Sprawa dziewczyny, jak i brutalne morderstwo 18-latka poruszyło brytyjską opinię publiczną, jednak dopiero po dwóch latach osądzono kobietę. W uzasadnieniu sądu napisano, że Fatima Khan zaplanowała morderstwo swojego chłopaka. Kobieta najbliższe 14 lat spędzi w więzieniu. Motywem zbrodni była chęć pozbycia się młodego mężczyzny. Niestety policjanci nadal nie znaleźli wykonawcy okrutnej zbrodni. Razem Khan uciekł z Anglii i do tej pory nie udało się go złapać.
źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com