Pewien mężczyzna żył sobie nie wiedząc, jak ogromne zagrożenie tkwi w jego ciele. To co uważał za bolesne pryszcze na plecach okazało się czymś o wiele gorszym. W jego ciele w skutek ugryzienia gza zagnieździły się larwy tego owada. Amerykanin zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że w jego organizmie żyje „obcy”, które konsumuje go na żywca. Ze złożonych przez owada larw urodziły się młode osobniki, które dosłownie „ucztowały” na jego ciele.

 

 

O problemie jaki mu doskwiera opowiedział swoim przyjaciołom. Kiedy ci za pomocą pęsety chcieli pozbyć się „pryszcza” wyciągnęli z jego pleców ogromną, wstrętną larwę. Mężczyzna może mówić o sporym szczęściu, gdyby nie interwencja znajomych mogło dojść do tragedii. Larwy gza są bardzo niebezpieczne dla ludzkiego organizmu. Są przyczyną zakażeń i powodują ciężkie choroby, które mogą zakończyć się śmiercią.

 

 

Na całe szczęście w tym przypadku do zakażenia nie doszło, a mężczyzna swoje zdrowie zawdzięcza spostrzegawczym przyjaciołom, których interwencja uchroniła go od poważnych konsekwencji. Wideo jest obrzydliwe, ale dzięki niemu możemy zobaczyć, że coś co wygląda jak zwykła krosta na plecach, może okazać się zupełnie czymś innym.

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Historia 66-letniej Amerykanki, mieszkanki Massachusetts powoduje ciarki na plecach. Kobieta od dłuższego czasu narzekała na okropne ataki kaszlu, przez które nie mogła normalnie funkcjonować. Prócz tego odczuwała ogromny ból w prawym boku, tuż pod żebrami. Aby rozwiązać dokuczliwe problemy udała się do lekarza. Po badaniach, gdzie zdiagnozowano grypę medyk przepisał jej leki i odesłał do domu zalecając odpoczynek.

 

 

Pomimo wdrożenia leczenia Amerykanka nie odczuwała żadnych zmian. Nadal dokuczał jej suchy kaszel i uciążliwy, przeszywający ból. Do tego na jej ciele powstała ogromna, sina plama zajmująca znaczną powierzchnię brzucha i prawy obolały bok. Nie zwlekając, ponownie odwiedziła specjalistę. Przerażony lekarz szybko zorientował się, że źle zdiagnozował pacjentkę i zalecił tomografię komputerową i przeprowadzenie dodatkowych badań.

 

Dopiero wtedy rozwiązano szokującą dla niej zagadkę. 66-latka została zakażona pałeczką krztuśca, a uciążliwy kaszel i duszności wywołane chorobą spowodowały złamanie dziewiątego żebra, które się przesunęło. Stąd ogromny siniak na ciele. Diagnoza była dla niej o tyle szokująca, że 8 lat wcześniej szczepiła się przeciwko tej chorobie. Kobieta musiała zostać zoperowana, a także przeszła długą terapię antybiotykową. Dzięki temu powróciła do pełnego zdrowia.

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Cristiano Ronadlo to bez wątpienia jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu. Oprócz boiskowego talentu napastnika Realu Madryt cechuje coś jeszcze, wielkie serce. Piłkarz niejednokrotnie udowodnił, że liczy się dla niego każdy człowiek, a w szczególności ten, który najbardziej potrzebuje pomocy. Gwiazdor angażuje się w liczne akcje charytatywne i pomaga osobom dotkniętym przez los.

 

 

 

Jak wiemy wśród zawodników dużą popularnością cieszą się tatuaże. Piłkarze prześcigają się w ilości i wielkości malowideł na ciele. Zupełnym przeciwieństwem w tym temacie jest Cristiano Ronaldo. Portugalczyk nie ma ani jednego tatuażu i jak sam przyznał nigdy go miał nie będzie. Gwiazdor Realu podczas jednego z wywiadów wyznał, że są dla niego ważniejsze rzeczy niż „jakieś malowidła na ciele”.

 

 

 

Piłkarz tłumaczy to istotnymi dla siebie względami. Ronaldo regularnie oddaje krew, jest również dawcą szpiku, a  Tatuaż sprawiłby, że nie mógłbym oddawać krwi przez pół roku, nawet rok. Pomagam innym, a to ważniejsze niż jakiś rysunek.” Trzeba przyznać, że jego zachowanie jest godne pochwały, a inni zawodnicy powinni brać z niego przykład. Zresztą sam Portugalczyk niejednokrotnie zachęcał kolegów do tego typu form pomocy. Wielkie brawa!

 

 

 

źródła: jastrząbpost, foto youtube

Przypadek Cody Harman jest naprawdę zadziwiający. Jeszcze dziesięć lat temu była śliczną, pełną życia dziewczyną. Świadczą o tym zdjęcia z jej ślubu i imprezy weselnej. Wszystko zmieniło się w momencie kiedy postanowiła rozwieść się ze swoim mężem. Choć ich związek był bardzo krótki, małżeństwo trwało raptem rok, to Cody uważa ten czas jako najpiękniejsze chwile w swoim życiu. Mimo, że kochała swojego męża do rozwodu skłoniło ją przekonanie, z którym żyła od dzieciństwa.

 

fot.instagram.com

 

31-latek, bo dziś Cody jest mężczyzną w jednym  z wywiadów przyznał, że od wczesnych lat był przekonany, że urodził się w złym ciele. Nie potrafił zaakceptować, że jest kobietą . Jednak przez wiele lat bojąc się, że zostanie odrzucony przez głęboko wierzących rodziców i znajomych żył w niechcianej „powłoce”. W 2007 roku ożenił się i jak sam przyznał mimo, iż był szczęśliwy ze swoim partnerem czuł, że „utracił siebie”.

 

 

Rok później postanowił się rozwieść i była to dla niego przełomowa chwila. Opowiedział o swoim  transseksualizmie i zdecydował się na zmianę płci. Cody przeszedł kurację hormonalną, usunął piersi i zdecydował się na neophallopalstykę, czyli wytworzenie męskich narządów rozrodczych. Po udanej korekcie płci został jednym z najpopularniejszych w USA  kulturystów.

fot.instagram.com

 

źródła: dailystar.co.uk, foto youtube.com, instagram.com

Młode małżeństwo z niecierpliwością wyczekiwało momentu narodzin swojego potomka, który miał być dopełnieniem ich wielkiej miłości. Przez długie 9 miesięcy Kara i Nikki przygotowywali się do roli rodziców i dbali o to, by przyszła mama urodziła zdrowe dziecko. Kiedy wreszcie przyszedł czas narodzin cała rodzina w zniecierpliwieniu czekała informacji o maleństwie. Niestety nie były one najlepsze. Kara powiła chłopca, który był poważnie chory.

 

 

 

Jego ciało w 80 procentach pokrywały bardzo dziwne krwawe plamy. Chłopczyk wyglądał bardzo źle i natychmiast został szczegółowo zbadany. Diagnoza, jaką postawił lekarz była dopełnieniem smutku świeżo upieczonych rodziców, maleństwo cierpiało przez znamiona melanocytowe, które pojawiły się w bardzo rzadko spotykanej ilości. Zazwyczaj występują one pojedynczo i nie stanowią zagrożenia dla życia, jednak u Dylana doszło do najgorszego. Ogromna ilość znamion wiązała się z wieloma groźnymi powikłaniami, a najgroźniejszym z nich jest rak skóry.

 

 

 

Rozpoczęła się trudna i długa droga o wyleczenie chłopczyka. Lekarze nie mogąc usunąć tak ogromnych płatów skóry postanowili zastosować innowacyjne metody leczenia. Pod skórę Dylana wszczepiono implanty, które powoli napełniano solą fizjologiczną, aby ją rozciągnąć. Dzięki temu po wycięciu krwawych znamion można było przykryć odsłonięte miejsca. W ciągu 4 lat swojego życia i ciągłej walki o zdrowie chłopczyk przeszedł już 30 operacji, jednak to dopiero początek wyboistej drogi.

 

 

 

Rodzice wierzą, że kiedyś ich ukochany chłopczyk całkowicie pozbędzie się dokuczliwych znamion i robią wszystko, aby mu pomóc, ponieważ chłopiec może w przyszłości zachorować na złośliwy nowotwór skóry. Kara i Nikki walczą i jak zapewniają nigdy nie złożą broni.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Niektórzy twierdzą, że wygląd nie ma znaczenia, liczy się wnętrze i to jakim człowiek jest się naprawdę. Trudno jednak nie oprzeć się pokusie, że teza ta jest dość mylna i zbyt ogólnikowa. Przykładem jest 19-letnia Rosjanka, na punkcie jej urody szaleje tysiące nastolatek w Rosji i na świecie. Mało tego uważają ją za ideał kobiety i za wszelką cenę próbują się do niej upodobnić. Szaleństwo na punkcie ślicznej Liki Andreevy osiągnęło już granicę absurdu!

Dziewczyna została uznana za najpiękniejszą kobietę do lat 20 w Rosji. Popularność jaką zyskała zawdzięcza mediom społecznościowym. Jej profil na Instagramie obserwuje prawie 300 tysięcy osób, a liczba ta z każdym dniem staje się coraz większa. Niektórzy już wróżą jej wielką światową karierę modelki. Jakby tego było mało młoda Rosjanka zarzeka się, że urodę odziedziczyła w genach i nigdy nie udoskonalała swojego wyglądu.

 

 

Trzeba przyznać, że Lika Andreeva naprawdę wygląda jak kobieta doskonała, Piękne długie blond włosy, zmysłowe usta, czy idealna talia osy tylko dodają jej seksapilu. Fani i fanki młodej Rosjanki są niemal pewni, że ich idolka jest w 100 procentach naturalna o czym świadczą pozytywne komentarze pod każdym zdjęciem jakie publikuje. Nastolatki czekają  teraz na moment, kiedy Lika zdradzi im co zrobić żeby wyglądać tak jak ona.

 

 

 

źródła: papilot.pl, foto instagram.com

Może się wydawać, że życie pogodnej i pięknej Meghan Gilbert od początku było usłane różami. Niestety historia tej wysportowanej dziewczyny jest bardzo smutna, a to co przeżywała jako nastolatka, o mały włos nie doprowadziło jej do samobójstwa. Dziewczyna jeszcze kilka lat temu zmagała się z problemem otyłości i ważyła 90 kilogramów. Przez swoją masę była szykanowana przez koleżanki i kolegów z klasy. Doprowadziło ją to do ogromnych kompleksów, przez co załamała się psychicznie. Ucieczki od problemów szukała w alkoholu i narkotykach.

 

 

Niewiele brakowało, a przez problemy mogła stracić życie. Meghan zażyła o jedną tabletkę za dużo i wylądowała w szpitalu. Od lekarzy dowiedziała się, że była na granicy życia i śmierci. Kiedy pewnego dnia spojrzała na jeden ze swoich tatuaży, na którym widniał napis „krocz przed siebie idąc za wiarą, nie za wzrokiem” postanowiła, że musi uwierzyć w siebie i zmienić swoje życie na lepsze.

 

 

Dziewczyna rozpoczęła morderczą walkę ze swoimi słabościami. Wróciła do Boga, dzięki czemu odzyskała nadzieję na bycie lepszą osobą. Porzuciła też toksycznych znajomych, którzy zniszczyli jej życie. Zaczęła również regularnie uprawiać sport i chodzić na siłownię. Dzisiaj jest modelką fitness, uczęszcza na regularne ćwiczenia i stosuje zdrową dietę. Swoją przemianę opisuje na Instagramie, gdzie obserwuje ją wiele osób. 21-latka stała się dla nich inspiracją i nadzieją na lepszą przyszłość.

 

 

źródła: independent.co.uk, foto instagram.com

Amou Haji to bez wątpienia „najbrudniejszy” człowiek na świecie. 80-letni Irańczyk od niemal 60-lat nie mył swojego ciała i jak twierdzi wcale nie czuje się z tym źle! Mieszkający na co dzień na pustyni, z dala od ludzkich zabudowań staruszek jest przekonany, że higiena osobista miała negatywny wpływ na jego zdrowie. Mężczyzna ze względu na swój specyficzny tryb życia nigdy się nie ożenił i raczej stroni od ludzi. Mieszkańcy najbliższej wioski Dejgah są pewni, że 80-latek oszalał i na jego widok pukają się w głowę. Amou nic sobie z tego nie robi i od lat żyje, tak jak mu wygodnie.

 

 

 

 

Starszy pan jest nie lada atrakcją dla turystów i dziennikarzy, z którymi chętnie rozmawia. W rozmowach podkreśla, że przestał się kąpać, ponieważ skłoniły go do tego życiowe perypetie i choroba dzięki , której zrozumiał, że czystość przynosi mu więcej szkody niż pożytku! Haji uważa, że odkąd przestał się kąpać czuje się zdecydowanie zdrowiej i jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

 

 

Wiekowy Irańczyk to prawdziwy fenomen nie dość, że się nie myje to unika spożywania świeżych pokarmów, a jego głównym składnikiem odżywczym jest padlina, której szuka podczas wędrówek po pustyni. Wolne chwile spędza na paleniu fajki, którą nabija zwierzęcymi odchodami, a odpoczywa w specjalnie wykopanej podziemnej jamie, która chroni go przed południowym słońcem i mroźnymi, pustynnymi nocami. Wody używa tylko po to, aby zgasić pragnienie.

 

źródła: kozaczek.pl, youtube.com foto youtube.com

23-letnia Amber Luke była kiedyś śliczną, drobną blondynką, która bez wysiłku mogła znaleźć sobie chłopaka. Niestety nie była zadowolona ze swojego wyglądu, dlatego postanowiła przejść metamorfozę. Jednak tak drastyczne zmiany jakie zafundowała sobie w ciągu kilku  lat przeraziły jej rodzinę i znajomych. Z pięknej, pełnej życia młodej kobiety stała się potworem. Dziś jej ciało zdobi ponad 50 tatuaży, prócz nich przeszła szereg różnych modyfikacji zmieniając się nie do poznania.

 

 

 

 

 

 

Australijka przyznała się w jednym z wywiadów, że obsesja na punkcie tatuaży i eksperymentów ze swoim ciałem narodziła się kiedy miała 16 lat. Twierdzi, że właśnie wtedy zdała sobie sprawę, że nie czuje się w nim najlepiej. Obecnie może pochwalić się 50 tatuażami i szokującymi modyfikacjami takimi jak tunele w uszach czy rozdwojony, wężowy język. Kobieta wydała na wszystko około 30 tysięcy złotych.

 

 

Amber Luke na pytanie dlaczego to zrobiła odpowiedziała, że z prostej przyczyny, ponieważ nie akceptowała swojego naturalnego wyglądu. Mimo, że nie narzekała na zainteresowanie ze strony płci przeciwnej twierdzi, że nienawidziła swojego odbicia w lustrze. Jej marzeniem było wyglądać inaczej niż wszyscy, a wtedy była zwykłą niczym niewyróżniającą się 16-latką. Modyfikacje jakie sobie zafundowała całkowicie odmieniły jej ciało i życie. Jej ostatni tatuaż pojawił się na gałkach ocznych. Planem na przyszłość jest spiłowanie zębów, tak by przypominały kły wampira.

źródła: dailymail.co.uk ,foto youtube.com