Sprawa konfliktu małżeńskiego między Justyną, a Piotrem Żyła wciąż budzi wiele emocji. Kilka miesięcy temu żona skoczka opublikowała wymowny wpis, w którym pod jego adresem pojawiło się wiele zarzutów. Najważniejszy i najbardziej bolesny był ten, o jego wyprowadzce z domu do mieszkania kochanki. Internauci kipieli ze złości, a najbardziej dostało się Justynie, zarzucano jej upublicznienie informacji, która powinna zostać wyjaśniona między nią, a jej mężem.

 

 

 

Okazuje się, że afera jaką rozpętała Justyna wcale nie zaszkodziła jej wizerunkowi, a wręcz przeciwnie wyniosła ją na wyżyny. Małżonka naszego skoczka póki co odcina kupony i staje się coraz bardziej rozpoznawalna. Niedawno zdecydowała się na rozbieraną sesję w „Playboyu” czym wywołała zaskoczenie milionów Internautów. Jak sama wtedy przyznała zrobiła to, ponieważ chce mieć piękną pamiątkę na stare lata.

 

 

 

Wszystko na to wskazuje, że to nie jedyny sukces na koncie Justyny, jak wynika z ustaleń „Super Expressu” żona naszego skoczka ma przed sobą życiową szansą, a drzwi do świata polskiego-show biznesu stoją przed nią otworem. Żyła dostała propozycję od stacji TVN i istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że zobaczymy ją w kolejnym sezonie niezwykle popularnego show „Agent-Gwiazdy”. Ostateczna decyzja należy do Justyny. Zgodzi się?

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost,pl, foto youtube.com

 

Media manipulują – tak mówią wszyscy i teoretycznie wszyscy się z tym zgadzają. Okazuje się, że dla widowni jednak nie znaczy to to samo… Manipulują tylko te media, które mają inne poglądy niż my? Dziennikarka Portalu Niezależnego (portalniezalezny.pl) porównała wydania „Faktów” i „Wiadomości” z tego samego dnia, aby zobaczyć jakimi informacjami się różnią, albo jak interpretują tego samego newsa . Była neutralna, a zaatakował ją tłum rozwścieczonych sympatyków…obu partii.

 

Dziennikarka nie była po żadnej stronie, nie zdradziła swoich sympatii politycznych – zaprezentowała informacje z „Wiadomości” i „Faktach” materiał po materiale i interpretowała ich przekaz. Oczywiście wybrała te newsy, w których wyczuła najwięcej manipulacji.  Dostało jej się za to w komentarzach, bo okazuje się, że jak nie chwalisz to jesteś przeciwko…

 

Przerażająco nasz kraj jest podzielony – nawet ze względu na programy informacyjne. Zobaczcie materiał, a potem przeczytacie w komentarzach, co się mówi o osobie, która wyraża własne zdanie.  Na próżno zwalać winę na „dzisiejszą młodzież”, bo własnie ta szlachetna „starszyzna” wykazuje się największą kreatywnością w obelgach…

źródło: youtube.com

Doda nie raz już powtarzała, że nie ma konfliktu, która ona by zaczęła. Tak też było z wojną z Agnieszka Szulim, która wyśmiewała uraz kręgosłupa piosenkarki i jej starszych rodziców. Doda na osobności w toalecie powiedziała prezenterce, co o niej myśli.

Tak zaczęła się otwarta, medialna wojna dwóch celebrytek. Chociaż przegrana sprawa w sądzie Agnieszki przeciwko Dodzie, nieco ją uciszyła to wznowiła ją akcja z tegoroczną Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, kiedy rzekomo to TVN nie pozwolił promować licytacji Dody. Zdjęcie, które teraz opublikowała Doda nie zostawia złudzeń, dlaczego Szulim ma takie wpływy w TVNie!

 

Doda najwyraźniej przeglądała zdjęcia z „Balu dziennikarzy”, gdzie musiała wypatrzeć zdjęcia Edwarda Miszczaka z mężem Agnieszki Szulim-Starak. Mąż prezenterki zawsze stara się pozować w sposób „nieoczywisty”, robiąc przy tym dziwne miny i pozy.

 

Tym razem pozując z dyrektorem TVNu pokazał, jakie mają ze sobą bliskie relacje… Nie każdy odważyłby się robić takie miny z tak ważną personą. Nie ma chyba złudzeń, że Agnieszka może swobodnie prosić o różne przysługi Edwarda Miszczaka?

 

Zdjęcie pokazane przez Dodę i opatrzone napisem „buzi, buzi” wyraża więcej niż sympatię dwóch panów. Doda nie ma czego szukać w TVN – Agnieszka może tam wszystko i nigdy (dopóki jest żoną Piotra) nie pozwoli, aby Doda mogła się tam promować.

A kiedyś piosenkarka była mile widziana w tej stacji… Wystarczy sięgnąć do starych filmów z ich różnych programów – bardzo chętnie zapraszano Dodę choćby na kanapę w „Dzień Dobry TVN” czy u Wojewódzkiego.

 

Była taka komedia „Na układy nie ma rady” – jest to idealny tytuł tego ujęcia. Niezależne media TVN – to też dobry żart!

mąż Agnieszki Szulim

 

źródło: instagram.com

Na kilka dni przez 26 Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, pojawiła się wątpliwość, czy Doda – wpierająca WOŚP już od 20 lat – nie wycofa się z udziału!

 

A poszło o sukienkę, którą wokalistka przekazała na aukcję WOŚP! Sama Doda tak opisała konfliktową sytuację na swoim facebookowym profilu:

 

„W grudniu zostałam zaproszona przez sztab WOŚP do studia telewizji, by na żywo przekazać suknię, w której zaśpiewałam „Niech żyje Bal” na festiwalu w Opolu 2017. Dziś mój management został poinformowany, że TVN nie zgadza się na transmisję tej aukcji.

Czy naprawdę animozje z „prezenterką” Agnieszką, która przegrała proces – a sąd uniewinniając mnie, dał jasny dowód na jej kłamstwa – są ważniejsze niż ten szczytny cel?! Czy fakt, że stacja uwierzyła w te oszczerstwa i mnie ocenzurowano ma odbijać się na potrzebujących?

Czy pomoc innym jest mniej ważna niż układ w TVN? Rozumiem, że dany mi „ban” uniemożliwia te 30 sekund, które sztab chciał poświęcić mi na antenie? Szkoda, że nie działało to podobnie w kwestii materiałów godzących w moje dobre imię.

 

W związku z „banem” Dody, media zaczęły spekulować, czy piosenkarka w ogóle wystąpi na planowanym w ramach WOŚP koncercie w Kielcach?

Jak się okazało Doda nie wycofała swojego udziału, a po koncercie udzieliła nam wywiadu!

Czy zatem Doda „obraziła się” na Jerzego Owsiaka i czy planuje udział w kolejnym finale WOŚP?

Zobaczcie Video!

 

 

Anella na jakiś czas opanowała media internetowe, ale już jej gwiazda przygasa. Nie ma śniadaniówki, w której mogłaby się „wykazać”. Teraz głośno zrobiło się o jej „męskim odpowiedniku”, czyli Kenie. No bo cóż to za Barbie bez Kena? Ten tytuł nadano Michałowi Przybyłowiczowi. Dziwne, że dopiero teraz, skoro mężczyzna już od jakiegoś czasu pracuje w…TVNie!

 

„Żywy Ken” charakteryzuje się powiększonymi ustami, henną, makijażem i fryzurą a la Lewandowski. Co więcej pracuje jako ezoteryk „wróżbita”, swój program „Moc magii” prowadzi w TVNie oraz pracuje jako prezenter telewizyjny i reporterem w stacji ATV. Mężczyzna nie ukrywa, że uwielbia o siebie dbać, ale nie ma teraz na to czasu i podkreśla, że nigdy nie miał żadnej operacji plastycznej.

 

Reporter programu „Afera na dywaniku” zapytał „żywego Kena” o Anellę i mężczyzna wypowiedział się o niej pochlebnie, nie uważa, żeby kobieta była dziwna i ceni ją za to, że nie boi się wyróżniać.

 

Duża część rozmowy dotyczyła ezoteryki i zmagań, jakie czyhają Michała właśnie w tej pracy. Niestety „sztuczny” wygląd Kena może doprowadzić, że ocenia się go ze względów estetycznych, ale trzeba przyznać, ze mówi z dużo większym sensem niż jego lalkowa partnerka Anella.

 

Zobacz wideo:

źródło: youtube.com

 

Michalina Manios kiedy pojawiła się na castingu nie zwróciła na siebie uwagi do momentu aż zdradziła prawdę o sobie. Dorastała jako Michał, bo urodziła się jako hermafrodyta, co oznacza, że jej organizm produkował zarówno męskie jak i zeńskie hormony. Rodzice mogli „wybrać”, jakiej płci jest ich dziecko i… wybrali źle. Michalina przeszła operację zmiany płci w wieku 18 lat i w końcu była szczęśliwa w swoim ciele. Prawdopodobnie ze względu na swoją „wyjątkowość” doszła do samego finału programu „Top model”. A co później się działo w jej życiu przez sześć lat? Oj nie mało!

 

Po programie nie zrobiła spektakularnej kariery, sporadycznie brała udziałw  sesjach zdjeciowych. „Szał” na jej osobę minął wraz z zakończeniem programu. Przypomniała o sobie szerszej publiczności występując w przesłuchaniach do „The Voice of Poland”:

Głośno zrobiło się o niej w 2016 roku w związku z oskarżeniem  jej rodziny i jej samej o wyłudzenia finansowe na ponad 6,5 mln złotych. Wiązało się to z inwestycjami kierowanych do Szwecji, która założyła działalność bazując też na popularności Michaliny. Nie do końca wiadomo jak ta sprawa się rozwiązała, ale Michalina jest na wolności, więc raczej nie jest winna, co zresztą nie raz oświadczyła.

 

Dzisiaj Michalina próbuje jeszcze swoich sił w modelingu, od czasu do czasu pojawiają się jej zdjęcia ze ścianek, z nowymi ukochanymi, oraz zmianami w wyglądzie. Teraz dziewczyna wróciła do zbliżonego do naturalnego koloru włosów. Zresztą jest wierna od 3 lat temu samemu fryzjerowi i to właśnie on od czasu do czasu przypomina nam o kontrowersyjnej Michalinie.

 

Tak dzisiaj wygląda Michalina Manios:

W programie skrzywdzili ją tak:

źródło: instragram.com, youtube.pl

Któż nie zna Małgorzaty Kożuchowskiej? Ikony stylu, klasy i najgorszej serialowej śmierci? Kto nie lubi Natalii Boskiej, czy niesłusznie skompromitowanej Moniki Boreckiej w „Drugiej szansie? No kto?

No prawie nikt, bo Gosia jest przesympatyczną kobietą! Być może to świetnie wypracowany wizerunek medialny, ale takie jej prywatne wideo przekonuje nas, że musi być po prostu naturalnie fajna!

 

Na swojego Instagrama wstawiła filmik z planu „Drugiej szansy”, gdzie pokazuje jak się bawi między ujęciami. Chociaż jest w czerwonej, eleganckiej sukni, to tańczy nieco niestandardowo. Trzeba przyznać, że jest przy tym zabawna i urocza jednocześnie. Aktorka ma niezłe poczucie rytmu i humoru!

Czyżby chciała wystąpić w „Tańcu z gwiazdami”? My byśmy bardzo tego chcieli, aby wystąpiła!

 

Małgorzata Kożuchowska to ma styl! Zobacz wideo, fajna ta Kożuchowska, co nie?

https://www.instagram.com/p/Bdh37VsjvBR/?hl=pl&taken-by=malgorzatakozuchowska_

źródło: instagram.com

Aleksandra Kuligowska była dla Marcina Tyszki objawieniem pierwszej edycji Top model. Była za niska na modelkę pokazową, ale za to idealna na fotomodelkę.

W finale przegrała z Pauliną Papierską, ale rzeczywistość zweryfikowała, że to ona dostała mnóstwo propozycji po zakończeniu show! Od tej pory minęło siedem lat. Co u Oli?

 

Po programie dziewczyna radziła sobie całkiem nieźle, wzięła udział w kampanii „Apartu”, pojawiła się na wybiegu u Zienia i Minge. Aleksandra Kuligowska zachwyciła widzów skromnością i mądrością, a specjalistów z branży – fotogeniczną twarzą. Uczestniczka była również doceniana za swój styl. To prawdopodobnie skłoniło ją do projektowania ubrań.

 

Jednak z roku na rok było o niej coraz ciszej. Pojawiały się nowe edycje, nowe dziewczyny, a Ola przestała „bywać”. Teraz na jej Instagramie na próżno szukać zdjęć z sesji modowych, ostatnie pojawiły się w 2016 roku.

 

Ola niedawno się zaręczyła, wkrótce zostanie żoną. Jej wielką pasją jest podróżowanie i gotowanie. To właśnie fotografie z tej dziedziny możemy podziwiać na koncie dziewczyny. Dla modelki w dzisiejszych czasach Instagram służy również do zdobywania zleceń, najwyraźniej Oli na tym nie zależy lub nie ma co dołożyć do swojego „portfolio”.

Jeden z obserwatorów zarzucił jej, że zbrzydła. Dla nas prawie się nie zmieniła, chociaż nie wygląda tak pięknie jak pięć lat temu. Stawia na naturalność, a to nie zawsze podkreśla urodę.

Niestety modeling to branża dla młodziutkich dziewczyn. Najwyraźniej tylko Piszczałce udało się utrzymać w branży na dłużej.

Zobacz Olę, zmieniła się?

 

Jej ostatnie modowe zdjęcia:

źródło: instagram.com

Po takiej Ani Piszczałce z pierwszej edycji „TOP MODEL”nie ma już śladu! TERAZ TO RASOWA MODELKA! Już minęło 7 lat! Czy wykorzystała szanse?

 

Patrycja Wieja zasłynęła zwycięstwem w pierwszej polskiej edycji „Projektu Lady”. Wkroczyła do programu jako wulgarna tancerka erotyczna i fotomodelka, a wyszła z niego jako dama. Oczywiście po zakończeniu show zdecydowała się zupełnie odciąć od swojej przeszłości i zacząć godnie żyć, jak na damę przystało.

Odwiedziła ostatnio „Dzień Dobry TVN”, gdzie szczerze przyznała, że wykorzystuje swoje pięć minut. Okazuje się, że wygrana w programie przyczyniła się do znalezienia miłości przez Patrycję! Dziewczyna jest zakochana!

 

Patrycja przyznała się, że w najbliższym roku będzie bronić swoją pracę magisterską z Wychowania Fizycznego, które studiuje. To tu się zakochała w… trampolinach, od pierwszego treningu!

 

Dziewczyna opowiedziała o swoich odczucia, jakie jej towarzyszyły przy pierwszych ćwiczeniach na trampolinach – stwierdziła już wtedy, że to może być to, co chciałaby robić w życiu. Podchodzi do tego zawodowo, skończyła kurs z tym związanym, szkoli się u najlepszych trenerów – to sprawia, że daje jej to radość ale i chce ją przekazywać ludziom.

Patrycja nawet ma marzenie, że może zarazi więcej dziewczyn swoją pasją, np. „małą część” sekty Ewy Chodakowskiej.

 

Patrycja swoje umiejętności pokazała przy rytmicznej piosence śpiewanej przez Justynę Sawicką i naprawdę robi to wrażenie. Widać, że Patrycja świetnie się przy tym bawi i jest w tym świetna. Aż chciałoby się poskakać na takiej trampolinie.

 

Po świętach może nam wszystkim przydać się nieco ruchu, wiec można podpatrzeć u zwyciężczyni „Projektu Lady” i wybrać się na taki trening.

 

Zobaczcie wideo – robi wrażenie!

Kliknij w poniższy link:

Patrycja z „Projekt Lady” zakochana

źródło: Dzień Dobry TVN, instagram.com, YouTube.com