Dantejskie sceny rozegrały się w miniony weekend na plaży w New Jersey (USA). Młoda mama i jej kilkumiesięczna córeczka spędzały razem czas na beztroskim leniuchowaniu. Towarzyszył im ojciec kobiety. Nie zdawali sobie wtedy sprawy, że miły dzień zostanie zakłócony przez brutalny atak policjanta, a Emilly zostanie brutalnie pobita na oczach swojej córki!

 

 

 

Całe zamieszanie było spowodowane nieoczekiwaną interwencją stróżów prawa, którzy przeprowadzali kontrolę wieku osób, które spożywały na plaży alkohol. Mimo, że Emilly nie napiła się nawet łyka piwa, co potwierdziło badanie alkomatem to uwagę policjantów przykuła puszka leżąca w jej torebce. Funkcjonariusze postanowili postać przy kobiecie i popatrzeć czy nie skusi się na jej otworzenie.

 

 

 

Sfrustrowana takim obrotem spraw Amerykanka zapytała wprost, czy policjanci nie mają lepszego zajęcia niż zatrzymywanie nieletnich pijących na plaży. Wtedy stało się najgorsze. Jeden z policjantów poprosił ją, by podała mu swoje dane, jednak ona nie chciała tego zrobić. Doszło do szarpaniny i brutalnego ataku jednego z policjantów. Nagranie pokazuje szokujące zachowanie stróża prawa, który pięściami okłada bezbronną dziewczynę. Na nic zdały się płacz jej maleńkiego dziecka i protesty innych plażowiczów. Mimo, że Emilly odzyskała wolność grożą jej teraz poważne konsekwencje.

 

 

 

źródła: dailymail,co.uk, twitter.com foto twitter.com

Historia Ellie Taylor-Davis jest naprawdę wstrząsająca. Dziewczyna kochała się ze swoim chłopakiem, jednak po seksie poczuła się fatalnie. Taki stan rzeczy wytłumaczyła sobie zmęczeniem, jednak po jakimś czasie poczuła, że z jej brzuchem dzieje się coś dziwnego. Bardzo ją to zaniepokoiło, więc zaczęła przeglądać internet, by znaleźć przyczynę swoich  dolegliwości. Po przejrzeniu paru stron, z których treści wynikało, że nie ma powodów do zmartwień uspokoiła się i nie drążyła dalej tego tematu.

Kiedy kilka tygodni później, Ellie wybrała się do ginekologa w celu przeprowadzenia rutynowych badań i po antykoncepcję hormonalną opowiedziała lekarzowi o swoich problemach z brzuchem. Na prośbę pacjentki przeprowadzono dodatkowe badanie mające odnaleźć przyczynę jej cierpienia. 21-latka od tamtego momentu ciągle odczuwała niepokój, a chciała mieć pewność, że z jej zdrowiem jest wszystko w porządku.
 

Informacje jakie przekazał jej lekarz sprawiły, że ugięły się pod nią kolana. Dolegliwości, na które cierpiała okazały się konsekwencją guza. Szczegółowe badania wykazały, że dziewczyna ma raka jajników, który osiągnął bardzo duże rozmiary, miał już 16 cm. Guz powodował ciągły ból i wzdęcia, ponieważ rozpychał organy wewnętrzne. Zycie 21-letniej Ellie było w ogromnym niebezpieczeństwie, dlatego niezwłocznie podjęto decyzję o jego usunięciu. Na całe szczęście historia tej młodej kobiety zakończyła się happy endem. Guz okazał się niegroźny i leczenie nie wymagało zastosowania chemioterapii.

Dziewczyna swoimi przykrymi przeżyciami postanowiła podzielić się z innymi. Ellie ma nadzieję, że jej historia będzie ostrzeżeniem dla kobiet, aby nie bagatelizować podobnych objawów, tylko niezwłocznie udać się do ginekologa.

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Prawdziwe piekło przeżyli członkowie rodziny zmarłej trzy lata temu kobiety. 63-latka odeszła z przyczyn naturalnych w 2015 roku. Najbliżsi zamówili pogrzeb i poprosili firmę, która miała się nim zająć, by jej ciało zostało uprzednio skremowane. Niedawna kontrola do jakiej doszło we wspomnianym zakładzie pogrzebowym wykazała, że ciało kobiety, która powinna zostać spopielona w 2015 roku wciąż się w nim znajduje!

 

 

Do kompromitacji i niemałego skandalu doszło w miasteczku Greenwood w Karolinie Północnej. Jakby tego było mało wspomniane zwłoki były niekompletne! Kontrola została przeprowadzona na prośbę byłego pracownika domu pogrzebowego, który zarzucił właścicielom firmy zbyt długie przechowywanie jednego z ciał. Mężczyzna zgłosił sprawę w Departamencie Pracy i Licencji, która pod wskazany adres przysłała swoich urzędników.

 

 

 

Na miejscu okazało się, że mężczyzna nie kłamał, a informacja została przekazana rodzinie zmarłej kobiety, którą była Mary Alice Pitts Moor. Mrożąca krew w żyłach wiadomość wstrząsnęła bliskimi zmarłej. Z informacji jakie udzielił miejscowy koroner wynika, że są mocno poddenerwowani, ponieważ 3 lata temu musieli pochować zupełnie kogoś innego. Sprawa stała się bardzo głośna, a właścicielom zakładu grożą teraz poważne konsekwencje.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Dzięki pomocy lekarzy po wielu latach cierpień 57-letnia Chinka nareszcie może oddychać swobodnie. Kobieta przez większość swojego życia zmagała się z uporczywymi krwotokami i zatkanym nosem. Kiedy w końcu po licznych namowach ze strony rodziny postanowiła wybrać się do lekarza, ustalono, że w jej jamie nosowej znajduje się jakieś ciało obce. Ku zaskoczeniu wszystkich był nim ząb, który rósł sobie spokojnie w jej nozdrzach.

Diagnoza nie była do końca oczywista. Początkowo sądzono, że Chinka cierpi na bardzo poważne zapalenie błony śluzowej nosa. Medycy długo pracowali nad rozgryzieniem tego problemu, ponieważ dopiero niedawno udało się im ustalić prawdziwą przyczynę. 57-latka zabieg usunięcia ciała obcego z nosa przeszła w szpitalu w Changsha na południu Chin. Na miejscu przeskanowano jej czaszkę, aby zidentyfikować źródło problemów. Kiedy zauważono drobny obiekt, w jamie nosowej, na początku myślano, że to mały kamyk, prawda okazała się zupełnie inna.

Lekarze postanowili nie zwlekać dłużej i 57-latka wylądowała na stole operacyjnym. Dopiero w trakcie wykonywania zabiegu, ku zaskoczeniu lekarzy okazało się, że w jej nosie wyrósł ząb z koroną i korzeniem. Tego typu zjawiska są ewenementem na skalę światową. Na terenie Chin odnotowano ledwie 20 podobnych przypadków.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Historia Dany Sedgewick to przykład na to, że nie warto bagatelizować nawet najmniejszej ranki. Kobieta na pewno nie spodziewała się, że zwykła czynność jaką wykonuje miliony kobiet na świecie doprowadzi do tak ogromnego dramatu. Brytyjka tak jak to robiła każdego dnia depilowała miejsca intymne i nogi. Użyła do tego nowej, ostrej maszynki, którą zacięła się w pachwinie. 44-latka nie przejęła się zbytnią maleńką ranką, przez co omal nie straciła KOŃCZYN!

 

 

 

Kolejnego dnia na jej nogach pojawiła się czerwona wysypka, zawroty głowy i nudności. Kobieta myślała, że to zwykła infekcja i nie łączyła tych objawów ze skaleczeniem na pachwinie. Podczas wizyty u lekarza została przebadana, przepisano jej receptę i wróciła do domu. Jednak z każdą godziną jej stan się pogarszał, a wysypka zaczęła coraz bardziej się rozprzestrzeniać. Dana nie miała sił na wyjście z łóżka, a zmartwiona rodzina zabrała ją do szpitala.

 

 

Na miejscu okazało się, że u mieszkanki Sheffield rozwinęło się martwicze zapalenie powięzi i doszło do zakażenia mięśni. Jej nogi zaczęły gnić i pokryte były okropnie wyglądającym, czarnym mięsem. Życie 44-latki było w niebezpieczeństwie, a chirurdzy natychmiast zaczęli trwającą 10-godzin walkę, aby je uratować. Pomimo tego w jej ciele rozwinęła się sepsa, a szansę na przeżycie zmalały do 30 procent. Ostatnią nadzieją zespołu lekarskiego było wprowadzenie pacjentki w śpiączkę farmakologiczną. Jej serce stawało aż 4 razy.

 

 

 

Brytyjka przeszła 21 ciężkich operacji, które miały za zadanie zregenerować uszkodzoną tkankę i ostatecznie, choć było ciężko udało się tego dokonać. Dramatyczna historia 44-latki zakończyła się happy endem, choć istniało duże prawdopodobieństwo, że już nigdy nie stanie na nogi. Dzięki pomocy kochającej rodziny i przyjaciół dziś porusza się o kulach i dziękuje Bogu, że żyje. Kobieta przyznała, że w życiu nie spodziewała się tego, iż mała rana omal jej nie zabije.

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Do czego zdolna jest wkurzona kobieta przekonał się pewien 40-letni Hiszpan. Sergio Fernanandez chwalił się przed kolegami co potrafi w łóżku jego 26-letnia partnerka, Brenda Barattini. Pokazywał im sex filmiki, w których to właśnie oni występowali w roli głównej. Dziewczyna o niczym nie wiedziała do momentu kiedy jeden ze znajomych jej partnera napomknął o tym. Kobieta wpadła w furię i postanowiła wymierzyć 40-latkowi „sprawiedliwość”.

 

 

 

 

Brenda nie potrafiła zapanować nad emocjami, które wypełniały całe jej ciało i postanowiła dać im upust w najbardziej brutalny sposób . Kiedy Sergio pojawił się w domu krewka 26-latka czekała na niego na kanapie. Dziewczyna miała ze sobą sekator. To właśnie tym narzędziem wymierzyła partnerowi karę. Na nic zdały się błagania 40-latka. Szybki ruch ogromnych nożyc sprawił, że członek jej partnera wylądował na podłodze. Przerażony mężczyzna krzyczał z bólu, wokół było pełno krwi, panika udzieliła się również kobiecie, która wezwała policję i karetkę.

 

 

Barattini zeznała w sądzie, że  nie chciała skrzywdzić Fernandeza i w tamtym momencie nie panowała nad własnym zachowaniem. Na nic zdały się jej łzy i błagania. Kobieta została skazana na 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast 40-latek nadal przebywa w szpitalu. Niestety lekarzom nie udało się uratować cennego dla niego organu, jakby tego było mało załamał się psychicznie.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto twitter.com

Do czego może doprowadzić brak higieny na własnej skórze przekonała się pewna 67-letnia Amerykanka. Kobieta poprzez wieloletnie zaniedbanie wyhodowała na środku swoich pleców ogromną, obrzydliwie wyglądającą cystę. Jej rozmiar zrobił nawet wrażenie na dermatolog, która wykonywała zabieg, polegający na jej usunięciu poprzez nacięcie i wyciśnięcie okropnej zawartości.

 

 

Choć sam zabieg usunięcia wygląda przerażająco, to jednak dzięki niemu starsza Pani odzyskała komfort życia. Kobieta od pewnego czasu zaczęła odczuwać ból i nie mogła nawet położyć się na plecach co sprawiało jej ogromny dyskomfort. Wybrała się więc do specjalisty i postanowiła rozwiązać swój kłopotliwy problem. Zabieg został wykonany bardzo szybko i polegał na usunięciu białej masy jaka zgromadziła się w narośli, a następnie usunięciu jej resztek z rany za pomocą specjalnych szczypiec.

 

 

Kiedy dermatolog pokazała Amerykance co kryło się w jej plecach, ta nie potrafiła ukryć przerażenia. Kobieta żałuje dziś, że nie zgłosiła się wcześniej i naraziła na ból i ogromny stres. Dziura po wstrętnej cyście została zaszyta, a rana zdezynfekowana. Specjalistka zaleciła 67-letniej mieszkance Teksasu, by zwracała uwagę na swoje ciało i staranniej o nie dbała.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Niektórym mężczyznom wydaje się, że świetnym sposobem na poderwanie dziewczyny jest złapanie jej za pupę, bądź bezczelne dotykanie w inne miejsca na ciele. Niestety nie jest to zbyt dobra metoda o czym przekonał się na własnej skórze pewien mężczyzna w jednej z szanghajskich wind.

 

 

 

Sytuacja miała miejsce w Szanghaju w Chinach. Na nagraniu widzimy kobietę i mężczyznę, którzy podróżują razem windą. Atrakcyjna kobieta wzbudziła uwagę współpasażera, który zaczął się jej przyglądać i obchodzić z każdej ze stron. Kobieta nie wpadła w panikę i spokojnie obserwowała rozwój sytuacji. Kiedy nachalny intruz posunął się o krok za daleko Chinka niczym wytrawny karateka dała mu prawdziwą nauczkę.

 

 

 

 

Mężczyzna otrzymał kilka ciosów, które na pewno zapamięta do końca życia i zrozumie, że istnieją granice, których nie wolno przekraczać. Szczególnie bolesny był ten w najbardziej czuły punkt na ciele mężczyzny, czyli krocze. Młoda kobieta dała mu niezły wycisk, a jej reakcja i zachowanie spotkało się ze sporym entuzjazmem wśród internautów, którzy widzieli nagranie. Trzeba przyznać, że rozegrała to po mistrzowsku.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

 

Dolegliwość na jaką cierpi 32-letnia nauczycielka z Wielkiej Brytanii wzbudza ogromne zainteresowanie na całym świecie. Karen Buono od niemal 16 lat próbuje stracić dziewictwo, jednak wszystkie próby kończą się fiaskiem. Problem kobiety stanowią mięśnie znajdujące się wokół jej pochwy, które niczym żelazne obręcze zaciskają się z ogromną siłą nie pozwalając na normalne odbycie stosunku z partnerem.

 

 

 

Rozpacz Brytyjki jest niewyobrażalna, ponieważ straciła przez to wielu partnerów. Wszystko zaczęło się kiedy skończyła 16 lat. To właśnie wtedy miała przeżyć swój pierwszy raz z ukochanym chłopakiem. Tamtą noc wspomina jako najgorszy koszmar w swoim życiu, ponieważ wszystko toczyło się zgodnie z planem do momentu finału. Chłopak nijak nie mógł spełnić swojego obowiązku…

 

 

 

Niezrażona próbowała później tego z innymi mężczyznami, niestety z podobnym skutkiem. Zrozpaczona Karen postanowiła poszukać pomocy u ginekologa, który nie wykrył żadnych nieprawidłowości, mimo to kobieta ciągle przeżywała rozczarowania. Dopiero w wieku 32 lat dowiedziała się, że cierpi na pochwicę. Choroba ma podłoże psychologiczne i objawia się mimowolnym zaciśnięciem wejścia pochwy niezależnym od chęci kobiety, a co za tym idzie niemożliwością odbycia stosunku. Na szczęście lekarzom udało się jej pomóc (operacyjnie usunięto jej błonę dziewiczą) i może cieszyć się tym na co czekała od lat!

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com