Gdyby nie przytomność umysłu męża i opanowanie dyżurnego Policji w Kielcach, kto wie jakby zakończyłaby się ta historia. Wszystko zaczęło się od telefonu mężczyzny, który zadzwonił pod numer 112 z prośbą o pomoc. 29-letni mieszkaniec powiatu jędrzejowskiego musiał jak najszybciej dojechać na porodówkę w Kielcach, ponieważ ciąża jego żony była zagrożona. Jakby tego było mało na trasie panowały korki, a liczyła się każda sekunda.

 

 

 

 

Do tego zdarzenia doszło we wtorek 4 grudnia chwilę przed godziną 13. Mężczyzna i jego żona znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Musieli jak najszybciej dojechać do szpitala przy ulicy Kościuszki w Kielcach, ponieważ życie kobiety i jej dziecka znajdowało się w niebezpieczeństwie. Niestety panujące na trasie korki uniemożliwiały mu szybki dojazd do placówki. 29-latek zadzwonił po pomoc i dzięki doświadczeniu dyżurnego kieleckiej komendy policjanci szybko zlokalizowali jego Opla.

 

 

 

 

Później wszystko potoczyło się jak w filmie akcji. Samochód został przechwycony przez policjantów dzięki czemu mężczyzna i jego żona w szybki sposób pokonali drogę do szpitala. Przed wejściem do budynku czekał na nich przygotowany personel, który zabrał kobietą na salę porodową. Tam kilka minut później urodziła syna. Dzięki bohaterskiej postawie świeżo upieczonego taty i doświadczeniu policjanta ta historia miała szczęśliwe zakończenie.

 

 

Policyjna asysta w drodze na świat

Policjanci z kieleckiej drogówki eskortowali samochód z rodzącą kobietą. https://bit.ly/2BVk7JV #pilotaż #eskorta #ruchdrogowy #KMPKielce #poród #pomagamyichronimy #WRD

Gepostet von Policja Świętokrzyska am Donnerstag, 6. Dezember 2018

 

 

źródła: em.kielce.pl, facnook.com, foto facebook.com

 

 

Laura Ramos z USA była tak zdesperowana brakiem zainteresowania ze strony swojego męża, że posunęła się do najgorszego. 32-letnia nauczycielka z Milford podczas toczącego się w jej sprawie śledztwa przyznała, że zaczęła romansować ze swoimi uczniami, ponieważ mąż nie spełniał jej fantazji erotycznych i był wobec niej obojętny. Kobieta na co dzień pracowała w szkole specjalnej i to właśnie podopieczni stali się jej ofiarami.

 

 

 

 

32-letnia nauczycielka została oskarżona o to, że uwiodła i wykorzystała czterech uczniów ze szkoły w której uczyła.Laura Ramos przyznała się do stawianych jej zarzutów i zdradziła co skłoniło ją do tak desperackiego kroku. Z zeznań kobiety wynika, że czuła się samotna i niedoceniana przez swojego męża, który był wobec niej oziębły. Nauczycielka wyznała ponadto, że do zbliżenia między nią, a uczniami dochodziło w jej samochodzie.

 

 

 

 

 

Proceder, którym zajmowała się Amerykanka trwał blisko pół roku. Główni świadkowie, czyli chłopcy wykorzystani przez swoją nauczycielkę pokazali sms-y jakie do nich pisała. Kobieta podkreślała, że „był to najlepszy seks w jej życiu”. Laura Ramos za swoje czyny została skazana przez amerykański wymiar sprawiedliwości na karę 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

 

Niektórzy ludzie nawet przed śmiercią potrafią wykazać się poczuciem humoru o czym świadczy historia Phedre i Nigel’a. Pokochali się od pierwszego wejrzenia i byli nierozłączni od 16 roku. Nigel przyznał, że był bardzo szczęśliwy ze swoją żoną, a połączyło ich niezwykłe poczucie humoru i dystans do siebie. Jego żona nawet tuż po swojej śmierci przygotowała mu wesołą niespodziankę, którą zapamięta do końca swojego życia.

 

 

 

 

O psikusie jaki mama sprawiła tacie na Twitterze napisała ich córka Antonia. Phedre tuż przed swoją śmiercią dała małżonkowi kilka cennych wskazówek dotyczących ich pięknego ogrodu. Mężczyzna miała za zadanie troszczyć się o rośliny, a w szczególności zwracać uwagę na jeden kwiat, który nakazała mu podlewać codziennie. Nigel słowa żony wziął sobie mocno do serca, a zielona roślina w doniczce wyglądała pięknie i przez lata nic się nie zmieniała.

 

 

 

Dopiero podczas przeprowadzki do domu córki odkryto, że duma ogrodu 69-latka wykonana jest z plastiku! Mężczyzna przez ponad 3 lata podlewał sztucznego kwiatka i nawet nie zdawał sobie z tego sprawy. Okazało się, że Phedre kupiła go na miesiąc przed swoją śmiercią i miał to być jej ostatni żarcik z męża. Córka Nigel’a Antonia przyznała, że kiedy jej tata dowiedział się prawdy nie mógł powstrzymać śmiechu. Od tej pory jeszcze mocniej zajmuje się roślinkami.

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com, twitter.com

 

Na szokujący pomysł wpadła 37-letnia kobieta z Kolumbii. Przez 9 miesięcy wmawiała swojemu mężowi, że jest z nim w ciąży. Oczywiście była to czysta mistyfikacja, robiła to tylko po to, by wziąć go na litość, ponieważ mężczyzna chciał się z nią rozwieść. Jakby tego było mało pokazała mu fikcyjne zdjęcie USG, które wydrukowała z internetu, a swój brzuch powiększała poduszką, którą ukrywała pod ciuchami. Najgorsze wydarzyło się jednak kilka dni przed planowanym rozwiązaniem.

 

 

 

Rozwiązania jakie zastosowała Antonela Milena Padilla przekonały nie tylko jej małżonka, ale i jego rodzinę, która prosiła, by nie porzucał jej w tak trudnej sytuacji. Mężczyzna uwierzył w kłamstwo i nie zorientował się, że 37-latka go oszukiwała. Zawoził ją nawet na badania USG do szpitala, jednak nigdy nie wszedł z nią do gabinetu. Kiedy wreszcie dziecko miało przyjść na świat kobieta zdecydowała się na kolejny szaleńczy krok, wmówiła wszystkim, że została porwana, odurzona silnymi narkotykami, a gdy się obudziła dziecka już nie było!

 

 

 

Kolumbijka twierdziła, że padła ofiarą gangu zajmującego się handlem ludzkimi narządami. Rodzina, jak i mąż również w to uwierzyli. Z błędu dopiero wyprowadzili ich lekarze z miejscowego szpitala, którzy mieli co do tego wiele wątpliwości. Kobieta nie miała na ciele żadnych ran, a kiedy przeprowadzono badania krwi okazało się, że nigdy nie była w ciąży. Prawda okazała się bardzo bolesna dla mężczyzny, który powiedział, że nie chce jej znać. 40-latek jest zszokowany tym co go spotkało, przyznał, że kobieta wyłudziła od niego wiele pieniędzy i zmarnowała 9 miesięcy życia.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Historia brytyjskiej pary to ewenement na skalę światową. 30-letni David Guerrero i 29-letnia Laura Noah są ze sobą od 10 lat. Można powiedzieć, że znają się jak łyse konie i bardzo się kochają. Jest jednak jedno ale, kobieta dała się namówić, na życie w „otwartym” związku. Dziś wie, że nie była to zbyt dobra decyzja, ponieważ przez łóżko jej partnera przewinęło się już 300 kobiet.

 

 

 

Wspólną decyzję podjęli 4 lata temu. Laura twierdzi, że David chciał wlać powiew świeżości do ich sypialni i zapytał czy nie chciałaby spróbować seksu z innymi mężczyznami. Eksperyment wydał się ciekawy więc przystała na propozycję. 30-latek przyznał, ze potrzebuje czegoś innego i jest znudzony seksem z jedną kobietą. Mimo to nadal chciał być ze swoją partnerką, z którą jak twierdzi dogadywał się bez słów.

 

Propozycja przeraziła Laurę jednak zależało jej na Davidzie więc się zgodziła. O tym, że nie był to zbyt dobry pomysł świadczą statystyki mężczyzny, który ma na koncie liczne podboje miłosne. W ciągu 4 lat przespał się z 300 kobietami. 29-latka niestety nie ma tyle szczęścia i nie chce powiedzieć, jak wygląda to u niej. No cóż, sama sobie zgotowała ten los.

 

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

23-letni Duston Holloway w Emory w stanie Teksas kochał swoją żonę ponad wszystko i wierzył jej bezgranicznie. Jednak to co go spotkało sprawiło, że uczucie w mgnieniu oka prysnęło niczym mydlana bajka. Mężczyzna przyjechał w środku nocy do swojego domu. Dzień wcześniej pojechał do rodziców, jednak tak bardzo się za nią stęsknił, że postanowił zrobić jej niespodziankę i pojawić się wcześniej niż to zaplanował. Kiedy wszedł do sypialni jego oczom ukazał się szokujący widok.

 

 

 

 

W ich wspólnym łóżku prócz kobiety, leżał nieznany mu mężczyzna, który smacznie spał na jego miejscu. Niczego nieświadoma para nie spodziewała się, że Duston pojawił się w domu. Nie dość, że byli upojeni sobą, to Amerykanin wyczuł wyraźną woń alkoholu bijącą z ich nagich ciał. Próby obudzenia kobiety nie przyniosły rezultatu. Pomimo szokującej sytuacji 23-latek zachował zimną krew, nie wyrzucił ich siłą z łóżka i nie pobił chłopaka.

 

 

 

Duston po krótkim namyśle stwierdził, że zrobi kochankom kilka zdjęć i umieści je w sieci, aby pokazać wszystkim ,co zrobiła dziewczyna dla której stracił głowę i serce. Pod galerią napisał wymowne słowa „Dobrzy mężczyźni zasługują na dobre kobiety…” Jego wpis z miejsca zyskał ogromną popularność, a wielu ludzi pogratulowało mu pomysłowości i opanowania, ponieważ jak przyznali nie wytrzymaliby takiego widoku. Chłopak pomimo to był załamany, jednak nadzieja jaką wlali w niego ludzie z całego świata, którzy mocno go wsparli postawiła go na nogi. Amerykanin po jakimś czasie napisał „Nie możesz spotykać się z kurczakami i mieć nadzieję, że wzbiją się, jak orły…” i trzeba przyznać, że jest w tym wiele prawdy.

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Mężczyzna z nagrania z niecierpliwością czekał na urodzinowy prezent od żony. Po kształcie pudełka spodziewał się, że ukochana wręczy mu zegarek, ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu, a zarazem szczęściu było tam coś zupełnie innego!  Historia wydarzyła się w Denver w amerykańskim stanie Kolorado. Dzień przed urodzinami partnera, Kate dowiedziała się, że jest w ciąży. Postanowiła więc wykorzystać ten fakt i „przemycić” go w urodzinowym prezencie dla swojego męża Chrisa.

 

 

 

Kiedy przyszedł czas na wręczenie podarunku, Kate poprosiła ukochanego, by zamknął oczy. Następnie położyła przed nim białe, podłużne, eleganckie pudełko i poprosiła go, aby rozpakował prezent. Mężczyzna zaczął na głos zastanawiać się co to może być, pierwsze co przyszło mu na myśl to zegarek. Kiedy uporał się z otworzeniem pudełka, jego oczom ukazał się test ciążowy z pozytywnym wynikiem. Chris w dniu swoich urodzin dowiedział się, że zostanie tatą.

 

 

 

Niezwykły prezent wzruszył mężczyznę do tego stopnia, że popłakał się ze szczęścia. 30-latek przyznał, że był to najpiękniejszy podarek jaki otrzymał w życiu. Kate swoim drobnym gestem udowodniła, że nie ma nic piękniejszego niż dowiedzieć się w dniu swoich urodzin, że zostanie się ojcem. Pomysł kobiety został doceniony przez internautów, którzy zgodnie przyznali, że zrobiła coś naprawdę fantastycznego.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Materiał jaki opublikowała rosyjska stacja NTW wywołał niemałe poruszenie wśród mieszkańców rosyjskiego Omska. Historia, której głównym bohaterem jest kapitan statku i jego żona jest naprawdę szokująca. Mężczyzna z racji pracy jaką wykonuje rzadko bywał w domu, przez co jego małżeństwo przeżywało olbrzymi kryzys. W końcu para podjęła decyzję o rozwodzie.  Kobieta domagała się ponadto alimentów. Wtedy on postanowił sprawdzić czy faktycznie jest ojcem „swoich dzieci”.

 

 

 

Małżeństwo rosyjskiego kapitana i jego żony (nazwisk obojga nie podano) już od jakiegoś czasu wisiało na włosku, dochodziło między nimi do ciągłych kłótni i nieporozumień. Kiedy mężczyzna wyprowadził się z domu jego żona zażądała, by płacił alimenty. To skłoniło go do podejrzeń, że kobieta przez lata nie była mu wierna i nie wszystkie z 5 dzieci mogą być jego. Mężczyzna zdecydował się przeprowadzić testy DNA na ojcostwo, które potwierdziły najgorsze przypuszczenia.

 

 

Okazało się, że żadne z dzieci nie należało do niego! Po tej szokującej informacji Rosjanin całkowicie odciął się od rodziny i zrzekł się ojcostwa. Decyzja podzieliła Internautów, którzy są nią mocno zaskoczeni. Wielu z nich uważa, że przez tyle lat bądź co bądź zżył się z dziećmi, a jego pochopna reakcja była spowodowana ogromnymi emocjami. Kobiecie nie zostaje nic innego, jak odszukać prawdziwego ojca swoich dzieci.

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

Celnicy z rosyjsko-ukraińskiego przejścia granicznego przeżyli prawdziwy horror. Wszystko przez mężczyznę, który na siedzeniu pasażera przewoził zwłoki swojej żony. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli,a funkcjonariuszy zdziwiło dziwne ułożenie kobiety i to, że nie reagowała na ich komendy. Jej mąż próbował tłumaczyć to ogromnym zmęczeniem i długą podróżą. Celnicy nabrali podejrzeń i postanowili to sprawdzić.

 

 

 

 

Szczegółowa kontrola pasażerki pozwoliła im odkryć makabryczną prawdę. Okazało się, że kobieta nie żyła od dwóch dni. Rosjanin miał przy sobie akt zgony wystawiony na 22 października tego roku. Mężczyzna przyznał się, że przewoził zwłoki żony, ponieważ chciał pochować ją w Zaporożu na Ukrainie skąd pochodziła. Z ustaleń celników wynika również, że chciał zaoszczędzić pieniędzy dlatego zdecydował się na taką formę transportu.

 

 

Zszokowani celnicy z Ukrainy zatrzymali auto, a zwłoki zostały zabezpieczone i przewiezione do pobliskiej kostnicy. Rosjanin został ukarany mandatem. Pogranicznicy zza naszej wschodniej granicy przyznali, że nigdy nie spotkali się z podobną sytuacją. Mężczyzna przekonywał ich, że to nic dziwnego, ponieważ ich rosyjscy koledzy go przepuścili. No cóż co kraj to obyczaj.

 

 

 

źródła: o2.pl, foto pixabay.com