O tym, że miłość bywa bolesna przekonał się 23-letni Chińczyk. Mężczyzna od dłuższego czas zamierzał zakończyć związek ze starszą od siebie dziewczyną. Partnerka sprawiała mu przykrość na każdym kroku, przez co czuł się bardzo nieszczęśliwy. Kiedy para umówiła się na ostatnie spotkanie doszło do szokującego incydentu podczas którego Liu omal nie stracił języka! Wszystko za sprawą krwiożerczej partnerki.

 

 

 

 

Ta zadziwiająca historia rozegrała się w minioną niedzielę w chińskim mieście Qianshan. To miało być ostatnie spotkanie 23-letniego  Liu z jego 26-letnią dziewczyną, Zhou. Kiedy chłopak wyrzucił jej to co leżało mu na sercu i ogłosił, że to koniec ich miłości, ku jego wielkiemu zaskoczeniu ta w ogóle się tym nie przejęła. Poprosiła go jedynie o to, by pocałowali się po raz ostatni, ponieważ chce jeszcze raz poczuć smak jego usta. Zaskoczony mężczyzna przystał na propozycję, ale nie spodziewał się tego co wydarzyło się chwilę później.

 

 

 

Zhau postanowiła odgryźć język chłopaka! Zrozpaczony Liu próbował dosłownie wszystkiego, jednak na nic zdały się jego wysiłki. 26-latkę o wampirycznych skłonnościach udało się oderwać dopiero policjantom wezwanym przez tłum gapiów. Jednak i to nie było takie proste, ponieważ musieli użyć gazu pieprzowego! 23-latek trafił do szpitala, jak się okazało chłopak stracił końcówkę języka. Jego była partnerka została przewieziona na komisariat i oddana rodzicom, którzy przyznali, że w przeszłości miewała problemy psychiczne.

 

źródła: dailymail.co.uk, youtube.com, foto youtube.com

O tym do czego zdolni są niektórzy ludzie świadczy historia 50-letniego Chińczyka. Mężczyzna trafił do szpitala z ostrym bólem brzucha. Początkowo pacjent okłamał lekarzy i nie chciał podać prawdziwej przyczyny swojego cierpienia. Wszelkie wątpliwości rozwiało zdjęcie rentgenowskie, które odkryło szokującą prawdę. Okazało się, że w jego przewodzie pokarmowym tkwił 30-centymetrowy bakłażan!

 

 

 

Sprawa była na tyle poważna, że lekarze zadecydowali o szybkiej operacji, która tak naprawdę uratowała życie 50-latka. Wcześniejsze badania wykazały, że warzywo ułożyło się tak niefortunnie iż prawie dotykało serca pacjenta. Chińczyk przyznał się, że bakłażan znalazł się w jego ciele nieprzypadkowo. Zdradził lekarzom, że w ten niekonwencjonalny, a zarazem szalenie niebezpieczny sposób chciał wyleczyć zaparcia, które dokuczały mu od kilku dni.

 

 

Na szczęście operacja przebiegła po myśli lekarzy, a feralny bakłażan, który nie pozwalał mu na normalne funkcjonowanie został usunięty. Lekarze przyznali, że nigdy nie widzieli czegoś podobnego, choć jak przyznali ludzie wpadają na naprawdę szalone pomysły. Mężczyzna miał dużego farta, że żyje ponieważ przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie mógł umrzeć.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com, pixabay.com

Dramatycznie zakończyła się zabawa w samochodzie dla 13-letniego chłopca. Do tego przerażającego wypadku doszło pod koniec października na drodze ekspresowej w pobliżu chińskiego miasta Xinyu. Nastolatek, który podróżował autem ze swoimi rodzicami wyraźnie znudzony długą drogą postanowił poszukać mocniejszych wrażeń. Chłopiec wystawiał głowę przez szyber dech. Pech chciał, że na jej drodze stanął znak drogowy wyznaczający dopuszczalną wysokość pojazdów…

 

 

 

 

 

Nagranie, które ku przestrodze wysłał mężczyzna z auta jadącego za feralnym samochodem daje wiele do myślenia. Finał tej historii był jasny do przewidzenia. Samochód jechał szybko, a nastolatek nie zdążył się schować. Po uderzeniu w znak chłopiec doznał poważnych obrażeń i zginął na miejscu.

 

 

 

To, że może dojść do tragedii przeczuwali pasażerowie i kierowca auta jadącego za srebrną Toyotą, którzy z przerażeniem komentowali całą sytuację. Miejmy nadzieję, że to przerażające nagranie skłoni innych do myślenia, bo przecież życie mamy tylko jedno.

 

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com

Przerażające sceny miały miejsce w jednej z chińskich galerii handlowych. 36-letni niedoszły samobójca zdecydował się na desperacki krok. Mężczyzna złapał przypadkową, 3-letnią dziewczynkę, a następnie zrzucił ją z 3 piętra galerii. Kilka chwil później przeszedł na drugą stronę szklanej szyby i skoczył w dół. Szczęście w nieszczęściu zarówno dziecko, jak i desperat przeżyli upadek z kilku metrów.

 

 

 

 

Wszystko rozegrało się na oczach kilkuset ludzi znajdujących się w tym czasie w centrum handlowym. Mrożące krew w żyłach wydarzenie zarejestrowały również kamery monitoringu. Na nagraniu, które zdecydowano się udostępnić w Internecie widzimy jak mężczyzna podbiega z dzieckiem i niczym szmacianą lalkę ciska nim w dół. Później sam skacze doznając kilku niezagrażających życiu złamań kości.

 

 

 

Dziewczynka z urazem głowy i potłuczeniami została zabrana do szpitala, gdzie powoli wraca do zdrowia. Niedoszły samobójca, który po opatrzeniu ran trafił do policyjnego aresztu wyznał, że chciał popełnić samobójstwo, ponieważ nie radził sobie w życiu, miał długi i brak środków pozwalających na normalną egzystencję. 36-latek zeznał również, że pomysł na zrzucenie z góry małego dziecka narodził się w jego głowie przypadkowo.

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

Brak odpowiedniej higieny doprowadził do prawdziwego dramatu pewnej 55-letniej Chinki. Kobieta od wielu lat odczuwała ogromny dyskomfort na oczach, które ciągle ją piekły i łzawiły. W końcu zdecydowała się na wizytę u okulisty, gdzie pokrótce opowiedziała mu o swoich problemach. Pani Ms Xu przyznała, że od dwóch lat jej oczy ciągle ją swędzą i są zaczerwienione. Pomimo tego, że przyzwyczaiła się do tego stanu zdecydowała się poszukać pomocy u specjalisty.

 

 

Okulista z Wuhan, który zajmował się przypadkiem kobiety przeprowadził z nią szczegółowy wywiad i po kilku minutach rozmowy odkrył w czym tkwił problem. Okazało się, że 55-latka od 2012 roku, czyli przez ponad 5 lat nie zmieniała poszewki na poduszkę! Kiedy na jej rzęsach  pojawił się charakterystyczny osad bardzo ją to zaniepokoiło i dlatego pojawiła się w jego gabinecie. Dalsze badania wykazały, że w jej rzęsach żyło ponad 100 różnych roztoczy!

 

Przez brak odpowiedniej higieny Chinka sprawiła sobie olbrzymie kłopoty i dobrze, że w porę zgłosiła swój problem. Okulista był w szoku, że kobieta doprowadziła się do tak strasznego stanu. Diagnoza lekarska potwierdziła, że cierpi na ostre zapalenie spojówek rzęs i oczu. Lekarz przepisał jej antybiotyki i zalecił częstsze zmiany pościeli.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Na niebywały pomysł wpadł 36-letni mężczyzna z Chin. Znudzony swoim małżeństwem postanowił ożenić się jeszcze dwukrotnie! Azjata osiągnął swój cel, a jakby tego było mało żadna z kobiet nie wiedziała o tym, że nie jest tą jedyną. Mężczyzna stwierdził, że nie będzie się rozwodził, ponieważ w każdej chwili może pojechać do jednej z żon, które mieszkały w bliskiej odległości od siebie.

 

 

 

Na szczęście jak to bywa w podobnych przypadkach kłamstwo ma krótkie nogi i prawda bardzo szybko wyszła na jaw. Agent nieruchomości wpadł po tym jak jedna z jego żon zaniepokoiła się częstymi wyjazdami swojego męża. Po nitce do kłębka kobieta odkryła bolesną prawdę i dzięki sms-om, które wysyłał poznała resztę życiowych partnerek 36-latka. Oszust został oskarżony o bigamię i będzie musiał się z tego tłumaczyć przed sądem. Za haniebny czyn, którego się dopuścił według chińskiego prawa grożą mu dwa lata pozbawienia wolności.

 

 

 

Jednak w tym miejscu nasuwa się pytanie jak to możliwe, że nikt nie zweryfikował procederu, który od trzech lat był stosowany przez 36-latka. Okazuje się, że odpowiedź jest bardzo prosta. W prowincji, którą zamieszkiwał władze nie prowadziły rejestru zawartych małżeństw. Można więc powiedzieć, że sprytny mężczyzna wykorzystał lukę w prawie i dobrze się bawił. Na szczęście do czasu.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

 

REKLAMA

O tym, że wypadki chodzą po ludziach świadczy nagranie z chińskiego hipermarketu. Widzimy na nim mężczyznę i kilkuletniego chłopca spacerujących po sklepie. Maluch beztrosko podąża za tatą ciągnąc go za ręce. Nic nie wskazywało dramatu, który rozegrał się raptem kilkadziesiąt sekund później. Zapewne ani ojciec, ani tym bardziej kilkulatek nie spodziewali się, że będzie to ich ostatni wspólny spacer po galerii handlowej.

 

 

 

W pewnej chwili widzimy, jak idący na przedzie ojciec traci równowagę na śliskiej posadzce i upada wprost na swojego 4-letniego synka. Mimo, że sytuacja z pozoru wyglądała niegroźnie zakończyła się najgorzej jak tylko mogła. Ojciec poleciał tak niefortunnie, że doprowadził do złamania karku dziecka. Chłopczyk mimo natychmiastowej pomocy, jaką próbowała udzielić pracownica sklepu, jak i zrozpaczony rodzic zmarł na miejscu.

 

 

 

To pierwszy taki przypadek odnotowany w Chinach, jeszcze nigdy nie doszło do tak wstrząsającego wypadku. Mężczyzna po tym co go spotkało został objęty pomocą psychologa. Dramatyczne zdarzenie będzie się zapewne za nim ciągnąć jeszcze przez bardzo długi czas. Nagranie z wypadku możesz zobaczyć TUTAJ!

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Wstrząsającego odkrycia dokonali policjanci w Guangxi w Chinach. W jednej z wiejskich posiadłości znaleźli skrajnie zaniedbaną staruszkę. 93-latka wegetowała zamknięta w chlewie od niemal 3 lat. Jej zaginięcie zgłosili sąsiedzi, których zmartwił fakt, że od dłuższego czasu nie widzieli i nie mieli z nią żadnego kontaktu. Syn i synowa, z którymi mieszkała starsza pani utrzymywali, że kobieta jest w sanatorium. Prawda okazała się zgoła inna.

 

 

 

Ludzie starsi wymagają opieki i troski, jednak dla niektórych są jak piąte koło u wozu, podobnie było w przypadku małżeństwa 55-latków, którzy przetrzymywali mieszkającą z nimi 93-latkę,  w chlewie! Sprawą zajęła się policja. Funkcjonariusze po przybyciu pod wskazany adres zastali przerażający widok. Starsza Pani leżała na gołej ziemi w chlewie, z którego nie mogła się wydostać. Rodzina potraktowała ją gorzej niż zwierzę, ponieważ w pomieszczeniu była zamontowana krata i kłódka, przez co nie miała żadnego kontaktu z innymi ludźmi.

 

 

 

 

93-letnia Chinka została przetransportowana do szpitala, jest skrajnie wychudzona, jednak jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kobieta zeznała, że żyła tak od niemal trzech lat, a w zagrodzie zamknęła ją synowa, która nie tolerowała jej obecności w domu. Z ustaleń policji wynika, że małżeństwo miało dość opieki nad staruszką i postanowiło jej się pozbyć. Odizolowanie kobiety uznali za najlepszy sposób. Małżeństwo otrzymało zarzuty i będzie sądzone za maltretowanie.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

To do czego doprowadził nałóg 55-letniego Hong Shu jest naprawdę przerażające. Chińczyk od niemal 3 dekad wypijał dzień w dzień do dwóch litrów chińskiej wódki bajiu dziennie. Napój wyskokowy powstaje z ryżu, sorgo i innych zbóż. Zamiłowanie do napoi wysokoprocentowych spowodowało jego życiową tragedię. Mężczyzna doprowadził swojego ciało do totalnej ruiny. Wokół jego szyi powstał ogromny guz tłuszczowy, który uniemożliwiał mu normalne kręcenie głową. Przez swoją przypadłość został nazwany „człowiekiem z końską szyją”.

 

 

 

Szyja Shu z biegiem lat zaczynała się powiększać, a on coraz bardziej cierpiał. Za namową przyjaciół i bliskich po 10 latach dramatu zdecydował się na wizytę u specjalisty. Po licznych badaniach zdiagnozowano u niego bardzo rzadką przypadłość nazywaną chorobą Madelunga. Przejawia się tym, że nadmiar tłuszczu w organizmie gromadzi się w różnych częściach ciała w tym szyi, ramionach czy nogach. Chińczyk trafił na stół operacyjny w celu usunięcia nadmiaru paskudnie wyglądającej tkanki.

 

 

Zabieg zakończył się sukcesem i mężczyzna opuścił szpital. Musi jednak pozostać pod baczną obserwacją lekarza, ponieważ podczas badań zdiagnozowano u niego dwa guzki. Jego choroba zaczęła objawiać się początkowo niepozornym obrzękiem uszu, wkrótce rozprzestrzeniła się na szyję. Mężczyzna nie potrafił zaakceptować swojego wyglądu i wstydził się wychodzić z domu. Miał poważne problemy z spożywaniem pokarmów i oddychaniem. Ta dziwna choroba dotyczy głównie mężczyzn w wieku od 30 do 70 lat, którzy od dłuższego czasu zmagają się z nałogiem alkoholowym.

 

 

 

 

źródła: mirror.co.uk, foto youtube.com