„M jak Miłość”należy do ścisłej czołówki najchętniej oglądanych seriali w TV. Produkcja przyciąga przed ekrany telewizorów miliony Polaków i można by rzec, że oglądają go wszystkie pokolenia, od dziadków po wnuki. W ostatnim sezonie scenarzyści zrobili wszystko, by widzowie nie mieli powodów do narzekań, ponieważ wiele się działo. Zaskakujące zwroty akcji, rozstania, wielkie miłości i dramaty ulubionych bohaterów to idealny sposób na trzymający w napięciu serial.

 

 

 

Jak w każdym serialu z długoletnim stażem jedni bohaterowie odchodzą, inni ich zastępują. Jednak są postacie, które trudno zastąpić, a ich odejście jest ogromnym ciosem dla fanów. Widzowie „M jak Miłość” przeżyli już kilka bolesnych rozstań, odejście Małgorzaty Kożuchowskiej, śmierć Witolda Pyrkosza należą do tych, które odbiły się szerokim echem i nawet ci, którzy nigdy nie oglądali produkcji TVP o tym słyszeli.

 

 

 

 

Jednak najnowsza informacja jaką podał „Świat Seriali” to prawdziwa bomba. Okazuje się, że z produkcją może pożegnać się Teresa Lipowska (serialowa Barbara Mostowiak). Wszystko na to wskazuje, że seniorka rodu wyjedzie do USA żeby zobaczyć się z córką Małgorzatą. Przemawia za tym intensywna nauka języka angielskiego na, który zapisała się Barbara Mostowiak. Czy tak się faktycznie stanie dowiemy się zapewne w nowym sezonie. Nie da się ukryć, że gdyby się to potwierdziło byłaby to prawdziwa tragedia dla milionów sympatyków serialu.

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

„M jak Miłość” to ukochany serial milionów Polaków. Od lat cieszy się dużą popularnością, oglądają go zarówno młodsi i starsi. Nikt nie wyobraża sobie wieczoru bez kolejnego odcinka, mało tego wielu widzów zdążyło polubić głównych bohaterów, a nawet się z nimi zidentyfikować. Z racji tego, że są wakacje w emisji serialu nastąpiła dwumiesięczna przerwa. Po okresie posuchy widzowie nie będą mogli narzekać na nudę.

 

 

 

 

Wszystko za sprawą ogromnej zmiany, do jakiej dojdzie w życiu jednych z ulubionych postaci. Okazuje się, że Kinga i Piotr oczekują przyjścia na świat potomka. Para bardzo chciała mieć trzecie dziecko, niestety Kinga (Katarzyna Cichopek) nie mogła zajść w ciążę. Kiedy w końcu się udało oboje nie kryli wielkiej radości z tego faktu. W najnowszych odcinkach widzowie będą świadkami wizyty pary u lekarza, gdzie przeprowadzone zostanie badanie USG. To właśnie wtedy małżonkowie dowiedzą się o podwójnym szczęściu jakie ich czeka.

 

 

Prowadzący badanie USG lekarz po analizie obrazu jaki pojawił się na monitorze oznajmi im, że Kinga urodzi bliźniaki. Oznacza to, że rodzina Zduńskich znacznie się powiększy. Informacja początkowo wprawi ich w osłupienie jednak szybko oszaleją z wielkiej radości. Kiedy Kinga zobaczy na monitorze dwa maleńkie kształty nie będzie potrafiła powstrzymać łez szczęścia. Wychodzi na to, że po wakacjach czeka nas wiele wzruszających momentów.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

„M jak Miłość” to od wielu lat jeden z najchętniej oglądanych seriali w TV. Produkcja przyciąga przed ekrany telewizorów miliony Polaków i można by rzec, że oglądają go wszystkie pokolenia, od dziadków po wnuki. W ostatnim sezonie scenarzyści zrobili wszystko, by widzowie nie mieli powodów do narzekań, ponieważ wiele się działo. Zaskakujące zwroty akcji, rozstania, wielkie miłości i dramaty ulubionych bohaterów to idealny sposób na trzymający w napięciu serial.

 

 

 

 

 

Jednak w ostatnim czasie sen z oczu producentów spędzają aktorzy, którzy grali w serialu pierwszoplanowe role bądź byli z nim związani od wielu długich lat. Obsada się wykrusza, a lista nazwisk staje się coraz dłuższa. Największym ciosem było odejście Kacpra Kuszewskiego, który występował w „M jak Miłość” nieprzerwanie od 18 lat, wraz z nim odeszła też Dominika Kluźniak. Okazuje się, że podobną decyzję podjęła kolejna wielka gwiazda, Jula!

 

 

Piosenkarka zadebiutowała w serialu w 2016 roku, jednak po dwóch latach postanowiła pożegnać się z produkcją i zająć się realizacją nowych projektów. Gwiazda w rozmowie z „Plejadą” przyznała, że to raczej pożegnanie na dobre, ponieważ nie przewiduje, by mogła jeszcze wystąpić w najpopularniejszym serialu w Polsce.

 

 

„Myślę, że nie. Nie mam konkretnych informacji. Wiedziałam, że to będzie krótka przygoda. Szczerze mówiąc, to trochę pograłam w tym serialu, jeździłam tam dosyć długo. To inaczej wygląda z drugiej strony, nagrania trwają troszeczkę dłużej, natomiast ja to fantastycznie wspominam. Aktorka ze mnie żadna…”. 

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, plejada.pl foto youtube.com

W ostatnim czasie sen z oczu producentów „M jak Miłość” spędzają niektórzy aktorzy grający, bądź ci którzy przez wiele lat byli związani z serialem. Wszystko za sprawą ich wypowiedzi, w których padają mocne zarzuty na temat atmosfery na planie i tego jak wygląda sama praca przy powstawaniu kolejnych odcinków. Odnieśli się do tego min. Olga Frycz i Kacper Kuszewski, którzy uważają, że aktorzy nie są traktowani z należytym szacunkiem i pracują ponad wyznaczony limit godzin.

 

 

 

Mocne słowa kolegów oburzyły niektórych aktorów związanych z kultowym serialem. Producentów, jak i tego co dzieje się na planie „M jak Miłość” broni Kasia Cichopek, która nie zgadza się z oskarżeniami stawianymi przez byłych kolegów i koleżanki z planu. Aktorka w rozmowie z magazynem „Party” wyznała, że nie zauważyła podobnego problemu, a przykre słowa jakie padły są bardzo niesprawiedliwe i bolesne. Mimo wszystko aktorka uważa, że każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii nawet, gdy druga strona się z nimi nie zgadza.

 

 

 

„Każdy ma prawo do własnych odczuć. Mogę tylko mówić w swoim imieniu, a moje doświadczenia są bardzo pozytywne. produkcja zawsze ze mną współpracowała. Kiedy byłam w ciąży, pytano mnie, jak się czuję, czy chcę kontynuować pracę, czy mają mi rozpisywać olejne sceny. Czułam, że dostaję ogromną swobodę, bo decyzja o pracy zależy tylko od mojego samopoczucia. Bardzo też doceniam fakt, że jedno i drugie dziecko mogłam właściwie przez półtora roku wychowywać na planie. Miałam do tego zapewnione warunki, między innymi osobny kamer.”

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, party.pl, foto youtube.com

 

Roznerski i Kalska darzą się wielkim uczuciem, świadczą o tym ich wspólne zdjęcia. Wielu fanów myślało, że para poznała się na planie serialu „M jak Miłość”, okazuje się, że prawda jest zgoła inna, o czym poinformował Mikołaj Rzonerski. Jak wiemy aktor tworzył kiedyś parę z Marceliną Zawadzką i wydawało się, że to miłość na dobre i złe. Stało się jednak inaczej, a ich drogi rozeszły się.

 

 

 

Kilka miesięcy później kiedy wielu zdążyło już przywyknąć do tego, że Roznerski jest sam, on opublikował zdjęcie z koleżanką z serialowego planu, Adrianą Kalską.  Wspólna fotka pięknych aktorów zwiastowała, że jest coś na rzeczy, jednak żadne z nich nie potwierdzało, ani zaprzeczało medialnym rewelacjom na ten temat. Po długim milczeniu fakt ten w końcu potwierdziła Adriana Kalska. Śliczna aktorka i jej partner nie lubią pokazówek, co udowodnili już niejednokrotnie, a słowa Kalskiej są tego potwierdzeniem.

 

 

 

„Wszyscy wiedzą, że jesteśmy razem. Dopisano już do tego różne historie, ale chcę ten temat zostawić dla siebie.”

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

„M jak Miłość” jest najchętniej oglądanym serialem przez polskich telewidzów. Produkcja przyciąga przed ekrany telewizorów miliony Polaków i można by rzec, że oglądają go wszystkie pokolenia, od dziadków po wnuki. W tym roku scenarzyści zadbali o to, by widzowie nie mieli powodów do narzekań, ponieważ wiele się działo. Zaskakujące zwroty akcji, rozstania, wielkie miłości i dramaty ulubionych bohaterów to idealny sposób na trzymający w napięciu serial. „M jak Miłość” to również furtka do kariery dla wielu aktorów.

 

 

 

 

Niemniej interesująco będzie tej jesieni. Wszystko za sprawą niezwykle romantycznego wątku dotyczącego Barbary Mostowiak. Jak wiemy bardzo przeżyła śmierć swojego serialowego męża Lucjana (niezapomniany Witold Pyrkosz). Był to dla niej ogromny cios, ponieważ straciła najbliższą osobę, z którą mogła porozmawiać na wszystkie tematy. Teraz scenarzyści postanowili odmienić jej życie i wlać w nie trochę radości. Okazuje się, że na jej drodze stanie nowy mężczyzna!

 

 

 

Do spotkania Barbary Mostowiak i jej nowej miłości dojdzie w Warszawie. Poznają się na kursie języka angielskiego. Kiedy Barbara podejmie nieoczekiwaną decyzję o rezygnacji z zajęć i powrocie do rodzinnego domu w Grabinie Józef Modry (Stefan Friedmann) postanowi pojechać za nią. Mężczyzna zrobi to, ponieważ mocno przeżyje smutną dla niego decyzję Barbary i będzie chciał dowiedzieć się czemu ją podjęła. Czy Józef ostatecznie zdobędzie serce kobiety i stanie się nowym Lucjanem dowiemy się za nieco ponad miesiąc.

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

 

Kacper Kuszewski, czyli Marek Mostowiak z serialu „M jak Miłość” z produkcją TVP związany był przez 18 lat. Ku rozpaczy tysięcy fanów aktor podjął decyzję o zakończeniu swojego udziału w kultowej produkcji, którą uwielbiają miliony Polaków. Decyzja jest ostateczna, a Kuszewski potwierdził ją w mediach społecznościowych. Aktor zamieścił wpis, w którym dziękuje za wiele lat spędzonych na planie serialu i żegna się z fanami.

 

 

 

 

Decyzja aktora to cios dla wielbicieli „M jak Miłość”, którzy nie wyobrażają sobie serialu bez Marka Mostowiaka. Kuszewski niemal całą swoją aktorską karierę spędził na planie „M jak Miłość”, jednak jak sam przyznał, „przyszedł czas na nowe wyzwania” i nowe role. Wszystko na to wskazuje, że aktor zaangażuje się w zupełnie inny projekt. Producenci wymyślili już jak potoczą się dalsze losy serialowego bohatera. Marek ma wyjechać za granicę, póki co nie wiemy jeszcze gdzie.

 

 

Ostatnio na Instagramie innego aktora serialu, Roberta Moskwy pojawiły się zdjęcia potwierdzające to smutne dla wielu wielbicieli serialu wydarzenie. Pożegnanie aktora z przyjaciółmi z planu było bardzo wzruszające. Nie obyło się bez prezentu, Kuszewski otrzymał piękny bukiet kwiatów i niespodzianki w postaci mini bankietu. Trzeba przyznać, że serialowy Marek Mostowiak został pożegnany jak prawdziwa gwiazda!

 

 

źródła: jastrząbpost.pl., foto instagram.com, youtube.com

 

 

„M jak Miłość” to serial, który przyciąga przed telewizory miliony Polaków. Od lat cieszy się dużą popularnością, a oglądają go zarówno młodsi i starsi. Nikt nie wyobraża sobie, że produkcja tasiemca dobiegnie kiedyś końca, ponieważ wielu widzów zdążyło polubić głównych bohaterów, a nawet się z nimi zidentyfikować. Z racji tego, że mamy wakacje wakacje w emisji serialu nastąpiła krótka przerwa. Widzowie będą musieli jakoś przetrwać okres posuchy.

 

 

 

 

Jednak to co się wydarzy w kolejnym sezonie na pewno zrekompensuje ich cierpliwość. Trzeba przyznać, że będzie się działo naprawdę wiele, ponieważ w życiu kilku głównych bohaterów zajdą ogromne zmiany! Wiemy już, że Kinga i Piotr spodziewają się narodzin bliźniąt, a demoniczny i wywołujący negatywne emocje Artur Skalski na dobre zniknie z serialu. Jakby tego było mało czeka nas jeszcze wspaniały ślub!

 

 

 

Będzie to wielka niespodzianka dla wszystkich fanów „M jak Miłość”, ponieważ wielu z nich sądziło, że węzłem małżeńskim połączą się Iza i Bartek, tak wynikało ze zdjęć jakie aktorzy publikowali w mediach społecznościowych . Okazuje się, że jednak nie! Dla wielu fanów ta informacja może być sporym zaskoczeniem. Sakramentalne „Tak” powiedzą sobie bowiem Marysia (Małgorzata Pieńkowska)  i Artur Rogowscy (Robert Moskwa), którzy ponownie będą wyznawać sobie miłość! To bardzo dobra wiadomość, ponieważ wszyscy liczyli na to, że Arturowi uda odzyskać się zaufanie byłej żony.

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

.

„M jak Miłość” to od wielu lat jeden z najchętniej oglądanych seriali w TV. Produkcja przyciąga przed ekrany telewizorów miliony Polaków i można by rzec, że oglądają go wszystkie pokolenia, od dziadków po wnuki. W ostatnim sezonie scenarzyści zrobili wszystko, by widzowie nie mieli powodów do narzekań, ponieważ wiele się działo. Zaskakujące zwroty akcji, rozstania, wielkie miłości i dramaty ulubionych bohaterów to idealny sposób na trzymający w napięciu serial.

 

 

 

Jednak w ostatnim czasie sen z oczu producentów spędzają niektórzy aktorzy grający, bądź ci którzy przez wiele lat byli związani z „M jak Miłość”. Wszystko za sprawą wypowiedzi, w których padają mocne zarzuty na temat atmosfery na planie i tego jak wygląda sama praca. Odnieśli się do tego min. Olga Frycz i Kacper Kuszewski, którzy uważają, że aktorzy nie są traktowani z należytym szacunkiem i pracują ponad wyznaczony limit godzin.

 

 

W jednym z wywiadów dotyczących tej przykrej sytuacji  swoje trzy grosza wtrącił kolejny aktor. Zapytany o to „czy na planie czuje się jak w dużej rodzinie?” nie wdając się w większe dyskusje bardzo szybko uciął temat twierdząc, że „Nie. Po prostu na planie czuję się jak w pracy. Rodzina czeka na mnie w domu .” Mroczek pozostał w tej kwestii neutralny. Plan serialu traktuje jako swoją pracę i nie chce mieszać się w sprawy innych aktorów. Po tych słowach innym aktorom zrobiło się na pewno bardzo przykro.