Piękna pogoda, sucha jezdnia. malownicze krajobrazy i mały ruch na drodze to wymarzone warunki dla każdego kierowcy. Jednak w tym przypadku sielską atmosferę przerwał przerażający incydent, który zarejestrowała kamerka zamontowana w jednym z  aut. Kierowca, który nagrał to niecodzienne zdarzenie przyznał, że był w niesamowitym szoku kiedy zobaczył co się stało.

 

 

Pod maskę auta jadącego z naprzeciwka wbiegł jeleń. Ze względu na to, że kierowca podróżował Volksvagenem Beetle, którego maska jest nachylona pod specyficznym kątek wraz z siłą uderzenia sprawiły, że zwierzę wręcz wystrzeliło jak z katapulty kilka dobrych metrów w powietrze. Ciężko jednoznacznie wytłumaczyć to zdarzenie jednak filmik, na którym jest ono udokumentowane wygląda wręcz niewiarygodnie.

 

 

Z relacji kierowcy wynika, że jeleń przeleciał kilkadziesiąt metrów koziołkując w powietrzu i upadł na polanę obok drogi. Zwierzę nie przeżyło spotkania z samochodem, a auto zostało dość poważnie uszkodzone. Na całe szczęście kierowca wyszedł z całej sytuacji bez szwanku i oprócz szoku jaki przeżył jest cały i zdrowy. Na pewno na długo zapamięta te traumatyczne chwile i jeszcze nie raz będzie do nich wracał.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Młode małżeństwo z niecierpliwością wyczekiwało momentu narodzin swojego potomka, który miał być dopełnieniem ich wielkiej miłości. Przez długie 9 miesięcy Kara i Nikki przygotowywali się do roli rodziców i dbali o to, by przyszła mama urodziła zdrowe dziecko. Kiedy wreszcie przyszedł czas narodzin cała rodzina w zniecierpliwieniu czekała informacji o maleństwie. Niestety nie były one najlepsze. Kara powiła chłopca, który był poważnie chory.

 

 

 

Jego ciało w 80 procentach pokrywały bardzo dziwne krwawe plamy. Chłopczyk wyglądał bardzo źle i natychmiast został szczegółowo zbadany. Diagnoza, jaką postawił lekarz była dopełnieniem smutku świeżo upieczonych rodziców, maleństwo cierpiało przez znamiona melanocytowe, które pojawiły się w bardzo rzadko spotykanej ilości. Zazwyczaj występują one pojedynczo i nie stanowią zagrożenia dla życia, jednak u Dylana doszło do najgorszego. Ogromna ilość znamion wiązała się z wieloma groźnymi powikłaniami, a najgroźniejszym z nich jest rak skóry.

 

 

 

Rozpoczęła się trudna i długa droga o wyleczenie chłopczyka. Lekarze nie mogąc usunąć tak ogromnych płatów skóry postanowili zastosować innowacyjne metody leczenia. Pod skórę Dylana wszczepiono implanty, które powoli napełniano solą fizjologiczną, aby ją rozciągnąć. Dzięki temu po wycięciu krwawych znamion można było przykryć odsłonięte miejsca. W ciągu 4 lat swojego życia i ciągłej walki o zdrowie chłopczyk przeszedł już 30 operacji, jednak to dopiero początek wyboistej drogi.

 

 

 

Rodzice wierzą, że kiedyś ich ukochany chłopczyk całkowicie pozbędzie się dokuczliwych znamion i robią wszystko, aby mu pomóc, ponieważ chłopiec może w przyszłości zachorować na złośliwy nowotwór skóry. Kara i Nikki walczą i jak zapewniają nigdy nie złożą broni.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

Do niewytłumaczalnych zjawisk doszło podczas nagrywania ciała zmarłego dziecka przez pewnego turystę. Mężczyzna podczas pobytu w Guadalajarze (Meksyk) postanowił odwiedzić jedną z tamtejszych katedr. W świątyni spoczywa wystawiona na widok publiczny trumna z ciałem dziewczynki, która zmarła ponad 300 lat temu!

 

 

 

 

Losy dziecka potoczyły się bardzo tragicznie. Jak mówi historia, dziewczynka została zamordowana przez własnego ojca. W jakiś czas później  kościół ogłosił ją świętą i od trzech wieków jej ciało spoczywa w szklanej trumnie guadalajarskiej katedry. Święta Innocenta, tak brzmi imię dziecka została zabalsamowana woskiem, który powstrzymuje rozkład jej ciała. Dziewczynka leży na białej pościeli wśród żywych kwiatów, co dodaje mroku temu miejscu.

 

 

 

 

 

Jednak nijak się to ma, do tego co przeżył nagrywający ciało turysta! Mężczyzna filmował Innocentę telefonem, który zarejestrował zadziwiające zjawisko. W pewnym momencie widzimy, że dziewczynka na chwilę otwiera oczy… Nie da się w racjonalny sposób wytłumaczyć tego zdarzenia, ale efekt jest szokujący. Teorii jest wiele. Jedni uważają to za cud, a inni za czystą manipulację w celu zdobycia popularności. Mimo wszystko, każdy z nas lubi się bać i na pewno filmik nie u jednego z was wywoła dreszczyk emocji.

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Wielu mówi, że Rosja to stan umysłu i coś w tym jest. Podczas przechadzki z psem po lesie pewien Rosjanin natknął się na coś absolutnie niesamowitego. Mężczyzna miał ze sobą kamerę, ponieważ często nagrywa zabawy swojego pupila, jednak to co udało mu się zarejestrować tym razem zapamięta do końca życia. Scena, której był świadkiem wyglądała niczym wyjęta z horroru.

 

 

Mężczyzna bawił się ze swoim psem, rzucał mu kij i nagrywał jak ten aportuje. W pewnym momencie zwierzak pobiegł w zarośla i nie reagował na komendy, co bardzo go zaniepokoiło. Rosjanin poszedł za czworonogiem i wtedy zobaczył coś nieprawdopodobnego. Na dróżce stała kobieta, a tuż nad nią w powietrzu unosiła dziewczynka w czerwonej kurtce. Kiedy pies zaszczekał fascynujący pokaz się skończył.

 

 

Lewitujące dziecko i jej mama zauważyły, że są podglądane i uciekły. Po reakcji mężczyzny słychać, że był zszokowany i nie potrafił uwierzyć w to co widział. Cały czas zadawał sobie pytanie „co to było”. Nagranie opublikowane na serwisie YouTube obejrzało już ponad 2,6 miliona użytkowników. Internauci są mocno zaskoczeni filmikiem, jednak wielu nie dowierza w to co zobaczyło. Niektórzy twierdzą, że kobieta uczyła dziecko magicznych sztuczek. Jaka jest prawda? Tego na pewno się nie dowiemy.

 

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Niezwykle ohydnego czynu dopuścił się szef kuchni w renomowanej indyjskiej restauracji Cafe Marica znajdującej się australijskim mieście Perth. Mężczyzna serwował swoim klientom karmę dla psów, zastępowała ona normalne mięso! Nie wiadomo jak długo trwał proceder i ile osób zostało oszukanych. Prawda wyszła na jaw po inspekcji pracowników tamtejszego Sanepidu, którzy odkryli jak kucharz wykorzystuje ją do przygotowania jednego z dań.

 

 

 

 

Swojego pracownika broni właściciel restauracji, jako argument podaje, że szef kuchni nie zna angielskiego i musiał pomylić opakowania. Tłumaczenia nie przekonały kontrolerów, którzy nałożyli na restaurację wysoką grzywnę opiewającą na ponad 67 tysięcy złotych. Właściciel zarzeka się również, że jedzenie na pewno nie trafiło na stół żadnego z gości. Argumenty i pisma jakie słał zrozpaczony mężczyzna nie wzruszyły inspektorów australijskiego Sanepidu, którzy nie cofną decyzji.

 

 

 

Zastanawiający jest również fakt dlaczego nie zareagowali inni pracownicy, którzy musieli widzieć z jakiego worka korzystał kucharz. Na pewno szybko wyprowadzili by go z błędu. Może restauracja liczyła, że tanim kosztem wykarmi oszukanych gości, którzy za karmę dla psów płacili jak za normalną jagnięcinę czy wołowinę. W tej przykrej sprawie tylko klientów żal.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto pixabay.com

 

Szokującego odkrycia dokonała grupa Internautów z USA przeglądających za pomocą Google Maps stary, opuszczony cmentarz w stanie Teksas. Kiedy przyglądali się dokładnie zniszczonym nagrobkom i obiektom za jednym z ogromnych drzew dostrzegli twarz kilkuletniej dziewczynki. Przerażeni postanowili podzielić się swoimi przemyśleniami z innymi ludźmi. Dziecko ze zdjęcia ma trupiobladą cerę i uczesanie z minionej epoki.

 

 

 

 

Niepokojące zdjęcia skłoniły ich do prześledzenia całego cmentarza. Okazało się, że oprócz dziecka natknęli się na przerażającą postać ubraną na czarno. Kobieta, która ma na głowie kaptur przechadza się między nagrobkami. Cmentarz Martha Chapel w Huntsville (USA) to bardzo mroczne i tajemnicze miejsce, a zdjęcia jakie udostępnili internauci są tego potwierdzeniem.

 

 

 

Mroczne fotografie wzbudziły ogromną dyskusję. Wielu Internautów jest pewnych, że teksański cmentarz jest miejscem nawiedzonym, a tajemnicza dziewczynka i kobieta zostały kiedyś zamordowane i teraz ich dusze błąkają się po ziemi. Jest również spora grupa niedowiarków, która jest niemal pewna, że dziecko po prostu bawiło się na cmentarzu i przez przypadek uchwycono jego twarz na mapach. Można się bać lub nie, ale trzeba przyznać, że takie zdjęcia wywołują gęsią skórkę nawet u niedowiarków.

 

 

 

źródła: fakt.p., youtube.com foto youtube.com

 

 

Przerażającego odkrycia w swoim samochodzie dokonał 47-letni Chris Nguyen z USA. Mężczyzna od kilku dni zmagał się z dość uciążliwym problem w swoim samochodzie. Auto nie chciało odpalać, a kiedy już udało się je uruchomić gasło kilka minut po wyjeździe na drogę. Zniecierpliwiony 47-latek postanowił rozwiązać problem na własną rękę. Otworzył maskę, rozebrał części i wtedy ku jego ogromnemu przerażeniu ukazał się gigantyczny wąż.

 

 

 

Problemy z jakimi zmagał się 47-latek zaczęły się od dnia kiedy odwiedził swoją mamę. Kiedy wrócił do auta za nic w świecie nie mógł go odpalić. Gdy mu się to udało samochód zgasł po 10 minutach. Wtedy nie spodziewał się, że znajdzie w nim ponad 2-metrowego węża. Na szczęście w porę uciekł od samochodu i zaalarmował policję. Stróże prawa byli niemniej zszokowani niż on.

 

 

 

Później okazało się, że schronienie pod maską samochodu 47-latka  znalazł sporych rozmiarów pyton. Podczas swojego krótkiego pobytu wąż zdołał narobić wielu szkód. Uszkodził wspomaganie kierownicy i alternator. Wyciąganie zdenerwowanego gada zajęło ponad 4 godziny na szczęście operacja zakończyła się pełnym sukcesem.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

REKLAMA

 

Do przerażającego dramatu 2-letniego chłopca doszło w Radomiu (woj.mazowieckie). Dwóch mężczyzn, którzy mieli opiekować się nim pod nieobecność matki dla zabawy postanowiło zamknąć go w komorze automatycznej pralki! Jakby tego było mało wszystko postanowili nagrać telefonem, a filmik z zalanym łzami, mocno przerażonym maluchem umieścili w sieci. Nagranie spotkało się z ostrą reakcją internautów i szybko zobaczyła je policja.

 

 

 

 

Filmik z wyczynami bezwzględnych sadystów, ponieważ trudno inaczej nazwać 19-letniego Mateusza S. i 18-letniego Adama B. wywołał poruszenie wśród milionów Polaków. Mężczyźni, którzy mieli zająć się 2-letnim Kacperkiem robili z nim straszne rzeczy. Dziecko przeżyło prawdziwą gehennę.Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w kwietniu tego roku, nagranie za sprawą partnera kobiety ujrzało światło dzienne dopiero dwa dni temu.

 

 

 

Z ustaleń policji wynika, że kobieta przebywała w tym czasie w pracy. Zamykanie w pralce to jednak nie wszystko. W internecie pojawiło się również zdjęcie Kacpra, na którym widzimy jak ktoś wkłada mu do ust papierosa. Opublikowano je na profilu matki dziecka, 21-letniej Żanety D. Kobieta zaprzecza jakoby to ona wrzuciła fotografię, jako swoje usprawiedliwienie napisała, że nie bierze telefonu do pracy. Policja bada obie sprawy.

 

 

źródła: rmf24.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

Szokujący wypadek jaki zarejestrowała kamera zamontowana w samochodzie jednego z uczestników ruchu mrozi krew w żyłach i pokazuje jak ważne są pasy. Młodzi ludzie wyraźnie zignorowali kwestię bezpieczeństwa i nie dość, że wyprzedzali w ostatnim momencie to jechali bez zapiętych pasów. Ich stara Łada 110 dosłownie wbiła się w samochód dostawczy.

 

 

Do tego makabrycznie wyglądającego zdarzenia doszło w Rosji, w okolicach miast Wołosowo i Gałczyna. Kierowca, jak i pasażerowie w czasie kolizji znajdowali się pod wpływem alkoholu. Kamera zarejestrowała moment czołowego zderzenia z małą ciężarówką. Po uderzeniu widzimy rozpryskujące się wokoło części auta i trzy osoby, które niczym ciśnięte z procy wylatują przez okno.

 

 

Nagranie pochodzi z ubiegłego roku jednak daje wiele do myślenia. Dzięki takim obrazkom możemy się zastanowić, jak kruche jest ludzkie życie. Na szczęście w tym przypadku młodzi ludzie przeżyli i dostali kolejną szansę od losu. Miejmy nadzieję, że wypadek da im wiele do myślenia i już nigdy nie popełnią swojego błędu. Mimo tego, że doznali licznych obrażeń, a sam moment zderzenia wyglądał tragicznie to przeżyli i mogą mówić o cudzie.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com