Do tego szokującego zdarzenia doszło na jednej z ulic Pekinu w Chinach. Widzimy parę, która wysiada z taksówki. Kobieta stawia wyraźny opór swojemu mężczyźnie, który bezlitośnie ją ciągnie za ramię. Dochodzi również do sprzeczki słownej i wtedy tuż przed przejściem dla pieszych kobieta otrzymuje od niego silny cios w twarz. Poszkodowana pada na ziemię i wyraźnie widać, że jest lekko oszołomiona i przerażona.

 

 

Mężczyzna nie przestaje na nią krzyczeć i grozić. Świadkami zdarzenia są przejeżdżający kierowcy i mężczyźni, którzy stali w pobliżu. Wtedy dochodzi do całkowitej zmiany obrotu spraw i sadysta staje się ofiarą! Wrażliwi na krzywdę i skrajnie głupie zachowanie elegancika w garniturze postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i wymierzyć mu sprawiedliwość. Sytuacja mocno zaskoczyła mężczyznę, który szybko zmiękł.

 

 

 

Chińczyk dostał prawdziwą nauczkę i na długo zapamięta lekcję jaką zgotowali mu przechodnie. Następnym razem już nigdy nie podniesie ręki na bezbronną kobietę.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Młody Chińczyk nie zdawał sobie sprawy na jak poważną chorobę cierpi. Chłopak cały czas żył w świadomości, że jego brzuch jest efektem przybierania na wadze, prawda okazała się szokująca. 22-latek cierpiał na rzadko chorobę, której objawy pojawiają się już  w pierwszych tygodniach po urodzeniu. Bywa, że są one niezauważalne i nie wpływają zbytnio na komfort życia. Jedyna dolegliwość to zaparcia i wspomniany wzrost masy ciała.

 

 

Mężczyzna z czasem coraz bardziej zaczął uskarżać się na stan swojego zdrowia. Chińczyk nie mógł się w ogóle wypróżnić, a ból brzucha stawał się nie do zniesienia, co skłoniło go do wizyty u lekarza. Przeprowadzone badania wykazały, że w jego jelitach nagromadziło się, aż 13 kilogramów ekskrementów,  których jego organizm nie potrafił się pozbyć. Jelita 22-latka były tak bardzo zatkane, że nie mogły  prawidłowo funkcjonować.

 

 

Brzuch mieszkańca Szanghaju wyglądał tak, jakby chłopak był w zaawansowanej ciąży. Można go porównać do nabrzmiałego, gigantycznego balonu, ponadto znacznie przekraczał normalne rozmiary. Bolesne zgrubienie pojawiło się w dolnej okolicy ciała. Pacjent kiedy usłyszał lekarską diagnozę był w szoku, wydawało mu się, że bolesne zaparcia to zwykła codzienność, jednak prawda okazała się przerażająca. Operacja, którą przeprowadzili chirurdzy  zakończyła się pełnym sukcesem. Usunięto fragment jelita, w którym przez lata gromadził się kał. Po wycięciu fragmentu organu, zszyto go z obu stron, aby fekalia nie zabrudziły otoczenia. Lekarze wyznali, że podczas zabiegu czuli się jak w zatkanej publicznej toalecie.

 

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo negatywny wpływ na ich zdrowie mają energetyki. Nieświadomi niczego piją je często w dużych ilościach chcąc pobudzić swoje ciało do jeszcze większego wysiłku. Z podobnego założenia wyszedł pewien 24-letni Amerykanin, który założył się, że wypije 24 energetyki, a później zrobi 50 pompek. Słowa dotrzymał, ale po chwili z jego ciałem zaczęło się dziać coś szokującego.

 

 

Mężczyzna upadł na ziemię i nie był w stanie wydusić z siebie nawet słowa. Koledzy zauważyli, że jego klatka piersiowa zaczęła mocno pulsować, tak jakby serce miało za chwilę eksplodować. Zaniepokojeni zadzwonili po karetkę pogotowia, a w czasie kiedy czekali na pomoc rozebrali kolegę i zauważyli na jego ciele czerwony ślad po lewej stronie klatki. Cała sytuacja została zarejestrowana na kamerze telefonu.

 

 

 

Filmik nagrał jeden z pracowników personelu medycznego, który transportował 24-latka do szpitala. Nie znany jest dalszy los Amerykanina, ponieważ sprawa nie była zbytnio nagłaśniana. Może jednak śmiało stwierdzić, że swoim skrajnie głupim zachowaniem wyrządził sobie ogromną krzywdę. Jeżeli przeżył, na pewno już nigdy nie popełni tego błędu. Nagranie wygląda naprawdę bardzo przerażająco i daje wiele do myślenia.

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

To do czego doprowadził nałóg 55-letniego Hong Shu jest naprawdę przerażające. Chińczyk od niemal 3 dekad wypijał dzień w dzień do dwóch litrów chińskiej wódki bajiu dziennie. Napój wyskokowy powstaje z ryżu, sorgo i innych zbóż. Zamiłowanie do napoi wysokoprocentowych spowodowało jego życiową tragedię. Mężczyzna doprowadził swojego ciało do totalnej ruiny. Wokół jego szyi powstał ogromny guz tłuszczowy, który uniemożliwiał mu normalne kręcenie głową. Przez swoją przypadłość został nazwany „człowiekiem z końską szyją”.

 

 

 

Szyja Shu z biegiem lat zaczynała się powiększać, a on coraz bardziej cierpiał. Za namową przyjaciół i bliskich po 10 latach dramatu zdecydował się na wizytę u specjalisty. Po licznych badaniach zdiagnozowano u niego bardzo rzadką przypadłość nazywaną chorobą Madelunga. Przejawia się tym, że nadmiar tłuszczu w organizmie gromadzi się w różnych częściach ciała w tym szyi, ramionach czy nogach. Chińczyk trafił na stół operacyjny w celu usunięcia nadmiaru paskudnie wyglądającej tkanki.

 

 

Zabieg zakończył się sukcesem i mężczyzna opuścił szpital. Musi jednak pozostać pod baczną obserwacją lekarza, ponieważ podczas badań zdiagnozowano u niego dwa guzki. Jego choroba zaczęła objawiać się początkowo niepozornym obrzękiem uszu, wkrótce rozprzestrzeniła się na szyję. Mężczyzna nie potrafił zaakceptować swojego wyglądu i wstydził się wychodzić z domu. Miał poważne problemy z spożywaniem pokarmów i oddychaniem. Ta dziwna choroba dotyczy głównie mężczyzn w wieku od 30 do 70 lat, którzy od dłuższego czasu zmagają się z nałogiem alkoholowym.

 

 

 

źródła: mirror.co.uk, foto youtube.com

Conchita Wurst to piosenkarka, którą mogliśmy poznać dzięki konkursowi Eurowizji. Szczególnie duże zaskoczenie i zdziwienie wśród wielu ludzi wzbudził jej wygląd. Kobieca sylwetka, długie czarne włosy, pełny makijaż, wieczorowe suknie divy pop i czarny zarost na twarzy… Obecnie artystka postanowiła zmienić swój wizerunek. Porzuciła kobiece kreacje i…

 

fot.instagram.com

 

 

Piosenkarka to tak naprawdę Thomas Neuwirth. Przyszła na świat w 1988 roku w Gmuden w Austrii. Oprócz muzyki zawsze pasjonował ją świat mody. Od dziecka lubiła wyglądać inaczej niż inni. Teraz znów przyszedł czas na zmiany. Wurst nie tak dawno temu stwierdziła, że porzuca swoje alter ego i znów chce być Tomem Neuwirthem. Jak przyznała w wywiadzie musi „zabić” wizerunek kobiety z brodą, ponieważ nadszedł czas na odkrycie nowej osobowości. Dzięki brodatej kobiecie osiągnęła wszystko czego pragnęła, teraz czas na nowe wyzwania. Tom w wywiadzie z „Welt am Sonntag” przyznaje

 

 

Nie potrzebuję jej więcej. Niebawem będę 30-latkiem i stawiam sobie wiele pytań: „Kim jestem? Dlaczego jestem i nadal tkwię w tym ciele?”

 

 

fot.instagram.com

 

 

Mimo zmian Conchita nadal wzbudza zainteresowanie swoją osobą i regularnie wrzuca nowe zdjęcia na portale społecznościowe. W ostatnim czasie  pojawiła się w męskich ciuchach i niemal bez makijażu. Jedyna słabość to słabość do doklejanych rzęs jaka pozostała z czasów estradowej kariery.

 

fot.instagram.com

 

 

źródła: gwiazdy.wp.pl, foto instagram.com, youtube.com

Historia Ellie Taylor-Davis jest naprawdę wstrząsająca. Dziewczyna kochała się ze swoim chłopakiem, jednak po seksie poczuła się fatalnie. Taki stan rzeczy wytłumaczyła sobie zmęczeniem, jednak po jakimś czasie poczuła, że z jej brzuchem dzieje się coś dziwnego. Bardzo ją to zaniepokoiło, więc zaczęła przeglądać internet, by znaleźć przyczynę swoich  dolegliwości. Po przejrzeniu paru stron, z których treści wynikało, że nie ma powodów do zmartwień uspokoiła się i nie drążyła dalej tego tematu.

Kiedy kilka tygodni później, Ellie wybrała się do ginekologa w celu przeprowadzenia rutynowych badań i po antykoncepcję hormonalną opowiedziała lekarzowi o swoich problemach z brzuchem. Na prośbę pacjentki przeprowadzono dodatkowe badanie mające odnaleźć przyczynę jej cierpienia. 21-latka od tamtego momentu ciągle odczuwała niepokój, a chciała mieć pewność, że z jej zdrowiem jest wszystko w porządku.

Informacje jakie przekazał jej lekarz sprawiły, że ugięły się pod nią kolana. Dolegliwości, na które cierpiała okazały się konsekwencją guza. Szczegółowe badania wykazały, że dziewczyna ma raka jajników, który osiągnął bardzo duże rozmiary, miał już 16 cm. Guz powodował ciągły ból i wzdęcia, ponieważ rozpychał organy wewnętrzne. Zycie 21-letniej Ellie było w ogromnym niebezpieczeństwie, dlatego niezwłocznie podjęto decyzję o jego usunięciu. Na całe szczęście historia tej młodej kobiety zakończyła się happy endem. Guz okazał się niegroźny i leczenie nie wymagało zastosowania chemioterapii.

Dziewczyna swoimi przykrymi przeżyciami postanowiła podzielić się z innymi. Ellie ma nadzieję, że jej historia będzie ostrzeżeniem dla kobiet, aby nie bagatelizować podobnych objawów, tylko niezwłocznie udać się do ginekologa.

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Naocznym świadkiem szokującej sceny jaka rozegrała się w miejscowości Dayton na Florydzie był policjant patrolujący wybrzeże. Kiedy przejeżdżał radiowozem obok chętnie uczęszczanego przez turystów mostu zobaczył jak młody mężczyzna zrzuca z niego przypadkowego przechodnia. Wysokość z jakiej spadł człowiek to aż 9 metrów, na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Mimo to cała sytuacja wyglądała wręcz makabrycznie.

 

 

 

 

Policjant nie zastanawiał się nawet chwili, zatrzymał radiowóz i podbiegł do półnagiego, lekko zaskoczonego 21-latka. Nagranie z kamery zainstalowanej w aucie uchwyciło moment, w którym mężczyzna wyrzuca przechodnia za barierki, później widzimy jak przebiegała akcja zatrzymania przestępcy. Młody człowiek w momencie zatrzymania nie wykazał żadnej skruchy i  mimo tego że nagrała go kamera wypierał się czynu jakiego dokonał.

 

 

 

Człowiek, który spadł z 9 metrów do rzeki Halifax zeznał później, że nie znał napastnika, który go zaatakował. Mężczyzna w wyniku upadku odniósł powierzchowną ranę głowy i był zszokowany tym co go spotkało. Z ustaleń policji wynika, że 21-latek był odurzony narkotykami. Chwilę wcześniej napadł na bezbronną kobietę, której ukradł portfel. Kiedy próbowała się bronić, zrzucił z mostu jej rower. Napastnik czeka na wyrok w więziennej celi.

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

REKLAMA

Przerażająca historia 58-letniego mężczyzny z Wielkiej Brytanii sprawia, że włos jeży się na głowie. Większość swojego życia spędził zamknięty w szopie, nie miał kontaktu z ludźmi, a mężczyzna, który go więził wykorzystywał go jako swojego niewolnika. Opinia publiczna na Wyspach jest poruszona znaleziskiem jakiego dokonano w gospodarstwie położonym w miasteczku Carlisle.

O przypadku 58-latka pewnie jeszcze długo nikt by nie usłyszał gdyby nie zgłoszenie anonimowej osoby, która przypadkiem odkryła mroczny sekret swojego sąsiada. Kiedy policjanci pojechali pod wskazany adres w zrujnowanej szopie znaleźli przerażonego 58-latka, który był zaskoczony, że zwrócono mu wolność. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że spędził tak około 40 lat swojego życia!
Brytyjczyk stał się niewolnikiem w wieku 18 lat i od 1978 roku nigdy nie opuścił terenu posesji. Wegetował na starym kocu rozłożonym na sianie, do dyspozycji miał tylko stary telewizor. 59-latek trafił już do specjalistycznej kliniki, gdzie lekarze będą sprawdzać jego zdrowie fizyczne i psychiczne. Brak kontaktu z innymi ludźmi przez tyle lat, poza 79-latkiem, który go więził sprawia, że będzie mu bardzo trudno wrócić do normalnego funkcjonowania.
źródła: o2.pl, foto pixabay.com

 

 

.

Wszyscy do tej pory myśleli, że Ray Lewis jest nałogowym alkoholikiem i bezpodstawnie oskarżali o to mężczyznę. Prawda jest jednak bardzo smutna. Organizm Amerykanina sam wytwarza alkohol z pożywienia. Chociaż Lewis unika mocnych trunków non stop jest pijany. Wszystkiemu winna niespotykana i bardzo rzadka choroba o nazwie ZESPÓŁ AUTOBREWERY na, którą cierpi 48-latek. Objawia się tym, że organizm zaczyna sam wytwarzać alkohol z pożywienia. Przetwarza on spożywane produkty na składniki odżywcze i wytwarza produkt uboczny w postaci etanolu.

 

 

 

 

Mężczyzna jest byłym żołnierzem i przez chorobę, która zniszczyła mu życie przeszedł załamanie nerwowe. Nie dość, że stracił pracę, a wykonywał bardzo odpowiedzialny zawód, ponieważ był kierowcą ciężarówki, to w jego opowieści początkowo nie chciała uwierzyć jego żona, która posądzała go o picie w ukryciu.

 

 

 

Jego świat posypał się w momencie kiedy zrobił sobie w pracy przerwę na obiad. Po bardzo obfitym posiłku usiadł za kierownicą kilkutonowej ciężarówki. Chwilę później doszło do wypadku, a kontrola trzeźwości wykazała, że jest pod wpływem alkoholu.  Nie mógł uwierzyć w wyniki testu, gdyż w tym dniu nie spożywał żadnego alkoholu.

 

 

Sytuacje zaczęły się powtarzać, a Ray nie wychylając kieliszka ciągle był pijany. Nie mogąc poradzić sobie z przykrym problemem udał się do lekarza. Diagnoza jaką postawiono mu w 2015 roku była dla niego kolejnym ciosem. Rozpoczęło się żmudne i skomplikowane leczenie metodą prób i błędów, ponieważ lekarze nie mają dostatecznej wiedzy na temat tej przypadłości. Póki co mężczyzna musi radzić sobie jakoś z kłopotliwą dolegliwością. Amerykanin podkreśla, że najważniejszy dla niego jest fakt, iż żona już do tego przywykła.

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com