Odeszła z TVN. Czy teraz zajmuje się Anna Wendzikowska?

Odeszła z TVN. Czy teraz zajmuje się Anna Wendzikowska?

Anna Wendzikowska w TVN przepracowała 15 lat. W programie „Dzień Dobry TVN” zajmowała się tematyką filmową, prowadziła wywiady z gwiazdami. Jednocześnie była też bardzo aktywna na instagramie.

Na początku sierpnia 2022 r. Anna Wendzikowska poinformowała o swoim odejściu z pracy. Wpis brzmiał bardzo poważnie, prezenterka twierdziła jednak, że rezygnacja to była jej własna decyzja [zobacz tutaj].

Jak się okazuje, kobieta nie cierpi na brak zajęć. 

 

https://www.instagram.com/aniawendzikowska/

 

Jak się okazuje, dla prezenterki, praca w TVN była… hobby?

 

Praca w „Dzień Dobry TVN” była bardziej spełnieniem moich pasji, czymś, co kochałam i bez czego bardzo długo nie wyobrażałam sobie życia. Ale na pewno nie była podstawą mojego domowego budżetu

– powiedziała w rozmowie z Faktem.

 

Obecnie jednak Ania Wendzikowska skoncentrowała się na prowadzeniu swoich dwóch marek modowych. Pierwsza z nich to Loriini, oferująca kolorowe, kobiece ubrania. Druga to BeLive z kostiumami kąpielowymi. 

 

Niedawno prezenterka pochwaliła się, że właśnie otwiera nowy butik:

 

kochani!!! po wolniejszym momencie w @loriini.pl (uporządkowania wymagały niektóre kwestie formalne) z wielką ekscytacją ponownie ruszamy pełną parą 💭 nowa kolekcja już się szyje, będzie trochę zmian, dużo nowości.. a przede wszystkim będzie miejsce stacjonarne w Warszawie ✨ od września w @elektrownia_powisle na początek POP UP @loriini.pl i @belive_fashionbrand z perspektywą bardziej stałą.. a już najbliższą sobotę 3.09 zapraszam Was z moimi markami i @mokobellejewellery do @elektrownia_powisle właśnie na pierwsze z cyklu spotkań pod hasłem Glamour Goddess 💣

– napisała.

 

Ubrania Wendzikowskiej nie należą do najtańszych. Za sukienki zapłacimy 500-600 zł. a zakup kostiumu kąpielowego to wydatek ok. 1500 zł.  

 

>>>Tabloid ujawnił jej stawki. Aż TYLE Anna Mucha dostaje za jeden dzień pracy!

 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Ania Wendzikowska (@aniawendzikowska)