Trudne chwile Julii Wróblewskiej. „Zaraz się poryczę”.

Trudne chwile Julii Wróblewskiej. „Zaraz się poryczę”.

Miniony wtorek Julia Wróblewska spędziła w pracy. Na swoim instastory pokazała, jak nagrywa głos do serialu „M jak Miłość”.

Potem 22-letnia aktorka wróciła do domu i to, co tam zobaczyła wprawiło ją w przerażenie. Jak wiadomo, Julia Wróblewska hoduje dwie fretki. Mają one nawet swój profil na instagramie, gdzie czytamy:

 

Hej! Nazywamy się Luni&Kiara, jesteśmy fretkami mamci @juleczkaaa_jula 🌙🦁

 

Teraz, jak się okazało jedna z nich była bardzo chora.

 

Kiara zaczęła się potykać o tylne nóżki, śpi cały dzień, nie je od rana. Jedziemy do weta, ale już panikuję 🙁

 

Julia Wróblewska
https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Pupilka Julii musiała bardzo źle wyglądać, bo aktorka była przerażona!

 

Chyba zaraz się poryczę!

 

Julia Wróblewska
https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/

 

Malutka Kiara dostała antybiotyk i kroplówkę. Fretka prawdopodobnie ma zapalenie płuc, a Julia Wróblewska nie kryła swojej troski o fretkę:

 

Pysiula mi dziś zafundowała stresu, dostała oczopląsu i gorączki 😔 Okazało się, że dostała zapalenia płuc i to widocznego tylko na rtg, nie było na osluchu. Ale już jesteśmy po antybiotyku, za 12h podam kolejny dożylnie w wenflon + pyralgina tez dożylnie. Trzymajcie kciuki, żeby szybko poczuła się lepiej ♥️

 

Z pewnością każdy, kto ma w domu zwierzątko wie, co musiała czuć Julia stresując się o Kiarę. Życzymy zdrowia!

 

Julia Wróblewska fretki
https://www.instagram.com/juleczkaaa_jula/