Od jakiegoś czasu można było przeczytać w internecie, że następna edycja programu „Rolnik szuka żony” będzie niesamowita, bo otworzy się na osoby homoseksualne. Urozmaiceniem edycji, było pojawienie się „rolniczek” w programie, więc dlaczego by nie pójść o krok dalej? Statystyki po ostatniej edycji mówią same za siebie – skandal się opłaca!

 

Głos w tej sprawie zabrała w końcu prowadząca programu, Marta Manowska:

 

„Za granicą się to wydarzyło. Nie wiem, czy Polacy są na to gotowi. Chciałabym, żeby byli, bo sama jestem osobą z bardzo otwartą głową i nie oceniam ludzi przez pryzmat ich orientacji seksualnej. Ale wydaje mi się, że w naszym programie będziemy trzymać się klasycznego modelu”.

 

Wygląda na to, że na taką „rewolucję światopoglądową” trzeba będzie poczekać.

Od początku wydawało nam się to niemożliwe, jednak prawicowe TVP i ich widzowie nie są jeszcze gotowi na taką otwartość. Publiczność już podczas ostatniej edycji nie mogła tolerować tego, że jedna kandydatka jest w ciąży lub, że inny kandydat znalazł miłość na własną rękę i odrzucił wszystkie uczestniczki, a co dopiero homoseksualistów „gruchających na ekranie”.

 

Zresztą ujawniać się całemu kraju, gdzie wciąż jest dyskryminacja osób nie heteroseksualnych to dość duże ryzyko. Niewielu miałoby na to odwagę.

źródło: plejada.pl, instagram.com

 

 

 

Wielu widzów nie wie, że świąteczny odcinek programu był nagrywany jeszcze w listopadzie, dlatego Zbyszek z ostatniej edycji nic nie wspominał o Justynie do której jedzie do Anglii na Sylwestra ani Zbigniew z trzeciego sezonu nie dał po sobie poznać, że przeżywa tragedię. Nie mógł bo nawet nie pomyślał, że za miesiąc będzie na pogrzebie swojego syna.

 

Zbigniew z trzeciej edycji programu dał się poznać jako zapalony myśliwy i pszczelarz.Był wdowcem, jego ukochana żona kilka lat wcześniej zmarła na raka. Dzieci zgłosiły go do programu, aby jeszcze raz ułożył sobie życie. Najwyraźniej los go nie oszczędza, bo w tragicznym wypadku zmarł jego syn Marek. Mężczyznę 22 grudnia potrącił autobus, zginął na miejscu koło 16.30 w miejscowości Siedliszcze. Ojciec musiał potwierdzić tożsamość syna, bo w chwili wypadku nie miał przy sobie dokumentów. Los mu nie oszczędził nawet takiego widoku.

 

Załamany Zbigniew opowiada ostatnie chwile z synem „Super Expressowi” – bywało, że nie mógł się z porozumieć z własnym dzieckiem, ale bardzo go kochał:

„A jeszcze w ten piątek przyszedł do mnie do domu i mówiłem mu, żeby nigdzie nie chodził, żeby został z rodzeństwem. Przypomniałem mu o rekolekcjach (…) Często ważniejsi byli znajomi i imprezy, ale wierzyłem, że się zmieni i bardzo, bardzo go kochałem. (…) Straszna chwila. Mam nadzieję, że jego odejście będzie przestrogą dla innych. Całe życie stało przed nim otworem, jeszcze mógł tyle zrobić. Nigdy nie jest za późno na zmiany. ( …) Tak mi się to życie ułożyło, że to ojciec chowa syna, a nie syn jego, ale przyjmuję to z pokorą, bo wiem, że nie ja o tym decyduję. Tak widocznie w Górze było to zapisane – mówi nam Zbyszek. – Szczęśliwy jestem jak biorę na ręce moje wnuki. (…) Nie jestem sam i to jest najważniejsze”.

 

Niestety życie nie oszczędza Zbigniewa, świąteczny program pokazał go, ze nadal jest pogodnym, otwartym człowiekiem. Mamy, ze ta straszne próba losu go nie zmieni.

źródło: super express, instagram.com

 

W końcu nadszedł oczekiwany dzień dla fanów programu „Rolnik szuka żony” – odcinek świąteczny. To świetna okazja, żeby zobaczyć, co ciekawego dzieje się u ulubionych bohaterów programu. To wydanie specjalne nie zawiodło widzów – Mikołaj pokazał swoją ukochaną!

 

 

Obaliło to zupełnie plotki, co do domniemanego jego romansu z kandydatką Zbyszka – wredną Ewą, co zmarnowała kieckę za 2 stówy. Mikołaj jest z młodszą kobietą, którą poznał po programie, ale znał ją z widzenia. Sam powtórzył słowa prowadzącej, ze miłość czekała na niego „za rogiem” dosłownie.

Oficjalnie ogłosił, że właśnie w święta Bożego Narodzenia zamierza się oświadczyć swojej ukochanej. Zaznaczył, że jego partnerka jest znacznie od niego młodsza, ale nie zdradził ile. Co więcej zachwalał to, że jego wybranka nie jest „niczym obarczona”, jest osobą zupełnie wolną i niezależną – to jest dla niego istotne, bo może poświęcić się zupełnie jemu.

 

 

Z jednej strony to wspaniale, że jest szczęśliwy, ale z drugiej szkoda nam kandydatek, które zwodził… Mamy na myśli Janeczkę i mamy nadzieję, że również odnalazła szczęście.

 

Zobaczcie jak wygląda „nowa wybranka” Mikołaja:

 

narzeczona Mikołaja z Rolnik szuka żony

dziewczyna Mikołaja z Rolnik szuka żony

źródło: Rolnik szuka żony tvp 2

 

 

Patrycja z trzeciej edycji „Rolnik szuka żony” wydawałoby się, że odnalazła miłość w programie. Łukasz wahał się między nią a inną kandydatką, ale zadziorny charakter i namiętny pocałunek sprawił, że zdecydował się właśnie na Patrycję. Nie wiedząc czemu postanowił jej później złamać serce. Patrycja jednak otrząsnęła się i odnalazła miłość – wyszła za mąż i została mamą. Jedno jej po programie zostało – zamiłowanie do łysych!

 

Na profilu facebookowym dziewczyny pojawiła się piękna, świąteczna sesja. Kobieta wygląda obłędnie! Macierzyństwo sprawiło, że wypiękniała. Nic dziwnego, kiedy przy swoim boku ma takiego przystojnego mężczyznę.

 

Zdjęcia są przeurocze i wprowadzają w klimat świąt. Ciekawe, czy Łukasz kogoś ma, a może z żalem ogląda swoją straconą „szansę” na szczęście i nie żałuje, ze tak potraktował Patrycję. Być może teraz to z ich dzieckiem pozowaliby wspólnie przy choince, gdyby zachował się inaczej.

 

To tylko gdybanie, ważne , że Patrycja ma rodzinę o której marzyła i jest szczęśliwa.

 

Zobaczcie te klimatyczne zdjęcia!

 

źródło: facebook.pl

Chyba każdy spodziewał się takiego zakończenia tej historii. W sumie nie mogło być inaczej i chociaż ich poznanie nie wiadomo, czy oby nastąpiło za sprawą programu to kończy się happy endem! Piotr i Kasia spodziewają się dziecka, więc chcą również sformalizować swój związek. Piotr zdradził szczegóły ich wielkiego dnia!

 

W rozmowie z „Rewią” rolnik oznajmił, że wesele odbędzie się na wiosnę lub początkiem lata. Para chciałaby połączyć tę uroczystość ze chrzcinami. Piotr podkreśla, że Kasia to kobieta jego życia, a dziecko to owoc ich miłości. Nie chce, żeby ludzie myśleli, że dziecko to przypadek – podkreśla, że razem z ukochaną są dojrzałymi ludźmi i zakładają rodzinę. Wszystko dzięki programowi i zawsze będą z sentymentem to wspominać, bo dzięki tvp są dziś szczęśliwi.

 

My wierzymy Piotrowi, w końcu czuje, że jego życie nabiera sensu. Ślub, dziecko to jego spełnienie marzeń i chociaż jego wątek w programie nie zdradzał, że przeżywa wielką miłość, to przecież nie wszyscy są tak wylewni jak Karol…zresztą wiadomo jak długo trwało zauroczenie Karola. Piotr jest na pewno bardziej stały w uczuciach!

źródło: Rewia, instagram.pl

 

To miał być program o szukaniu miłości, a nie do końca tak się stało. Więcej było skandali i kombinacji niż wielkich uniesień.

No cóż, edycja już się skończyła, odcinków brak – niedziele już nie są takie same… Na osłodę został odcinek specjalny. Fani z niecierpliwością czekają na „świątecznego rolnika”, który był nagrywany już pod koniec listopada. Chodzą plotki, że na dłoni jednej z pań raził blaskiem pierścionek zaręczynowy!

 

 

Widzowie mieli nadzieję, że właśnie ten związek przetrwa – Małgosia, piękna rolniczka i wpatrzony w nią uczestnik Paweł. Miłość kwitnie, co sygnalizuje chociażby pojawienie się ich na planie świątecznego wydania „Rolnik szuka żony”, gdzie być może zdradzili radosną nowinę, że się zaręczyli! Wskazuje na to piękny pierścionek na palcu Małgosi, którego wcześniej tam nie było…

 

 

Szczerze mówiąc, nie zaskoczyła nas ta wiadomość, bo tych dwoje już od pierwszego spotkania tak na siebie patrzyli… Miłość! Cóż tu dużo pisać, połączyło ich uczucie, a oni skorzystali z ej szansy na szczęście.

 

Czy ten brylant, to „TEN” dowiemy się już 25 grudnia o 20.15 w TVP1.

źródło: jastrzabpost.pl, instagram.com

 

W ostatniej edycji programu nie brakowało skandalów! Dostarczali ich nie tyle główni bohaterowie, co wyjątkowo barwne kandydatki na żony. Ostatnio wyciekły kolejne kontrowersje, otóż okazało się, że była dziewczyna Piotra (tego, od Kasi w ciąży) zdradziła, że mężczyzna nie jest rolnikiem!

 

 

Informatorka wyznała „Faktowi”, że Piotr pracował jako ochroniarz i nie pasjonowała go praca na roli. Co więcej, jego rodzice są właścicielem niezbyt wielkiego gospodarstwa. Podjął pracę w ochronie, bo właśnie nie chciał powielać życia na wsi. Niechętnie też wziął udział w programie.

 

 

Wcale nie zdziwiłoby nas to, gdyby okazało się prawdą, ale przecież Piotr mógł zmienić zdanie. Nie ukrywajmy – praca w ochronie nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych. Trudno też żyć wyłącznie z uprawiania roli. Zresztą w ostatniej edycji mimo wszystko nie morgi były najważniejsze. W tym sezonie nacisk nie kładziono na pracy uczestniczek w polu, tym bardziej u Piotra u którego sprawy z dziewczynami tak bardzo się zmieniały z odcinka na odcinek.

 

 

Co więcej było widać w odcinkach, że jest zainteresowany rolnictwem, przecież w drodze na randkę z Kasią skupiał się na „zarąbistej” kukurydzy przy szosie.

Być może była dziewczyna jest zła, że jej eks zrobił „telewizyjną” karierę i chce mu zaszkodzić.

 

źródło: plotek.pl, instagram.com

 

 

Kasia kandydatka Piotra jest najbardziej skompromitowaną uczestniczką, ale jej szczęście polega na tym, że chyba tego nie rozumie. Po tym jak przyznała się, że myślała, że program o uczuciach „można wygrać” nie zostawia wątpliwości, jakimi wartościami kieruje się dziewczyna. Finał zupełnie obnażył jej powierzchowność i parcie na szkło. A Piotr? Musiał być jakiś pretekst, aby zgłosić się do programu.

 

Spłynęła na nią fala krytyki i zamiast ją przemilczeć, dziewczyna aktywnie odpowiada na zarzuty, czym jeszcze bardziej prowokuje hejterów do obrażania jej. Oczywiście bez tego i tak jest masa negatywnych komentarzy pod adresem Kasi i Emilii.

 

Kasia w komentarzu zdradziła, dlaczego jest tyle hejtu na nią. Dziwne, czy ona nie oglądała odcinków ze swoim udziałem? Jest przekonana, że „zwyczajni” ludzie jej nie obrażają.

 

Kasia ma na to swoją teorię. Jaką? Zobacz wideo!

źródło: Youtube.com

IV edycja programu „Rolnik szuka żony” jest już za nami, chociaż wielu widzów wciąż przeżywa emocje związane z historiami z „misyjnego show”. Największym rozczarowaniem programu okazał się Karol, który na początku edycji cieszył się największą sympatią widzów.

 

Z czasem wyszło na jaw, jak szybko zmienia obiekt westchnień. Zwodzi najpierw Justynę, później Sarę, aby je później wystawić do wiatru. Po pamiętnej imprezie Karol zmienił decyzję z dnia na dzień  i niby przypomniał sobie o Jagodzie. Wszyscy wtedy mieli do niego żal, ale wideo, które pojawiło się w internecie nieco tłumaczy jego zniechęcenie kandydatkami.

 

Rolnik jak sam mówił szuka dziewczyny z „nutką szaleństwa”, ale nie ma co ukrywać, że raczej na wsi odnajdzie się osoba ze spokojnym usposobieniem. Na wideo widać, że wszystkie trzy uczestniczki mają imprezowanie we krwi. Nie krępuje ich obecność innych ludzi, co więcej, nawet same wrzuciły ten film do sieci. Oczywiście każdy ma prawo się bawić, ale skoro tutaj tak „szaleją”, to co mogło dziać się na „pamiętnej imprezie” zakrapianej alkoholem? Szkoda, ze tego tv nie pokazała.

 

To już gdybanie, bo Karol czuje to „coś, coś niesamowitego” do Jagody i nic już chyba tego nie zmieni. Znaczy tego mu życzymy, bo ciągłe spotkanie ciągle kobiet z tym „czymś” może być stresujące. Dla Jagody na pewno…

 

Oto ten film:

WIDEO Z IMPREZY

 

źródło: Facebook.com