Grzegorz Hyży odpowiada na zarzuty Mai: „Jestem wstrząśnięty i zasmucony”.

Grzegorz Hyży odpowiada na zarzuty Mai: „Jestem wstrząśnięty i zasmucony”.

Grzegorz Hyży i Maja byli małżeństwem raptem przez dwa lata. W tym czasie jednak urodziły im się bliźniaki Wiktor i Alexander.

Wczoraj Maja zamieściła wpis, z którego wynika, że jest nękana przez byłego męża. Teraz Grzegorz Hyży wydał oświadczenie w tej sprawie.

 

Grzegorz i Maja – https://www.instagram.com/grzegorzhyzy/; https://www.instagram.com/majahyzy/

 

Maja Hyży napisała, że Grzegorz śledzi jej poczynania i te fakty stanowić mają „dowody”, że jest złą matką.

 

Jeśli nadal będziesz mnie prześladował, śledził każdy mój krok, fabrykował meile do walki ze mną, wszystko zostanie upublicznione. Koniec tego! Zawsze robiłeś wszytko po cichu, zawsze zastraszałeś. Jesteś zwykłym tchórzem i zakłamanym pozorantem swojego pięknego życia! Zniknij z mojego życia wreszcie!

– apelowała Maja [więcej na ten temat tutaj]

 

Oświadczenie Grzegorza rzuca inne światło na wpis Mai. Wygląda na to, że byli małżonkowie są w konflikcie jeśli chodzi o opiekę nad wspólnymi synami:

 

…troszczę się o swoich synów, otaczam opieką, łożę na ich utrzymanie i nigdy się od tego nie uchylałem. To z powodu troski o synów i ich przyszłość próbowałem osiągnąć pozasądowy kompromis.

 

Niestety, moja ugodowa postawa została wykorzystana przeciwko mnie, skutecznie utrudniając mi wypełnienie w pełni roli ojca w życiu synów. Dlatego też w celu ochrony przysługujących mi praw ojcowskich, kilka miesięcy temu wystąpiłem na drogę sądową.

 

Reakcją na to stał się tekst umieszczony na Instagramie Mai Hyży.

– pisze Grzegorz Hyży.

 

oświadczenie Grzegorza – https://www.instagram.com/grzegorzhyzy/

 

A z jego oświadczenia można wysnuć wniosek, że Maja w jakiś sposób ograniczała kontaktu Grzegorza z synami. Nie mogąc dojść do porozumienia, wystąpił do sądu.

 

Jestem wstrząśnięty i zasmucony treścią tego kłamliwego i oszczerczego wpisu, który od razu stał się przedmiotem licznych komentarzy oraz artykułów w mediach. (…)

– przyznaje wokalista.

 

Zaapelował też do mediów o nie publikowanie nieprawdziwych informacji i pozostawienie sądom prawa do ferowania wyroków.

 

Polecamy: Agnieszka Woźniak-Starak wybrała się na rower. W lesie zobaczyła coś smutnego!