Maja Hyży podtrzymuje swoje stanowisko wobec byłego męża: „To bardzo boli drugą stronę”!

Maja Hyży podtrzymuje swoje stanowisko wobec byłego męża: „To bardzo boli drugą stronę”!

Kilka dni temu Maja Hyży – celebrytka i uczestniczka programu „Twoja twarz brzmi znajomo” – zamieściła szokujący post na instagramie. 

Tematem była jej relacja z byłym mężem – Grzegorzem Hyży. Maja Hyży oskarżała go o ingerowanie w jej życie:

 

Jestem nękana i prześladowana od lat, krytykowana i obwiniana o wszytko. Ciągle dostaje wykłady jak powinnam żyć, postępować i przede wszytkim, jaką jestem złą matką!

– żaliła się celebrytka [więcej na ten temat tutaj]

 

Maja z córką ze związku z Konradem – https://www.instagram.com/majahyzy/

 

W odpowiedzi Grzegorz Hyży wydał bardzo stonowane oświadczenie. Sugerował w nim, że to Maja swoim zachowaniem doprowadziła do konfliktu:

 

Niestety, moja ugodowa postawa została wykorzystana przeciwko mnie, skutecznie utrudniając mi wypełnienie w pełni roli ojca w życiu synów [bliźniaków z małżeństwa Mai i Grzegorza – przyp. red.]. Dlatego też w celu ochrony przysługujących mi praw ojcowskich, kilka miesięcy temu wystąpiłem na drogę sądową.

 

Pisał też, że post byłej żony, to właśnie reakcja na założenie sprawy sądowej [całe oświadczenie Grzegorza tutaj].

 

Maja nie przyjęła argumentów Grzegorza i zamieściła jeszcze jeden obszerny komentarz do tej sprawy. Jak twierdzi, ma wiele wsparcia od fanek:

 

Dostałam wiele wiadomości od kobiet, które dziękowały,
że poruszam ten temat, bo wiele z Was przeżywa/ło podobne historie i takich historii jest masa. Dziś czuje, że być może przede mną pewna misja, by walczyć o nas, dla was! Bo siła jest kobietą! A skoro takich smutnych historii jest tak wiele, to powinniśmy mówić głośno o tym i krzyczeć by świat nas usłyszał.

 

Nawiązała też do swojego obecnego partnera – Konrada:

 

…od początku był i jest ze mną!!!
Nie pozwoli mnie skrzywdzić i mi się poddać. To bardzo boli drugą stronę.
Dlatego również został wciągnięty,
w tą brudną grę.
Ale nie martwicie się. Będziemy walczyć
o siebie, o nas, o nasze szczęście DO KOŃCA!!!

– zapewnia Maja Hyży.

 

Wiele osób ją poparło, jednak spore grono zasugerowało, by celebrytka nie „prała” publicznie swoich brudów. Pisali, że jest to prywatna sprawa Hyżych i do ewentualnego rozstrzygnięcia w sądzie.

 

Zobacz też: Fabienne Wiśniewska wzięła udział w sesji zdjęciowej. 17-latka jest nie do poznania!