Wyciekły szokujące wiadomości wysyłane przez Emila Stępnia! Doda odcina się od męża!

Wyciekły szokujące wiadomości wysyłane przez Emila Stępnia! Doda odcina się od męża!

Kilka dni temu w serwisie Youtube pojawiło się nagranie ze screenami rozmów sms i na czatach osoby podpisanej jako „Emil Stępień” z różnymi kobietami.

Treść rozmów prowadzonych przez osobę podpisaną jako „Emil Stępień” jest szokująca. Pan producent zaprasza na prywatne castingi, ponieważ widzi spory potencjał w tej czy innej rozmówczyni. W innych wiadomościach pojawiają się propozycje seksu. Jedna z pań prosi „Emila” o pieniądze [screeny wiadomości na następnej stronie].

 

W rozmowach są też nawiązania do Dody oraz produkcji filmu „Dziewczyny z Dubaju” [zwiastun tutaj]. Wydaje się, że niektóre z rozmów mogły być prowadzone w czasie pracy nad filmem, ponieważ jest tu mowa o tym, by inni się nie dowiedzieli.

 

https://www.instagram.com/dodaqueen/

 

Odpowiadając na filmik z treścią tych rozmów, Doda przestrzegła kobiety – aktorki czy modelki – by nie chodziły na tego typu prywatne castingi. Na przesłuchaniach zawsze był kierownik castingu, reżyser i producent.

 

W oświadczeniu wydanym na swoim profilu, na instastory Doda odcięła się od Emila Stępnia. Zaapelowała też do swoich fanów o to, by pozwolili jej się teraz skoncentrować na pracy. 28 sierpnia wokalistka ma wystąpić na koncercie Przebój lata RMF FM i Polsatu 2021 i bardzo zależy jej, by nie zawieść fanów:

 

Chciałabym się raz na zawsze odciąć od tej sytuacji, która ma miejsce w Internecie i od tych pytań które kierowane są na moje ręce w związku z tym filmem, który krąży… mojego męża…

 

 

Ja naprawdę jestem w niezbyt dobrej kondycji psychicznej, a chciałbym wystąpić i dać super występ w sobotę dla moich fanów i na tym się skupić.
I po to złożyłam papiery rozwodowe pół roku temu, żeby jakby nie łączyć mnie z kwestiami, decyzjami jakimiś życiowymi, prywatnymi mojego męża.

 

I zresztą tak jak sam stwierdził w treści tych wiadomości też żeby mnie zawodowo nie łączyć bo już nie pracujemy razem… jak się okazało, więc… no…
Proszę Was… nie chcę brać za to odpowiedzialności, nie łączcie mnie…

– apelowała Doda.

 

Co ciekawe, w swoim oświadczeniu wokalistka nie podważała autentyczności tych wiadomości. Być może ma więc powody, by sądzić, że są one prawdziwe.

 

Wybrane wiadomości prezentujemy na kolejnej stronie [materiał 18+]