Robert Karaś miał wypadek. Nieprzytomny trafił do szpitala.

Robert Karaś miał wypadek. Nieprzytomny trafił do szpitala.

Robert Karaś to triatlonista, który wczoraj brał udział w niezmiernie wyczerpujących zawodach.

Partner Agnieszki Włodarczyk startował w zawodach 5 x Ironman. Z czego samej jazdy rowerem jest 900 km [więcej o starcie tutaj].

 

na trasie – https://www.instagram.com/robert_karas_teamkaras/?hl=pl

 

Na nagrania, jakie pojawiały się na profilu sportowca, widać było, że trasa, jaką jedzie Robert Karaś jest bardzo źle przygotowana. Była to wąska i wyboista, o nierównym asfalcie droga. Jak się później okazało – nie oświetlona w nocy.

 

do wypadku doszło w nocy – https://www.instagram.com/robert_karas_teamkaras/?hl=pl

 

To tam Robert Karaś wypadł z trasy i po uderzeniu stracił przytomność. Następnie przewieziono go do szpitala, gdzie przeszedł badania.

Teraz na szczęście triatlonista jest już przytomny i zamieścił wpis we własnym imieniu:

 

Niestety na 366 kilometrze odcinka rowerowego, przy prędkości około 40km/h, na nieoświetlonej drodze wyleciałem z trasy. Na szczęście badania w szpitalu wykluczyły poważne urazy i skończyło się na utracie przytomności, mocnym poobijaniu i sportowej złości.

 

triatlonista był nieprzytomny – https://www.instagram.com/robert_karas_teamkaras/?hl=pl

 

Podziękował też za wsparcie:

 

Właśnie wróciłem do domu i czytam Wasze komentarze pełne wsparcia. Dziękuję! Walczyłem od początku do końca, chcąc znacząco pobić rekord świata. Wrócę silniejszy.
Dziękuję, że byliście dziś ze mną!

 

Internauci pocieszają Roberta, że następnym razem się uda.

 

>>>Klienci są oburzeni! Na poznańskim basenie wprowadzono segregację sanitarną!