SKANDAL w KUCHENNYCH REWOLUCJACH! Właścicielka WYRZUCIŁA Gessler z restauracji : "Zaraz nie wytrzymam i jej PRZ***DOLĘ!"

Cóż to był za odcinek... W sumie zaczął się jak zawsze. Gessler przyjechała do upadającego bistro, tym razem w Katowicach do "Le Papillon Noir". Tam czekała na nią: zagubiona załoga restauracji, wypicowana właścicielka Justyna, która niewiele wie o prowadzeniu tego biznesu i niejadalne potrawy do tego stopnia, że było w nich czuć...środek do czyszczenia piekarnika.

 

Jak to zawsze bywa, Magda Gessler poszła do kuchni i czepiała się brudu, garnków i wszystkiego, czego można ...i tu się zaczęło. Właścicielka oburzyła się, zaczęła pyskować, że " Ja jestem taką samą jędzą jak ona. Dzięki temu, że jestem s*ką osiągnęłam tyle co ona" i...wyszła, jak stwierdziła "zrelaksować się". O dziwo Gesslerowa nadal chciała pomóc zarozumiałej właścicielce, mimo że ta szczerze wyznała, ze nie będzie jej przepraszać, bo nie ma za co. Magda zorganizowała spotkanie z  właścicielami restauracji, którym kiedyś pomogła, aby uświadomili pustej Justynie, że ciężką pracą można uratować jej restaurację. wydawało się, że kobieta przejrzała na oczy, bo zgodziła się na zmiany proponowane przez Gessler.

 

Zbliżał się czas kolacji i...zaczęło się! Właścicielka zamiast pomagać, wolała zrobić się na bóstwo, przez co opóźniła całą rewolucje. Skarcona przez Gessler wyszła z bistro i wsiadła do samochodu przyjaciela, gdzie zapominając o mikrofonie wybuchła, że "Zaraz nie wytrzymam i jej przypier***", a do programu zgłosiła się, żeby mieć darmową reklamę. Co więcej prosiła znajomego, żeby poszedł do restauracji i kazał Magdzie "wypier***ać".

 

Wyniosła Justyna zaprosiła zgromadzonych  już na kolację gości do restauracji. Rozsiadła się z nimi , a gdy pojawiła się Magda Gessler, kazała jej zamknąć drzwi...z drugiej strony!

 

I tak zakończyła się rewolucja.... naprawdę należy podziwiać spokój i klasę, jaką pokazała Magda Gessler. A Justyna zrobiła sobie darmową antyreklamę, która i tak już jej nie zaszkodzi, bo restauracja upadła. Swoją drogą może dobrze, że tak się stało, bo szkoda pracowników, którzy muszą pracować z tak niezrównoważoną osobą, jaką bez wątpienia była Justyna.

Polecamy obejrzeć odcinek! Nie będziecie się nudzić...

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *