Paulina Młynarska o słowach Papieża: "w***wiło mnie srogo"

Na początku kwietnia na Twitterze pojawił się wpis Papieża Franciszka, w którym odnosi się on do sytuacji na Ukrainie.

Słowa, które są fragmentem szerszej całości brzmiały następująco:

 

Trzeba płakać na grobach. Nie zależy nam już na młodych? Napawa mnie bólem, to co dziś się dzieje. Nie uczymy się. Niech Pan zmiłuje się nad nami, nad każdym z nas. Wszyscy jesteśmy winni! #Pokój #Ukraina

 

 

Był to fragment wypowiedzi z konferencji prasowej Papieża Franciszka. Podczas swojego wystąpienia duchowny opowiadał o tym, jak po II wojnie światowej cały świat obiecywał sobie, że wojna nigdy się nie powtórzy. Jednak stało się inaczej:

 

Siedemdziesiąt lat później zapomnieliśmy o tym wszystkim.

 

(...) znów się narzucił schemat wojny. Nie potrafimy wyobrazić sobie innego wzorca, nie jesteśmy już przyzwyczajeni do myślenia o wzorcu pokoju*

 

Słowa Papieża oburzyły Paulinę Młynarską:

 

Jak wiele osób i ja poczułam się obrażona słowami głowy kościoła katolickiego odnośnie wojny toczącej się w Ukrainie: „ Wszyscy jesteśmy winni”.
Uznałam je wręcz za oburzające.
(...) wqurwiło mnie srogo.

 

https://www.facebook.com/MlynarskaPauli

 

Później jednak dziennikarka i joginka zarazem usiadła do medytacji i po przemyśleniu sprawy, zgodziła się z opinią duchownego.

 

Jesteśmy winni wyłączania myślenia i przyjmowania za rzecz normalną, że nasze demokratyczne kraje robią interesy z bandytami.
Jesteśmy winni opierania gospodarek na paliwach kopalnych, o których wiemy, że naparwddę niedługo, jeszcze za naszego życia, spowodują, że Ziemia stanie się miejscem nie do życia

- napisała.

 

I dalej wyliczała też niepotrzebne zużycie energii, zaśmiecanie naszej planety, czy nadmierną konsumpcję. Tu dostało się osobom publicznym:

 

Winne są media - celebryci i celebrytki, normalizujące i lansujące pozbawioną wszelkich hamulców chciwość i narcyzm pod postacią kosztujących kompletnie odlotowe kwoty przedmiotów codziennego użytku, królewskiego stylu życia, próżniactwa i pustoty.

 

Jednak największą winą według Pauliny Młynarskiej jest nasza niewiara w to, że to my możemy coś zmienić:

 

Może po prostu zróbmy coś ze sobą i mocno uwierzmy w to.

- zakończyła.

 

Wpis Młynarskiej podzielił internautów, część osób w pełni zgodziła się z dziennikarką. Inni stwierdzili, że mówienie o ich "winie" jest nie na miejscu, bo nie mają nic wspólnego z wojną na Ukrainie.

 

Zobacz też:

W święta Michał Szpak pokazał jajka. Swoje! [FOTO]

 

 

*cyt. rmf