Justyna Żyła okazała się największą wygraną kryzysu małżeńskiego z Piotrem Żyłą. Głośna sprawa rozstania pary, którą śledziła niemal cała Polska spowodowała, że partnerka skoczka wyrosła na pierwszoplanową postać w mediach. Wszystko za sprawą rewelacji, które publikowała na swoim Instagramie. Justyna podawała coraz to nowsze informacje na temat męża chcąc zarazem wzbudzić  zainteresowanie swoją osobą.

 

 

 

Wszystko na to wskazuje, że jej wysiłek nie poszedł na marne, a dziś zbiera owoce. Zaczęło się od rozbieranej sesji w „Playboyu”. Partnerkę reprezentanta Polski będziemy mogli już w ten piątek zobaczyć w czerwcowym numerze magazynu. Dla wielu osób takie zachowanie było ogromnym zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że Justyna wychowuje dwójkę małych jeszcze dzieci. Zupełnie inaczej widzi to ekspert „Super Expressu”, który spodziewał się takiego obrotu spraw.

 

 

 

 

„Biorąc pod uwagę medialny rozgłos, jakiego nabrały prywatne sprawy między panem Piotrem a panią Justyną, sesja w „Playboyu” nie dziwi. Wbrew wielu komentarzom, z jakimi mieliśmy do czynienia ostatnio, nie łączyłbym jednak kwestii osobistych z decyzją o udziale pani Justyny w rozbieranej sesji zdjęciowej. To raczej przemyślana decyzja marketingowa, próba wykorzystania „pięciu minut” – trzeba powiedzieć, że całkiem udana”. 

 

 

Jakby tego było mało ekspert przewiduje, że w niedługim czasie możemy być świadkami kolejnych rewelacji na temat Justyny Żyły. Czyżby małżonka sympatycznego skoczka miała na stałe zagościć w polskim show-biznesie? Wielu łączy ją nawet z kolejną edycją polsatowskiego show „Taniec z Gwiazdami”. Czy do tego dojdzie pokaże przyszłość.

:

 

 

„Odnośnie potencjalnego udziału pani Justyny w programach telewizyjnych, takich jak „Taniec z Gwiazdami”, myślę, że jest to całkiem prawdopodobne. Ten i podobne formaty w zasadzie wyczerpały już zasób gwiazd, z jakimi mamy do czynienia na co dzień. Pojawienie się nowej postaci daje potencjał nie tylko dla rozwoju jej kariery, ale także idealnie wpisuje się w nieustanną potrzebę produkowania gwiazd przez stacje telewizyjne”.

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

Popek był prawdziwym objawieniem najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”. Ulubieniec publiczności i jurorów zaprezentował się świetnie i zrobił prawdziwą furorę w programie. Skazywany na pożarcie, potężnie zbudowany raper całkiem dobrze radził sobie na parkiecie i udowadnia, że jeżeli ktoś bardzo chce, to jest w stanie zrobić wszystko i podołać każdemu wyzwaniu. Sympatycy Popka uwielbiają go za to, że jest bardzo bezpośredni i mówi szczerze.

 

 

 

 

Niestety przygoda z programem dobiegła końca, mimo to raper przeżył na parkiecie wiele pięknych momentów. Popek ostatecznie uplasował się na 3 miejscu, a wielkim finale będą walczyć Beata Tadla i Jan Kliment z Katarzyną Dziurską i Tomaszem Barańskim. Gwiazdor postanowił skomentować pożegnanie z show w półfinałowym odcinku. Jak sam przyznał liczył się z taką decyzją i nie była ona dla niego zaskoczeniem, ponieważ pomylił kroki.

 

 

 W momencie kiedy to się wydarzyło, kiedy poplątały mi się nogi, ja już wiedziałem, że to jest mój koniec, ale cieszyłem się bardzo, że to stanąłem na pudle i zdobyłem trzecie miejsce.

 

 

 

Popek zdradził również kogo uważa za faworyta finałowego odcinka. Jak podkreślił serce mówi mu, że Tadla, a rozum, że Katarzyna Dziurska. Tak więc wszystko w rękach pań i ich partnerów!

 

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

 

Kasia Dziurska pracuje zawodowo jako trener personalny, jednak większość z nas kojarzy ją z udziału w obecnej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Śliczna, wysportowana blondynka jest lubiana przez telewidzów. Nie dość, że świetnie radzi sobie na parkiecie prezentując taniec na najwyższym poziomie to wkłada w niego wiele serca. Wszystko to razem sprawiło, że Dziurska uznawana jest za główną faworytkę do zgarnięcia Kryształowej Kuli za udział w show. W najbliższy piątek wraz z Tomaszem Barańskim będzie walczyć w wielkim finale. Ich przeciwnikami na ostatniej prostej są Beata Tadla i Jak Kliment.

 

 

 

Instruktorka fitness prywatnie jest bardzo szczęśliwą kobietą. Wszystko za sprawą przystojnego bruneta, Emila Gankowskiego, który skradł jej serce. Ich wspólne zdjęcia często pojawiają się na jej Instagramie. Fani są zauroczeni fotografiami, ponieważ pokazują wielką miłość jaka łączy zakochanych. Dziurska zdradziła ostatnio w jakich okolicznościach poznała swojego obecnego chłopaka. Spotkali się przypadkowo podczas akcji charytatywnej w Warszawie.

 

fot.instagram.com

 

Chwilowe spotkanie przerodziło się w ogromne uczucie. Dziurska przeprowadziła się do stolicy dzięki czemu mogła częściej spotykać się z Emilem. Para jest ze sobą praktycznie nierozłączna. Razem trenują i mieszkają. Pod wrażeniem przystojniaka są fani trenerki, którzy podkreślają, że taki facet to prawdziwe szczęście. Trudno się z nimi nie zgodzić.

 

fot.instagram.com

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto instagram.com, youtube.com

 

 

 

 

 

Widzowie Polsatu z ogromnym entuzjazmem i zainteresowaniem śledzą najnowszą edycję „Tańca z Gwiazdami”. Program emitowany w każdy piątek o 20 zniknie dziś z anteny. Bardziej nerwowych prosimy o spokój, ponieważ przerwa w emisji spowodowana jest Świętami Wielkanocnymi i dzisiejszą uroczystością Wielkiego Piątku, która jest jednym z najważniejszych wydarzeń dla katolików w Polsce, jak i na świecie. Fani tanecznego show zmagania gwiazd będą mogli oglądać już za tydzień, a przerwa tylko zaostrzy ich apetyty.

 

 

 

Cierpliwość na pewno zostanie zrekompensowana, a emocje związane z programem sięgną zenitu, ponieważ na parkiecie zostało coraz mniej par i show wchodzi powoli w decydującą fazę. Wielu po cichu kibicuje skazywanemu na pożarcie Popkowi, który udowodnił, że za wcześnie postawiono na nim krzyżyk. Faworytką jest również partnerka Kuby Wojewódzkiego Renata Kaczoruk, która świetnie radzi sobie na parkiecie i jest darzona sympatią przez telewidzów.

 

 

 

Przerwa wielkanocna i dzisiejszy drugi, jakże ważny dzień Triduum Paschalnego spowodował, że nie tylko Polsat zrezygnował z dotychczasowej ramówki, która opiera się na programach rozrywkowych. Dziś dominować będzie tematyka religijna, a widzowie Polsatu w czasie emisji „Tańca z gwiazdami” mogą obejrzeć film „Zmartwychwstały”.

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

Popek jest prawdziwym objawieniem najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”. Ulubieniec publiczności i jurorów robi prawdziwą furorę w programie. Skazywany na pożarcie, potężnie zbudowany raper całkiem dobrze radzi sobie na parkiecie i udowadnia, że jeżeli ktoś bardzo chce, to jest w stanie zrobić wszystko i podołać każdemu wyzwaniu. Sympatycy Popka uwielbiają go za to, że jest bardzo bezpośredni i mówi szczerze.

 

 

 

Okazuje się jednak, że raper ma również parę grzeszków na sumieniu. Popek poprzez swoje mało profesjonalne podejście do treningów nadszarpnął cierpliwość samej Niny Terentiew! Mało tego trafił do niej na dywanik i musiał tłumaczyć się dlaczego odpuścił jeden z nich. Celebryta znany jest ze swojego dość luźnego podejścia do życia, a jak wiadomo prócz tańca ma jeszcze wiele innych spraw na swojej głowie. Widocznie rozmowa przyniosła oczekiwane skutki, a raper posypał swoją głowę popiołem i przyznał się do winy obiecując poprawę.

 

 

 

Popek zadeklarował wszem i wobec, że nie opuści już żadnego treningu. Przyznał się również, że dostał od Terentiew „opieprz”. Rozmowa była na tyle owocna, że raper zamierza na każdym z nich dawać z siebie wszystko i ma przyłożyć się na 120% „rozwalając parkiet”. Tak skruszonego Popka dawno nie widzieliśmy. Czy dotrzyma słowa miejmy nadzieję, że tak, ponieważ wraz ze swoją partnerką Janją Lesar stoją przed ogromną szansą zgarnięcia kryształowej kuli.

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto youtube.com

 

 

 

Popek jest prawdziwym objawieniem najnowszej edycji „Tańca z gwiazdami”. Ulubieniec publiczności i jurorów robi prawdziwą furorę w programie. Skazywany na pożarcie, potężnie zbudowany raper całkiem dobrze radzi sobie na parkiecie i udowadnia, że jeżeli ktoś bardzo chce, to jest w stanie zrobić wszystko i podołać każdemu wyzwaniu. Sympatycy Popka uwielbiają go za to, że jest bardzo bezpośredni i mówi szczerze.

 

 

Celebryta podobnie podszedł do tematu w rozmowie z jednym z dziennikarzy. Rozmowa dotyczyła jego udziału w tanecznym show i pracy jaką musi wykonywać na parkiecie. Aktualnie raper przygotowuje się cha-chy i jak sam stwierdził jest bardzo ciężko. Taniec opiera się na ruchach bioder, które są jego nieodłącznym elementem, jak to wygląda u Popka? Póki co nieciekawie. Artysta przyznał, że czuje się jak „chodzące po parkiecie drewno”.

 

 

 

Kontrowersyjny gwiazdor po raz kolejny udowodnił, że ma do siebie ogromny dystans i jest pozytywnie nastawionym do świata człowiekiem. Kiedy dziennikarz spytał jak dogaduje się z uczestnikami występującymi w programie i czy to prawda, „że się go boją”, Popek stanowczo odpowiedział, że „to nieprawda”, ponieważ z wszystkimi dogaduje się świetnie. Później z uśmiechem na ustach dokończył, „że tak naprawdę nie ma czego się bać”.

 

 

 

źródła: pudelek.tv, foto instagram.com

 

 

 

Udział Popka w „Tańcu z gwiazdami” zaskoczył wszystkich! Wiele osób zaskoczyło się, ze w ogóle dostał propozycję do tanecznego show. Oczywiście nie obyło się bez skandalu – co chwilę słyszano, że każda kolejna tancerka odmawia trenowania Popka.

To Popka nie zraziło ( nic dziwnego, za takie pieniądze STAWKA POPKA) i w końcu trafił na sympatyczną Janję.

 

 

Wszyscy czekali na pierwszy odcinek „Tańca z gwiazdami” i wielką kompromitację Popka, a tu…zaskoczenie. Przy pięknej piosence z filmu „Piękna i bestia” zatańczył walca i to to całkiem nieźle. W opinii jurorów został nazwany „Panem Popkiem” i gentlemanem i dostał aż 28 punktów.

 

 

Widać, że król Albanii chce zrobić dobre wrażenie i naprawdę się angażuje. Docenili to też internauci, którzy najwyraźniej są pozytywnie zaskoczeni umiejętnościami specyficznego muzyka. Każdy oczekiwał kanciastych kroków, a Popek płynął…

 

 

W najbliższy piątek kolejna odsłona  tańca Popka, a tymczasem walc:

źródło: YouTube

Julia Wieniawa i Wiktoria Gąsiewska od lat grają razem w „Rodzince pl”. Wydawało się, że skoro spędzają ze sobą dużo czasu w pracy i są w podobnym wieku to na pewno zostaną przyjaciółkami – przynajmniej medialnymi. Po ich reakcjach na pytanie, jakie są między nimi relacje jasno pokazują, że nic z tego!

 

 

Wiktoria nie kokietowała i nie zamierzała udawać wielkiej koleżanki Wieniawy:

 

„My z Julką mamy kontakt praktycznie tylko na planie „Rodzinki pl”. W życiu prywatnym nie utrzymujemy super kontaktu (…)”.

 

 

Z innego założenia wyszła Wieniawa, która jednak chce zachować pozory. Jako dobra koleżanka zaczęła Gąsiewską od razu chwalić, że tańczy od lat, że na pewno świetnie sobie poradziła –  mimo że nie oglądała „Tańca z gwiazdami”. Oczywiście stwierdziła, że kibicuje Wiktorii.

 

 

Nie ma się co dziwić, że Wiktoria ma chłodniejszy stosunek do Julii, bo w końcu to Wieniawa jest większą gwiazdą. Gra w filmach, serialach i jest bardziej lubiana od Gąsiewskiej. Wiktoria w komentarzach często jest nazywana zarozumiałą osobą, w zupełnym przeciwieństwie do Wieniawy, która uznawana jest za sympatyczną dziewczynę.

 

 

Kto wie, może po programie Wiktoria będzie miała więcej powodów do radości, szczególnie kiedy będzie osiągać sukcesy przynajmniej takie jak Julia. Nikt nie lubi być gorszy.

 

Zobacz wideo:

źródło: youtube.com, instagram.com

 

 

Wiktoria Gąsiewska ma właśnie swoje przysłowiowe „5 minut” – gra ponoć w trzech serialach i jest „gwiazdą” tanecznego show Polsatu. Nie jest tajemnicą, że producentom „Tańca z gwiazdami” coraz trudniej o zaangażowanie do programu prawdziwych gwiazd. Tym razem załapała się aktorka „Rodzinki pl”, która przyznała się już, że w programie nie jest kolorowo.

 

 

Wiktoria w wywiadzie próbowała nieco udać, że „zastanawiała się”, czy wziąć udział w programie, ale wiadomo, że w jej przypadku może to rozwinąć jej karierę. „Ledwo” godzi życie prywatne z zawodowym, którą nazywa „wieczną harówą”.

 

 

„Znajduje czas i dla rodziny i dla Adama i dla znajomych”.

 

 

Wiktoria nie ukrywa, że zaproszenie do programu to spełnienie jej marzeń i chociaż zastanawiała się, czy pogodzi swoje życie z treningami, to stwierdziła, że sobie poradzi.

Okazuje się, że nie ze wszystkim dobrze sobie radzi – największe problemy ma z kondycja. Dziewczyna przyznaje się, że nigdy się tak intensywnie nie ruszała i musi to teraz nadrobić.

 

 

Faktycznie widać, że Wiktoria ma trochę nadprogramowego ciałka, ale „Taniec z gwiazdami” słynie z tego, ze gwiazdy chudną w trakcie przygotowań. Wiktoria nie dość, że zdobędzie sławę, to jeszcze zyska świetną figurę. Kto jak kto, ale Adam będzie z tego zadowolony!

 

Zapewne jeżeli uda jej się wyrzeźbić ciało to nie raz pokaże to na Instagramie!

 

 

źródło: youtube.com, instagram.com