Cristiano Ronadlo to bez wątpienia jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu i największa gwiazda tegorocznego Mundialu. Oprócz boiskowego talentu napastnika Realu Madryt cechuje coś jeszcze, wielkie serce. Piłkarz niejednokrotnie udowodnił, że liczy się dla niego każdy człowiek, a w szczególności ten, który najbardziej potrzebuje pomocy. Gwiazdor angażuje się w liczne akcje charytatywne i pomaga osobom dotkniętym przez los.
Turniej w Moskwie póki co jest dla piłkarza reprezentacji Portugalii bardzo udany. W dwóch meczach zdobył 4 bramki i zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców. W trakcie meczu z Hiszpanią po strzelonej bramce wykonał charakterystyczny gest głaskania się po brodzie czym wywołał wiele spekulacji i dyskusji. Niektórzy posądzali go, że zadrwił w ten sposób z Leo Messiego, który wystąpił w reklamie z kozami. Okazuje się, że prawda jest zgoła inna.
Portugalczyk postanowił rozwiać wszelkie spekulacje i jak sam przyznał broda ma przynieść szczęście reprezentacji na Mistrzostwach Świata. Ronaldo postanowił, że nie zgoli zarostu do końca Mundialu.
Moja broda? To był żart z Quaresmą, byliśmy w saunie, goliłem się, ale zostawiłem kozią bródkę i powiedziałem mu, że jeśli zdobędę bramkę przeciwko Hiszpanii, nie zgolę brody do końca mundialu. To przyniosło szczęście, bo strzeliłem gola Hiszpanom, a teraz zdobyłem bramkę w spotkaniu z Marokiem. Tak więc zachowam brodę Okazuje się, że gest miał oznaczać tylko tyle, że kozia bródka przyniosła mu szczęście.
źródła: kozaczek.pl, foto youtube.com