Aleksandra Domańska przyznała się do tego, co czuła po porodzie. Jej słowa szokują!

Aleksandra Domańska przyznała się do tego, co czuła po porodzie. Jej słowa szokują!

Aleksandra Domańska to aktorka, która nie doba o konwenanse i różne „powinności”.

Zachowuje się tak, jak uważa i jak sama uważa za słuszne. Aleksandra Domańska nie czuła się w obowiązku informować całego świata o porannych mdłościach (lub ich braku) w czasie ciąży, nie robiła „tablicy reklamowej” ze swojego stanu, a następnie ze swojego syna. Nie podała także informacji, kto jest ojcem jej narodzonego jesienią 2021 r. dziecka.

 

Teraz jednak zdecydowała się na szokujące wyznanie.

 

https://www.instagram.com/jus_naglowska/

 

Padło ono w podcascie Justyny Nagłowskiej (żona Borysa Szyca). To tu Domańska postanowiła się rozprawić z różnymi idealistycznymi wizjami macierzyństwa. Zgodnie z nimi, w czasie ciąży kobieta powinna się wręcz unosić w powietrzu z powodu przepełniającej ją nadziei, a po porodzie od razu zostać zalana falą miłości wobec dziecka.

 

Jak było u gwiazdy serialu „Mecenas Porada”? Co poczuła po porodzie?

 

Niestety nie zalała mnie fala miłości.

 

Trzymałam po prostu jakiegoś malutkiego człowieka w swoich ramionach.

 

(…) a ja po prostu nic nie czuję. Nic. 

– powiedziała Aleksandra Domańska.

 

https://www.instagram.com/jus_naglowska/

 

Justyna Nagłowska zachęcając do wysłuchania rozmowy, tak skomentowała słowa Domańskiej:

 

To trudne, bo z powodu prowadzenia społecznie cukierkowej narracji macierzyństwa, matki noszą na sobie ogromną presję, że od momentu kiedy dostają na ręce swoje dziecko powinny instynktownie wiedzieć i czuć wszystko, bo przecież są do tego stworzone.

 

Cała rozmowa poniżej.