Anella An znana okrzyknięta mianem polskiej Barbie pojawiła się w mediach pod koniec ubiegłego roku. Celebrytka jest uznawana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych osób, jakie zaistniały w polskim show-biznesie. Wszystko za sprawą dość specyficznego wyglądu. Kobieta stylizuje się na lakę Barbie i aby upodobnić się do pierwowzoru przeszła szereg operacji plastycznych. Miały one ogromny wpływ na jej obecny wygląd i sprawiły, że stało się o niej głośno. Atmosferę wokół swojej osoby podkręca również sama publikując wiele „odważnych” zdjęć w mediach społecznościowych.

 

 

 

Gwiazda Internetu wzięła również udział w programach śniadaniowych , a jej kontrowersyjne wypowiedzi spowodowały, że była hejtowana w Internecie. Kilka miesięcy temu mogliśmy również zobaczyć, jak Anella prezentowała się przed operacjami plastycznymi. Celebrytka nie miała tak wydatnych warg i sztucznego wyglądu. Prezentowała się dość przeciętnie, ale wcale nie była brzydka. Metamorfoza bardziej jej zaszkodziła niż pomogła. Przede wszystkim nie była tak sztuczna jak obecnie.

 

fot.youtube.com

 

Ostatnio za sprawą Instagramowego profilu deynnps____   pojawiły się kolejne zdjęcia Anelli. Fotki są dość świeże, bo rzekomo wykonano je rok temu. Pokazują kolejny etap metamorfozy jaki zafundowała sobie celebrytka. Internauci przyznali, że to właśnie wtedy powinna ją zakończyć. Trzeba przyznać, że różnica widoczna jest gołym okiem.

 

fot.youtube.com

 

 

źródła: plotek.pl, foto youtube.com, instagram.com

 

Anella An znana szerszemu gronu jako Polska Barbie to odkrycie końcówki ubiegłego roku. Celebrytka jest uznawana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych osób, jakie zaistniały w polskim show-biznesie. Wszystko za sprawą dość specyficznego wyglądu. Kobieta stylizuje się na lakę Barbie i aby upodobnić się do pierwowzoru przeszła szereg operacji plastycznych. Miały one ogromny wpływ na jej obecny wygląd i sprawiły, że stało się o niej głośno. Atmosferę wokół swojej osoby podkręca również sama publikując wiele „odważnych” zdjęć w mediach społecznościowych.

 

 

 

Gwiazda Internetu wzięła również udział w programach śniadaniowych , a jej kontrowersyjne wypowiedzi spowodowały, że była hejtowana w Internecie. Kilka miesięcy temu mogliśmy również zobaczyć, jak Anella prezentowała się przed operacjami plastycznymi. Celebrytka nie miała tak wydatnych warg i sztucznego wyglądu. Prezentowała się dość przeciętnie, ale wcale nie była brzydka. Metamorfoza bardziej jej zaszkodziła niż pomogła. Przede wszystkim nie była tak sztuczna jak obecnie.

 

fot.youtube.com

 

Ostatnio za sprawą Instagramowego profilu deynnps____   pojawiły się kolejne zdjęcia Anelli. Fotki są dość świeże, bo rzekomo wykonano je rok temu. Pokazują kolejny etap metamorfozy jaki zafundowała sobie celebrytka. Internauci przyznali, że to właśnie wtedy powinna ją zakończyć. Trzeba przyznać, że różnica widoczna jest gołym okiem.

 

fot.youtube.com

 

 

źródła: plotek.pl, foto youtube.com, instagram.com

 

Polska Barbie po swoich występach w pasmach śniadaniowych wzbudziła wiele kontrowersji. Jeżeli brać pod uwagę jej wygląd to dla jednych jest ona piękna, a dla innych straszna. Co do wypowiedzi to ma dosyć dziwne pojęcie o świecie, ale nie powinna ani ona ani nikt inny przeżywać takiej traumy.

Ostatnio spotkało ją coś wyjątkowo przykrego.

 

Będąc na spacerze ze swoim psem, zostali zaatakowani przez pijanego mężczyznę, który kopnął pupila celebrytki. Co więcej, stwierdził, że zrobił to „dla rozrywki”. Pies Anelli ma złamaną łapkę w dwóch miejscach i po wizycie u weterynarza okazało się, że niezbędna jest operacja.

Celebrytka jest przerażona i ma nadzieje, że „karma wróci” do zwyrodnialca. Bardzo przeżywała, kiedy słyszała przerażone piski swojego pupila. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo traumatyczne doświadczenie.

 

Nie wiadomo dlaczego mężczyzna zaatakował pieska Anelli, czy podbiegł do niego i go zdenerwował, czy pupil szczekał na oprawcę, a może zrobił to „tak po prostu”. Anella na swoim Instagramie opisała sytuację „na gorąco”, nie wiadomo czy będzie dochodzić swoich praw drogą sądową i czy byłaby w stanie wskazać tego pijanego mężczyznę.

 

Anella nie życzy nikomu źle, ale chciałaby tylko sprawiedliwości, bo nie można nikogo atakować, tym bardziej niewinnych zwierząt.

W tym się z nią w zupełności zgadzamy!

źródło: Instagram.com

 

Anella miała w pasmach śniadaniowych pomysł, żeby wmawiać wszystkim, że jest osobą wykształconą i inteligentną, co miał potwierdzać jej zawód architekta. W ten sposób chciała uniknąć określania ją „pustą lalą”. Jednak udowodniła tylko, że wykształcenie nie przekłada się na mądrość, taką życiową. Zresztą żywa, polska Barbie odchodzi od tego pomysłu bo ostatnio na swoim Instagramie ciągle wrzuca nagie fotki, co udowadnia, ze nie intelektem chce zwracać na siebie uwagę.

 

Chyba bardzo chciałaby utrzymać rozgłos, a że już wszystkie śniadaniówki zaliczyła, a do innych programów nikt jej nie zaprasza, to postanowiła walczyć tym, czym osiągnęła popularność, czyli sztucznym ciałem. Na ostatnich zdjęciach pozuje nago w różnych konfiguracjach – pod prysznicem, w sypialni, na blacie kuchennym… Do tego nakłada tyle filtrów na te zdjęcia, ze wygląda jak postać z japońskiej kreskówki. Tragedia!

 

Anella nawet nie udaje,że z nią jest wszystko w porządku. O dziwo odblokowała komentarze,ale chyba bardzo je selekcjonuje, bo są wyłącznie pozytywne… W co śmiemy wątpić, ze odzwierciedla rzeczywistość opinii na jej temat. No cóż szkoda klasycznej lalki Barbie, bo ta którą bawiliśmy się jako małe dziewczynki, była piękna i miała klasę, a ta żywa… nie ma z nią nic wspólnego.

żywa Barbie

źródło: instagram.com, youtube.com

Nasza polska Barbie nie może zrozumieć, dlaczego jest tak hejtowana w Polsce. Przecież uważa się za ideał i wygląda jak lalka!

Hm… właśnie wielu jej zarzuca, że lalki „Barbie” są piękne, a nie karykaturalnie sztuczne. Wygląd swoją drogą, ale Anella nie widzi tego, że jej występy w telewizji obnażyły jej nietuzinkowe podejście do medycyny estetycznej i brak dystansu. Nie wspominając już ataku na lekarza w TVP 2.

Anella czeka na miłość Polaków i aby ich nieco na to ukierunkować opublikowała niemieckie wideo, które to zachwyca się naszą lalą!

 

Wykształcona Anella pomaga swoim obserwatorom i tłumaczy fragmenty wideo i od razu je komentuje:

 

„Niemcy „atakują” – chcą „zabrać” POLSKĄ BARBIE? 💕😅💕 Świat oszalał na mym punkcie ! Doceniana i zachwalana w każdym zakątku świata ! 💗 A Ja – Ja mimo rodzimego „hejtu” pozostaje JESZCZE CIERPLIWIE wierna naszej Polsce ! 🙂 Kobietki – Piersi do przodu i przestańmy myśleć schematami oraz oceniać ludzi po okładce ! Zawsze można znaleźć złoty środek”!

 

Anella nie rozumie jednego, że hejt nie jest wynikiem wyłącznie jej wyglądu, ale stosunku do ludzi. Kilka dni po niej gościem w śniadaniówce był mężczyzna, którego ciało jest wytatuowane łącznie z twarzą, ale sposób jaki się wypowiadał i nie wywyższanie się sprawiło, że wielu ludzi spojrzało na niego jak na człowieka, a nie dziwaka.

Polska Barbie niestety swoimi wypowiedziami zniechęciła publiczność do swojej osoby. Jej zdjęcia na instagramie i ich opisy również podbijają stereotyp jako „głupiej, pustej lali”.

 

Zobacz zagraniczne wideo o naszej „chlubie narodowej”:

https://www.instagram.com/p/BdUmsNdHF_w/?taken-by=anella_an_

źródło: instagram.com

Anella, nasza polska Barbie dała się poznać szerszej publiczności dzięki programom śniadaniowym, gdzie bardzo intensywnie się kompromitowała. Za rozgłosem poszło grono obserwatorów i z dnia na dzień „pusta lala”  stała się gwiazdą, co bardzo się jej spodobało. Oczywiście sława na „wyglądzie” nie trwała zbyt długo, więc Anella robi wszystko by wciąż wzbudzać emocje.

 

Oczywiście hejtujących obserwatorów jej nie brakuje i nie mająca do siebie dystansu Barbie zablokowała komentarze na Instagramie. Teraz w spokoju może publikować swoje kompromitujące zdjęcia…i tak właśnie robi! Leży naga na łóżku, udaje, że śpi i zakrywa się poduszką, do tego ujęcia napisała:

 

„Ludzie wierzący w Boga – mylą się – nie trzeba umrzeć , by poczuć się jak w niebie – wystarczy💰💸💰💸💰i będę dla Ciebie niebiem👄 Would U like to be in heaven with me? „💫💸

 

Czyli jednak robi z siebie dziwoląga dla pieniędzy… Trochę to przykre, już mogła trzymać się wersji, że ma taki straszny gust. Czyżby jednak praca w architekturze nie była na tyle opłacalna?

 

Zobacz zdjęcie na „dobranoc” od niebiańskiej Anelli:

polska Barbie nago

źródło: instagram.com

 

Polska Barbie to ostatnio gorący temat! Odkąd występuje w różnych „śniadaniówkach”, to już nawet jej wygląd tak nie przeraża, jak to co mówi. Potwierdza kolejną cechę swojej postaci jest wyjątkowo pustą lalą i potwierdzanie na każdym kroku, że jest architektem nie zmienia tego faktu. Pierwszą wizytę w telewizji zaliczyła w tvnie, gdzie gospodarzem programu był między innymi Marcin Prokop, który między słowami dał do zrozumienia, że Anella nie cieszy się w jego oczach wysoką estymą…

 

Dziewczyna chyba musiała jeszcze raz zobaczyć odcinek ze swoim udziałem w internecie i dopiero zrozumieć, że została obiektem żartu Marcina. Chociaż to dziwne, bo jakoś szczególnie Prokop się nie maskował… Na przykład, kiedy Anella stwierdziła, że zrobienie sobie większego biustu to teraz, jak pójście po bułki, to Prokop pod nosem „ktoś wkłada ci je do stanika tak naprawdę”. Anella zaczęła upominać się o przeprosiny przy okazji jej kompromitującego występu tym razem w TVP2, gdzie wspomniała końcową sytuację z wizyty TVN.

 

Narzeczony Barbie – Dudu podsumowując powiedział o swojej ukochanej

 

„Co do operacji, jak kobieta miała dwie operacje – nos i cycki, czy to jest przesada? Moim zdaniem nie. (…) Niech Polska wspiera polską Barbie, a nie rosyjską.”

 

Na co Prokop odpowiedział:

 

„Dudu na prezydenta! To nasza narodowa, suwerenna Barbie! Tak! Biało-czerwono-różowa (…) mój sweter też z kolekcji Barbie”.

 

Po przetrawieniu kilku tygodniowych tych słów w „Pytaniu na śniadanie odpowiedziała:

 

„Jesteśmy teraz w telewizji państwowej, niedawno byliśmy w innej śniadaniówce, inny moderator. Można powiedzieć, że znieważył troszeczkę symbol narodowy, ponieważ odniósł się do mnie: „propagujmy biało-czerwoną-różową Barbie” – czy to nie jest znieważenie symbolu narodowego?

 

Oj biedny Prokop, znieważył Anellę, nasz symbol! Znaczy oczywiście Anella jest pewnie głęboką patriotką. Czyżby początek wielkiej wojny? Jakoś wątpimy w to, że Prokop zareaguje inaczej niż uśmiechnie się szyderczo.

 

Przypomnijcie sobie tę rozmowę, naprawdę Anella nie zauważyła, że cały wywiad był prześmiewczy? Kliknij poniżej:

Anella kontra Prokop

polska barbie

polska Barbie w Pytaniu na śniadanie, kłótnia z lekrzem, uzależnienie od operacji plastycznych
Pytanie na śniadanie

źródło: Pytanie na śniadanie, Dzień dobry TVN

 

Odkąd w śniadaniówkach pojawiła się karykaturalnie wyglądająca „polska Barbie” to nie narzeka na zainteresowanie medialne. Na jej temat zaczęły wypowiadać się nawet gwiazdy. Po tym jak wystąpiła w „Pytaniu na śniadanie”, gdzie oburzyła się i pyskowała pani doktor, dlatego, że ta powiedziała, że ją wygląd Anelli nieco przeraża- wiadomo, że „żywa lalka” ma dosyć awanturniczy charakter i nie przyjmuje żadnej krytyki. Co więcej uważa, że wygląda pięknie! Dzięki InstaStory Anelli można się dowiedzieć, kto tym razem zaszedł jej za skórę. Tą gwiazdą jest Joanna Przetakiewicz!

 

Na pytanie dziennikarki, co milionerka myśli o wyglądzie Anelli, Joanna odpowiedziała z przejęciem:

 

„Mnie to przeraża, powiem jedno. (…) Robić sobie krzywdę aż tak?!”

 

Ma też radę dla Anelli:

 

„Opanuj się! Spójrz w lustro i opanuj się”!

 

Anella skomentowała to gorzko:

 

„A tak panią szanowałam, pani Joanno”.

 

Po czym wstawiła dwa różne zdjęcia prezentujące Przetakiewicz – jedno z okładki „Playboya”, a drugie „codzienne”. Oczywiście to z miesięcznika jest wyretuszowane i cera milionerki niemal idealna, zaś zdjęcie „z zaskoczenia” zdradza jej zmarszczki. Te dwa zdjęcia Anella podpisała słowami Joanny „Spójrz w lustro i opanuj się”!

 

Czyżby początki wielkiej celebryckiej wojny? Wydaje nam się, że Joanna ma tyle w sobie klasy, ze niestety nie zareaguje na zaczepki kogoś takiego jak „żywa Barbie”.

źródło: plotek.pl, instagram.com

 

 

Polska Barbie robi właśnie trasę po wszystkich śniadaniówkach. Jakiś czas temu była w TVN, tym razem zaprosiło ją TVP 2 do „Pytania na śniadanie”. Cóż to był za odcinek… Tematem rozmowy miało być „uzależnienie od piękna”, czemu stanowczo polska Barbie zaprzeczyła… Drugim gościem była pani doktor chirurgi plastycznej, która zajmuje się plastyką ułatwiającą życie. Defektami, które znacznie wpływają na jego komfort np. rozstępy, opadające powieki uniemożliwiające widzenie, za duże piersi, a nie zmianą wyglądu. Pani doktor nie zgadza się na operacje, które są „z kaprysu” i niosą za sobą dużo skutków ubocznych.

 

Polska Barbie nie rozumie takiej postawy i z trudem przez napompowane usta podała taki argument:

 

„Najważniejsze jest poznać osobę, z którą będzie prowadzić się konwersację… przygotowaliśmy się do tego występu. (…) Jeżeli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych by wykonać 600 ml, oczywiście nie za jednym razem, może pani zaproponować „dobrze zrobimy pani 300, następnym wykonamy 600″. To dlaczego pani odsyła tę osobę? W ten sposób zabiera pani sobie pieniążki i pieniążki, które mogą trafić do polskiego budżetu. Wtedy te osoby, jeżeli mają szczęście znajdą chirurga w Polsce, a jeżeli nie, wydają te pieniądze za granicą”.

 

 

Pani doktor próbowała byś dyplomatyczna i wyjaśniła wolno Anelli, że:

 

„Proszę sobie pomyśleć, że ja jestem lekarzem i bardzo dbam o zdrowie pacjentów. To nie chodzi o badania, ja znam powikłania, które mogą się zdarzyć, a o których pani nie zdaje sobie sprawy”.

 

 

Te słowa rozzłościły Anellę i wezwała na pomoc narzeczonego „Dudusia”. Mężczyzna musiał ją uspokajać. Aniela zaczęła obrażać lekarkę, że jest wróżką, że powinna kozetkę założyć. Do akcji musiał wkroczyć prowadzący.

 

Anella obnażyła, że nie radzi sobie z krytyką, a nawet z troską o jej życie. Pani doktor próbowała jej wytłumaczyć, że każdy zabieg jest ryzykowny. Para chyba nie rozumie zawodu lekarza i zaczęli dziwną pyskówkę, że przecież lekarka też operuje i zagraża życiu. Pani doktor próbowała im wytłumaczyć, że nawet te konieczne zabiegi, które one wykonują mogą zakończyć się śmiercią, a Duduś stwierdził, że:

 

„Pani jest lekarzem i przeprowadza operacje, mimo świadomości, że pacjent może umrzeć. (…) Chirurg mówi, że sepsa, umrzeć a mimo to pani na tym zarabia”.

 

Na próżno pani doktor tłumaczyła, ze w jej chirurgi plastycznej nie chodzi o operacje, że to nie ta sama sytuacja, co u Barbie. Ale to są ludzie, którzy chyba inaczej postrzegają medycynę.

 

Polska Barbie można by powiedzieć, że jest prawdziwa – tak pustej osoby dawno nie mieliśmy okazję oglądać. Żal nam tylko pani doktor, że zaprosili ją do udziału w tej szopce.

 

źródło: pytanie na śniadanie, TVP 2