Michaela Matson z USA zaskoczyła rodziców i wszystkich znajomych. Dziewczyna w końcu znalazła miłość swojego życia i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie różnica wieku, jaka dzieli zakochanych. Nastolatka swojego ukochanego poznała w internecie i od początku zdawała sobie sprawę z wieku mężczyzny i wiedziała o tym, że jest po przejściach. Nie wywarło to na na niej wrażenia i nie zniechęciło. Jak wyznała w jednym z prasowych wywiadów, kiedy „Zobaczyłam jego zdjęcie i pomyślałam: Wow, on jest niesamowity. Ma słodki nosek i oszałamiające oczy”.

 

Dziewczyna przyznaje, że była to miłość od pierwszego wejrzenia i twierdzi, że William to idealny kandydat na męża. Poznali się dzięki pomocy aplikacji towarzyskiej. Od tamtej chwili zaczęli ze sobą intensywnie pisać. Później przyszedł czas na pierwsze spotkanie i od tego momentu cały czas spędzają wspólnie. Mimo ogromnej różnicy kilometrów, zakochanych dzieli 2500 km, 19-latka poleciała do niego, ponieważ uważa, że odległość nie ma żadnego wpływu na uczucia.

 

Wybranek 19-latki to 53-letni William Malder, którego śmiało można by pomylić z jej tatą. Mężczyzna mieszka w Kanadzie. Kiedy dziewczyna powiedziała rodzicom co planuje, ci odebrali jej paszport i kazali udać się do psychologa. Nastolatka mimo przeciwności losu przedostała się do Kanady, by spotkać miłość swojego życia. Para zaręczyła się i w przyszłe wakacje planuje stanąć na ślubnym kobiercu. Dziewczyna zapewnia, że jej rodzice pogodzili się z tą decyzją. Teraz czeka tylko na ich zgodę.

 

Michaela aktualnie przebywa w domu swojego partnera w Kanadzie. Ludzie, którzy mijają ich na ulicach uważają, że wyglądają jak ojciec i córka. Para wcale się tym nie przejmuje, a William z dumą podkreśla, że nastolatka to jego narzeczona. Zakochani planują wspólną przyszłość i chcą prowadzić normalne życie. Nie kryją się ze swoimi uczuciami i uważają się za najszczęśliwsze osoby na świecie.

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com