Jessica Mercedes jako polska blogerka modowa często na koszt sponsorów bierze udział w różnych eventach związanych z branżą modową. Ostatnio najgłośniejszym wydarzeniem był pokaz Victoria Secret w Szanghaju. Mogła nawet wejść na zaplecze, gdzie modelki Victoria Secret np. Adrianna Lima, szykowały się do show. Wydawałoby się, że kto jak kto, ale szafiarka potrafi się ubrać… Niestety prawda okazała się inna.

 

Co z tego, że Mercedes ubrała się w najdroższe ubrania, jak wygląda tanio, kiczowato i brzydko! Sukienka Balmain sama w sobie jest piękna, ale te buty…połączenie gumiaków rybackich z glanami…

Oczywiście Jessica na swoim Instastory tłumaczy się, że chciała przełamać elegancję czymś ostrzejszym…darowałaby sobie „łamanie”, tylko mogła spojrzeć w lustro przed wyjściem. Przez te buty wygląda jakby była otyła, niezgrabna i miała metr trzydzieści.

 

Jeżeli chciała się wyróżnić, to gratulujemy, będzie na pewno w rubrykach o nieudanych stylizacjach, straszących na pokazie Victoria Secret. A może Jessica chciała nas tym razem nauczyć, jak się nie ubierać? Jeśli tak, to zdała egzamin celująco!

źródło: instagram.com

 

Powiedzcie tak szczerze, czy znacie choć jedną kobietę, która powiedziałaby:

„Wiesz, chciałabym być łysa”. My też nie i dlatego wszystkich zaskoczył fakt, że właśnie na taką fryzurę zdecydowała się Monika Brodka. Zrobiła sobie taki prezent z okazji swoich 30 urodzin. No cóż na szamponie zaoszczędziła…taki suchy żarcik.

 

Ale już można zapomnieć o łysej Brodce! Piosenkarka znowu zapuszcza włosy i co więcej nawet już je zafarbowała! Najnowsza fryzura wokalistki, owszem jest krótka i chłopięca, ale również różowa. Monika postawiła na kolor włosów, bardzo modny wśród celebrytów, czyli różowy blond. wiadomo, że piosenkarka jest brunetką, wiec musiał swoje włosy rozjaśnić. Najnowszą metamorfozę można zobaczyć na Instagramie gwiazdy.

 

Nas „powrót” Brodki do włosów bardzo cieszy. Oczywiście pięknie wyglądała w swoim „łysym” wcieleniu, ale we włosach jest jej jeszcze bardziej korzystnie.

 

Zobaczcie najnowszą fryzurę Moniki! Podoba się?

 

źródło: Instagram.pl; YouTube.pl

W ostatnim czasie coraz więcej jest gwiazd, którzy zyskali swoją sławę dzięki internetowi. Youtuberzy, blogerki, gwiazdy instagrama, vlogerzy stają się równie atrakcyjni dla reklamodawców, jak gwiazdy filmowe czy muzycy, dlatego jest ich coraz więcej. Zostają najsilniejsi. Niektórzy zyskują bogactwo i rozpoznawalność – przecież w internecie zaczynał Justin Biebier, czy Jessica Mercedes.

 

Jedną z takich gwiazd stawała się również 16 letnia Hannah Stone, która prowadziła kanał na YouTubie (około 400 tys, subskrybentów) i konto na Instagramie (ok.65 tys. obserwatorów). Nie do końca są znane okoliczności śmierci nastolatki. Oficjalnie wiadomo, że umarła w szpitalu wśród bliskich, ale w internecie mówi się  o samobójstwie. Są pogłoski, że dziewczyna była ciężko chora, jednak od jakiegoś czasu wyraźnie było widać, że nie radzi sobie z hejtami, które przy takiej aktywności zawsze są. Dostawał mnóstwo obraźliwych komentarzy i chamskich wiadomości. Nagle z bardzo aktywnej w sieci, przestała zupełnie cokolwiek zamieszczać.

 

Karierę w internecie często robią właśnie nastolatkowie, którzy nie do końca są świadomi na jaką krytykę się narażają. Kusi ich sława, popularność i pieniądze…a nie każdy jest na tyle silny, żeby zapłacić za nie swoją prywatnością, którą hejterzy mieszają z błotem.

 

Okoliczności śmierci nastolatki zapewne prędzej, czy później wyjdą na jaw. Umarła tydzień przed 17 urodzinami…

Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie cierpienia rodziców.

źródło: pudelek.pl, instagram

Julia Wieniawa ma swoje 5 minut w show biznesie. Po „wybitnej” roli w „Rodzince.pl” propozycje filmowe sypią się jak z rękawa. Wielki talent aktorski młodej celebrytki docenił Patryk Vega, chyba najbardziej medialny reżyser ostatnich lat, który zaangażował ją do swojej najnowszej produkcji „Kobiety mafii”

 

Dzięki Instagramowi Julia na bieżąco może się chwalić swoimi „sukcesami”. Nie omieszkała ogłosić, że jest w obsadzie Patryka Vegi, co więcej chyba bardzo się z reżyserem lubią. Ostatnio z okazji 500 tysięcy obserwatorów na Instagramie, opublikowała zdjęcie z Vegą, któremu siedzi na kolanach… Jakiś czas temu opublikowała zdjęcie, gdzie wystawia w swoim mniemaniu „słodko” języczek do wywalonych piersi.

Coś czujemy, że ta kreacja filmowa na Wieniawę szyta!

 

No cóż skoro tak chce budować swój wizerunek, no to jej wola. Tylko ciekawe, czy za jakiś czas nie doda hashtagu #metoo, bo wiele zagranicznych celebrytek molestowaniem nazywa „puszczanie się dla roli”, którą później dostały… Wierzymy, że Julia nie jest taka zepsuta! Mimo wszystko…

źródło: Instagram

Zobacz, jak sobie w filmowym świecie Wieniawa poczyna:

 

 

Aleksandra Żebrowska to piękna młoda kobieta. Między nią a jej mężem Michałem Żebrowskim jest 13 lat różnicy. Nic dziwnego, że żona aktora lubi eksponować swoje zgrabne ciało, ale zdjęcie, które ostatnio opublikowała na Instagramie wywołało falę krytyki.

 

Jak można wyczytać z opisu zdjęcie ma być wyrazem celebracji dnia urodzin synka państwa Żebrowskich – Henryka. Tyle, że zdjęcie nie jest aktualne i pokazuje chłopca w dość intymnej sytuacji. Aleksandra karmi piersią synka i właśnie ta naga pierś jest szeroko komentowana. Oczywiście nie jest krytykowane ciało Żebrowskiej, bo szczerze mówiąc nie ma ku temu powodu, ale samo afiszowanie nagim ciałem w takiej sytuacji.

 

No cóż naga pierś jest, więc szum się zrobił, ale nas zawsze zastanawia inna rzecz. Jak będzie za kilka lat czuł się Henryk oglądając w internecie takie swoje zdjęcia.

 

Przynajmniej teraz o jego urodzinach wie cały internet, a wszystko dzięki „cyckom” mamy.

Joanna Racewicz w katastrofie samolotu w Smoleńsku straciła męża i ojca swojego synka. Paweł Janeczek pracował w Biurze Ochrony Rządu i chyba dlatego ludzie zapominają, że oprócz tego był dla rodziny kochanym, zwykłym człowiekiem.

 

Na instagramie dziennikarki pojawiły się zdjęcia z cmentarza. Na jednym widać grobowiec jej męża na którym opiera się ich synek, a pod fotografią dziennikarka zamieściła dialog ze swoją pociechą:

„-Opowiem Tacie o meczu, dobrze, Mamiś? Poczekasz?


– Czekam, Synku.


– Wiem, że Tata tam był i widział, jak bronię, ale chcę się tak zwyczajnie pochwalić. Wytrzymasz w tym tłumie?

 

– Dla ciebie wszystko, Synku”.

 

Lecz druga część tekstu już nie jest taka wzruszająca… Jest pełna goryczy i uzasadnionego żalu:

„Tłum. Jak bezmyślna, wezbrana fala. (…) Staje za plecami, gdy skuleni siedzimy na ławce. „O, to ten od ochrony, mąż tej, no Racewicz dziennikarki. Ty, Wiesiek, patrz, to chyba ona z synem, dawaj aparat”- jakbym była głucha, ślepa, nieistniejąca. „A pani to jest pewna, że on tu jest pochowany?”- pytają „prawdziwi Polacy. „Ileż można jechać na tym Smoleńsku”- utyskują ci „zmęczeni”. Jedni i drudzy jakby z wykastrowaną wyobraźnią. Zamienimy się miejscami? Może tez przyjdziemy na groby Państwa Bliskich i tak sobie po komentujemy, porobiły zdjęcia”.

 

I wiecie, że ona ma rację. My zależnie od poglądów politycznych, albo współczujemy, albo „jesteśmy już zmęczeni tym Smoleńskiem”. Tak, bo nam z rodziny nikt tam nie zginął, 10 kwietnia nie kojarzy nam się z osobistą tragedią, z brakiem taty, męża, dziadka. Dla nas zginęli politycy – dziwnie traktowani jak „nie ludzie”. Co jest z nami nie tak?

 

Następne zdjęcie opublikowane przez Racewicz to też ujęcie grobu i rączki jej synka, kóry układa na nim kasztany, a pod nim podziękowania:

„Za otuchę, wsparcie i kojący głos rozsądku. To pocieszające, że „ludzi dobrej woli jest więcej”. Chcę w to wierzyć. Szczególnie, gdy czyta się o sobie: „cmentarna celebrytka” . Nie zapamiętałam, proszę wybaczyć, kto był uprzejmy tak podsumować to, co czyta, ale wszystkich myślących podobnie serdecznie pozdrawiam. Zastanawiam się, czy życzyć Państwu wytrwałości w poglądach, ale chyba nie muszę. I tak będą Panie i Panowie trwać na posterunkach Katonów. I niech tak będzie. Bez Was byłoby jakoś tak cukierkowo, niepolsko. Tylko – jeśli można – proszę pamiętać, że jad wylany na kogoś zawsze wraca do adresata. Dobrego dnia”.

 

Tu już nie ma co komentować, ten drugi wpis wyraża wszystko. A do Ciebie w której części zwraca się dziennikarka?

źródło: instagram.pl

 

 

Aktorka o której mowa zadebiutowała już w filmie, jako mała dziewczynka. Od tego czasu głównie zasłynęła rolą w serialu „M jak miłość”i w przeróżnych komediach romantycznych. Najbardziej utkwiła w pamięci jako dziewczyna Kuby Wojewódzkiego.

 

Dziś Anna Mucha to matka dwójki dzieci. Jednak to nie przeszkadza aktorce afiszować się swoim zmysłowym ciałem w internecie. Często i chętnie publikuje roznegliżowane zdjęcia na Instagramie – to z wakacji, to z balkonu. Doświadczenie w takim pozowaniu ma – nie można zapomnieć o jej pamiętnej sesji dla Playboya, która była nie tylko szeroko komentowana, ale i chwalona.

 

Przejrzeliśmy Anny Instagrama i wybraliśmy kilka pikantnych ujęć. Szkoda, że tak rzadko widujemy Muchę na kinowym ekranie. No cóż nie może świecić swoim talentem, no to przynajmniej świeci tyłkiem. Panowie na pewno nie narzekają, a panie?

Troszeczkę zazdroszczą…

Zobacz pikantne kadry Muszki:

źródło: Instagram.pl

  

 

Akcja „Sexed.pl”, którą wymyśliła Anja Rubik miała edukować seksualnie Polaków, ale głównie miała dotrzeć do młodego społeczeństwa. No bo kto ma Instagrama?

 

Zaangażowała plejadę polskich gwiazd, która miała swobodnie uczyć o seksie…

Tylko chyba ta „swoboda” wyszła spod kontroli. No bo np. Maffashion pokazuje wszystkie możliwe zabezpieczenia i… tyle, a Anja Rubik opowiada o swojej rozwiązłości i seksualnych przygodach.

Co więcej twierdzi, że to na kobiecie spoczywa obowiązek posiadania prezerwatywy.

 

Jaką opinię mielibyście o dziewczynie, której z torebki wypadają prezerwatywy? Albo co czulibyście, gdyby w portfelu waszej nastoletniej córki zobaczylibyście takie zabezpieczenie? My zaczęlibyśmy się martwić…

 

Naprawdę? Taka miała być ta kampania? Nowoczesne podejście do seksu, to takie, że „pieprz się”, gdzie chcesz tylko się nie zaraź i nie bądź w ciąży?

Naprawdę wierzyliśmy, że to będzie dobra kampania społeczna, która pokaże nam seks z „ludzkiej perspektywy”, też takiej związane z głębszym uczuciem, a nie tylko fizycznością… Przynajmniej chcielibyśmy, żeby nasze dzieci kojarzyli tego typu zbliżenia z miłością.

Chyba takie podejście jest już niemodne według naszej top modelki.

Zobacz wideo Anji Rubik:

źródło: Instagram

Remember about the condom ! #sexedpl Stereotypes concerning puberty and sexuality attribute different rights and responsibilities to girls and boys. In reality every one of us, no matter what gender, has the right to sexual freedom, safety, privacy, pleasure, health care, emotional expression and making free choices about having kids. Girls and boys have equal rights. #sexedpl ( polish) PAMIĘTAJ O PREZERWATYWIE ! Stereotypy dotyczące dojrzewania i seksualności przypisują inne prawa i obowiązki dziewczynom i chłopcom. W rzeczywistości każde z nas, niezależnie od płci, ma prawo do wolności seksualnej, bezpieczeństwa, prywatności, przyjemności, opieki zdrowotnej, emocjonalnej ekspresji i podejmowania wolnych decyzji co do posiadania potomstwa. Dziewczyna i chłopak mają równe prawa. . Film by Anja Rubik @anja_rubik DOP Radosław Ładczuk Styling: Zofia Komasa (@zofiaurszulakomasa) Editing: Damian Kuligowski (@d_kul__owski) Ph: Iza Grzybowska (@iza_grzybowska) make up: Iza Kućmierowska (@izakucmierowska) hair: Gor Duryan (@gorgeousduryan) Studio Tęcza (@studio_tecza) Consult: Basia Ewa Baran (@dziewuchy_dziewuchom) Media patronage: Wysokie Obcasy (@wysokieobcasy.pl) Graphic design: Michał Hops Chmielewski (@michel_hops ) Operational manager: Zuzia Nowicka (@nowickazuz) Production: Warsaw Creatives (@warsawcreatives) Camera: Panavision Poland Lighting: Luks Film Postproduction: Coloroffon Sound Design: Ucho Studio (@uchostudio) . Special thanks: Paweł Walicki (@pawelwalicki), Lucyna Szymanska (@lucynaszymanska) #sexedpl #anjarubik

A post shared by Anja Rubik (@anja_rubik) on

Franciszek Przybylski był pierwszym odtwórcą roli Łukasza Mostowiaka – syna pani sędziny Marty i wnuczkiem Lucjana. Chłopiec miał wtedy 7 lat – dzisiaj jest już dorosły i ma 23 lata! Wyrósł na naprawdę interesującego mężczyznę.

 

Franek pochodzi z artystycznej rodziny – jego wujek i tata są aktorami. Są skupieni na swojej zawodowej karierze, na próżno ich szukać na ściankach. Franek również jest związany z branżą filmową – jest absolwentem Warszawskiej Szkoły Filmowej. Oprócz w „M jak miłość” można go było zobaczyć w „Galeriankach”.

 

Trzeba przyznać, że jest teraz bardzo męski i stylowy. Nosi brodę, która jest aktualnie atrybutem modnego mężczyzny. Gdybyśmy nie wiedzieli, to nie poznalibyśmy w nim małego Łukasza. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak potoczy się jego zawodowa kariera. Patrząc na jego zdjęcia – nie przeszkadzałoby nam go zobaczyć w jakiejś kinowej produkcji.

źródło: Plotek.pl, Instagram