Poznaj jedenastolatkę Shelby, która na pierwszy rzut oka nie różni się zbytnio od swoich równolatków. Jednak dziewczynka uwielbia to, czego inne dzieciaki często się po prostu boją. Shelby ma dość niecodzienne aspiracje, bo marzy o byciu entomolożką – czyli kimś, kto zajmuje się badaniem owadów.

 

 

Najbardziej przypasowały jej.. KARALUCHY. Jej zainteresowanie nimi znacznie wpłynęło na to jak wygląda jej dom. Trzyma w nim ponad 7 tysięcy przyjaciół insektów. Jak mówi kocha karaluchy, a każdy z nich “jest po coś stworzony”.

Jej wiedza o robakach jest imponująca. Wiedzieliście, że z ponad 30 tysięcy rodzajów karaluchów tylko 30 są rzeczywiście niebezpieczne?

Matka zapytana o to co sądzi na temat nietypowej pasji córki odpowiedziała “Moja córka nauczyła mnie inaczej patrzeć na świat natury. Dlaczego miałabym nie pozwolić jej rozwijać swojej pasji kiedy jej podejście jest bezpieczne i naukowe?”.

 

Co najważniejsze, stworzenia nie wałęsają się po ich mieszkaniu. Shelby dba o to by każdy karaluch miał swój mały domek.

Źródło: YouTube @60 Second Docs, PakistanToday
Źródło zdjęć: YouTube @60 Second Docs
Zobacz także: Wyszła za lalkę ZOMBIE… w planach ma DZIECKO!

Nagranie, które postanowiła opublikować mama pewnej 11-letniej dziewczynki jest obrzydliwe, ale pokazuje również do czego może doprowadzić bagatelizowanie pewnych objawów. Córka kobiety od 6 lat obok ucha miała maleńkiego guzka, który z czasem zaczął się rozrastać. W końcu przyszedł czas na to, aby usunąć niechcianego i brzydko wyglądającego „intruza”. Dziewczynka postanowiła wycisnąć jego zawartość, a mama uwieczniła na filmie ohydny proces.

 

 

Kiedy 11-latka nacisnęła na zgrubienie z dziurki, która powstała wypłynęła odrażająca zawartość. Jej całkowite usunięcie zajęło trochę czasu, ale dzięki temu dziecko pozbyło się kłopotu. Filmik na serwisie YouTube wyświetliło już ponad 16 milionów osób i mimo, że widok nie jest przyjemny to nagranie cieszy się sporą popularnością.

 

 

Nie brakuje również komentarzy Internautów, którzy byli zaskoczeni tym co zobaczyli. Wielu z nich sugeruje by nie oglądać go podczas spożywania posiłku, ponieważ od samego patrzenia robi się naprawdę niedobrze.

 

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Przerażające sceny miały miejsce w jednej z chińskich galerii handlowych. 36-letni niedoszły samobójca zdecydował się na desperacki krok. Mężczyzna złapał przypadkową, 3-letnią dziewczynkę, a następnie zrzucił ją z 3 piętra galerii. Kilka chwil później przeszedł na drugą stronę szklanej szyby i skoczył w dół. Szczęście w nieszczęściu zarówno dziecko, jak i desperat przeżyli upadek z kilku metrów.

 

 

 

 

Wszystko rozegrało się na oczach kilkuset ludzi znajdujących się w tym czasie w centrum handlowym. Mrożące krew w żyłach wydarzenie zarejestrowały również kamery monitoringu. Na nagraniu, które zdecydowano się udostępnić w Internecie widzimy jak mężczyzna podbiega z dzieckiem i niczym szmacianą lalkę ciska nim w dół. Później sam skacze doznając kilku niezagrażających życiu złamań kości.

 

 

 

Dziewczynka z urazem głowy i potłuczeniami została zabrana do szpitala, gdzie powoli wraca do zdrowia. Niedoszły samobójca, który po opatrzeniu ran trafił do policyjnego aresztu wyznał, że chciał popełnić samobójstwo, ponieważ nie radził sobie w życiu, miał długi i brak środków pozwalających na normalną egzystencję. 36-latek zeznał również, że pomysł na zrzucenie z góry małego dziecka narodził się w jego głowie przypadkowo.

 

 

źródła: fakt.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

Ciało 13-letniej dziewczynki znalezione w argentyńskim wulkanie Llullaillaco, to niezwykle fascynująca zagadka naukowa. Naukowcy nazwali ją La Doncella, a jej śmierć nastąpiła około 500 lat temu. Przyglądając się jej z bliska aż trudno w to uwierzyć, ponieważ jej skóra i włosy zachowały się w idealnym stanie. Według opinii badaczy dziecko zostało najprawdopodobniej złożone w ofierze. La Doncella zmarła z wychłodzenia na wysokości 6739 metrów nad poziomem morza.

 

 

 

Oprócz niej znaleziono jeszcze dwa ciała, 7-letniego chłopca i 5-letniej dziewczynki. Jednak tylko ciało najstarszej dziewczyny zachowało się w idealnym stanie. 13-latka była bardzo dobrze ubrana, wokół niej leżało wiele drogocennych przedmiotów. Miała też zaplecione warkoczyki. Badania wykazały, że przed śmiercią została odurzona narkotykami, w jej ustach były liście koki i w przeciwieństwie do pozostałej dwójki umierała spokojna.

 

 

 

 

 

Dzięki wielu żmudnym badaniom naukowcy ustalili wiele interesujących szczegółów. Dzięki fragmentom włosów czy analizie krwi odkryli oni, że dziecko rok przed śmiercią przeszło nagłą zmianę diety. Była tuczona, aby zadowolić bóstwa Inków. Prócz tego sprawdzili poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, przebieg rytuału, substancji odurzających i przebytych chorób.

 

 

 

 

 

Jej ciało znajduje się obecnie w argentyńskim muzeum, gdzie panujące warunki są podobne do tych, jakie występują na szczycie wulkanu. Każdy turysta jeśli tylko tego zapragnie może zobaczyć dzieci, które spoczywają w specjalnej komorze.

 

 

 

źródła: kafeteria.pl, youtube.com, foto youtube.com

Wielu mówi, że Rosja to stan umysłu i coś w tym jest. Podczas przechadzki z psem po lesie pewien Rosjanin natknął się na coś absolutnie niesamowitego. Mężczyzna miał ze sobą kamerę, ponieważ często nagrywa zabawy swojego pupila, jednak to co udało mu się zarejestrować tym razem zapamięta do końca życia. Scena, której był świadkiem wyglądała niczym wyjęta z horroru.

 

 

Mężczyzna bawił się ze swoim psem, rzucał mu kij i nagrywał jak ten aportuje. W pewnym momencie zwierzak pobiegł w zarośla i nie reagował na komendy, co bardzo go zaniepokoiło. Rosjanin poszedł za czworonogiem i wtedy zobaczył coś nieprawdopodobnego. Na dróżce stała kobieta, a tuż nad nią w powietrzu unosiła dziewczynka w czerwonej kurtce. Kiedy pies zaszczekał fascynujący pokaz się skończył.

 

 

Lewitujące dziecko i jej mama zauważyły, że są podglądane i uciekły. Po reakcji mężczyzny słychać, że był zszokowany i nie potrafił uwierzyć w to co widział. Cały czas zadawał sobie pytanie „co to było”. Nagranie opublikowane na serwisie YouTube obejrzało już ponad 2,6 miliona użytkowników. Internauci są mocno zaskoczeni filmikiem, jednak wielu nie dowierza w to co zobaczyło. Niektórzy twierdzą, że kobieta uczyła dziecko magicznych sztuczek. Jaka jest prawda? Tego na pewno się nie dowiemy.

 

 

 

źródła: youtube.com, foto youtube.com

Maleńka Sahiba z Indii miała wiele szczęścia i kiedy dorośnie będzie mogła mówić, że ktoś z góry nad nią czuwał. Roczna dziewczynka wypadła z rąk swojej mamy wprost pod przejeżdżający przez stacje pociąg ekspresowy. Przerażani rodzice i pasażerowie przeczuwali najgorsze i w napięciu czekali kiedy pociąg opuści tor. Nikt nie przypuszczał, że na dworcu w miejscowości Mathura (Indie) wydarzy się cud.

 

 

 

 

Do tego mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło, gdy zgromadzony tłum oczekiwał na przyjazd pociągu. Na peronie panował tłok, a ludzie przeciskali się, by zająć jak najlepsze miejsca. Wtedy jeden z oczekujących na pociąg pasażerów wytrącił z rąk matki roczną Shibę. Na nieszczęście dziewczynka spadła wprost na torowisko.

 

 

 

 

Sahiba i jej rodzice mogą mówić o prawdziwym cudzie, ponieważ dziewczynka wyszła z wypadku bez szwanku. Nie dość, że nie doznała żadnych uszkodzeń ciała to upadła tak, że znalazła się między krawędzią peronu a szyną kolejową. Dzięki niewielkim rozmiarom wręcz wpasowała się w małą przestrzeń. Pociecha szybko trafiła w ręce szczęśliwych rodziców, którzy zabrali ją do domu.

 

 

 

źródła: thesun.co.uk, foto youtube.com

 

 

Dziewczynka, która urodziła się w 21 tygodniu ciąży wyglądała jak ludzka piąstka, a ważyła raptem 396 g. Lekarze, którzy odbierali poród przekreślili jej szansę na przeżycie już na starcie. Maleńka Eliora pokazała wszystkim, że za wcześnie skazano ją na porażkę i okazała się prawdziwą wojowniczką.

 

 

Walka dziecka trwała 5 miesięcy, ponieważ tyle spędziła w szpitalnym inkubatorze. Rodzice założyli jej nawet konto na Facebooku, by każdy mógł śledzić jej poczynania i otrzymywać informację o aktualnym stanie zdrowia. Jej mama, Robin każdego dnia publikowała zdjęcia swojego maleństwa. Kobieta przyznaje, że robiła to, ponieważ chciała udowodnić, że mimo tak wczesnych urodzin dziewczynka ma szansę na przeżycie i normalne funkcjonowanie.

 

Najszczęśliwszym momentem dla jej rodziców, był jej płacz, który po raz pierwszy usłyszeli 4 miesiące od jej narodzin. Para niejednokrotnie podkreślała, że największym cudem, jaki otrzymali od Boga, jest fakt, że mimo tak małych rozmiarów ich córeczka żyje i nie ma wielu komplikacji. Ostatnio małżonkowie podzielili się z ludźmi, którzy śledzą losy dziecka smutną wiadomością, ale wierzą, że wszystko wróci do normy i wspólnie, już w domu spędzą Święta Bożego Narodzenia.

 

„Eliora jest na naszym świecie już 21 tygodni. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Na dzień dzisiejszy waży 3,94 kilograma i ma się całkiem dobrze, choć nadal walczymy o każdą chwilę jej życia. Niestety, coś złego stało się z jej oczami i prawdopodobnie nie obejdzie się bez operacji. Niedługo mamy wizytę u specjalisty. Wtedy wszystkiego się dowiemy.”

 

 

 

źródła: dailymail.co.uk, foto youtube.com

Ciało 13-letniej dziewczynki znalezione w argentyńskim wulkanie Llullaillaco, to niezwykle fascynująca zagadka naukowa. Naukowcy nazwali ją La Doncella, a jej śmierć nastąpiła około 500 lat temu. Przyglądając się jej z bliska aż trudno w to uwierzyć, ponieważ jej skóra i włosy zachowały się w idealnym stanie. Według opinii badaczy dziecko zostało najprawdopodobniej złożone w ofierze. La Doncella zmarła z wychłodzenia na wysokości 6739 metrów nad poziomem morza.

 

 

 

Oprócz niej znaleziono jeszcze dwa ciała, 7-letniego chłopca i 5-letniej dziewczynki. Jednak tylko ciało najstarszej dziewczyny zachowało się w idealnym stanie. 13-latka była bardzo dobrze ubrana, wokół niej leżało wiele drogocennych przedmiotów. Miała też zaplecione warkoczyki. Badania wykazały, że przed śmiercią została odurzona narkotykami, w jej ustach były liście koki i w przeciwieństwie do pozostałej dwójki umierała spokojna.

 

 

 

 

 

Dzięki wielu żmudnym badaniom naukowcy ustalili wiele interesujących szczegółów. Dzięki fragmentom włosów czy analizie krwi odkryli oni, że dziecko rok przed śmiercią przeszło nagłą zmianę diety. Była tuczona, aby zadowolić bóstwa Inków. Prócz tego sprawdzili poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, przebieg rytuału, substancji odurzających i przebytych chorób.

 

 

 

 

 

Jej ciało znajduje się obecnie w argentyńskim muzeum, gdzie panujące warunki są podobne do tych, jakie występują na szczycie wulkanu. Każdy turysta jeśli tylko tego zapragnie może zobaczyć dzieci, które spoczywają w specjalnej komorze.

 

 

 

źródła: kafeteria.pl, youtube.com, foto youtube.com

 

8-letnia Brielle Minia Alba z Filipin to prawdziwy wzór do naśladowania. Dziewczynka zrobiła coś naprawdę niesamowitego i gdyby nie jej bohaterski opór wszystko mogło zakończyć się bardzo źle. Do zdarzenia doszło w biały dzień, kiedy Brielle bawiła się na podwórku. Wtedy w jej domu grasowali złodzieje, którzy liczyli, że uda im się obłowić tanim kosztem. Zupełnie nie spodziewali się, że na ich drodze stanie 8-latka.

 

 

 

 

Kiedy złodzieje wybiegli z domu dziewczynka zagrodziła im drogę, zaalarmowała domowników i udało jej się wyrwać jednemu z nich część zrabowanych kosztowności. Swoją niezwykłą postawę przypłaciła złamanym nosem i siniakami, jednak w oczach Internautów z całego świata stała się prawdziwą bohaterką. Mimo tego, że złodzieje mieli broń nie bała się i nie dała się im zastraszyć.

 

Brielle nie dość, że uratowała część majątku to ruszyła w pościg za złodziejami, to właśnie wtedy jeden z nich uderzył ją w nos i przewrócił na ziemię. Za trud i poświęcenie w ratowaniu rodzinnego dobytku została doceniona przez miejscowe władze. Kiedy leżała w szpitalu ustawiały się do niej kolejki reporterów. Jednemu z nich zdradziła, że razem z rodzicami zrobią wszystko, by odzyskać wszystkie kosztowności, wierzy również w to, że złodzieje pożałują tego co zrobili.

 

 

 

źródła: o2.pl, youtube.com, foto youtube.com