Natalia i Jakob są szczęśliwym małżeństwem. Mają dziecko. Ich synek może pochwalić się nietypową urodą. Niecodzienny widok!

Natalia to Rosjanka. Urodziła się i wychowywała w Iżewsku. Z kolei Jacob to Nigeryjczyk. Przyjechał do Rosji, aby się tam uczyć. Kobieta i mężczyzna poznali się właśnie w trakcie nauki na studiach wyższych. Na początku po prostu byli kolegami z roku, ale z czasem odkryli, że to nie tylko przyjaźń, ale coś więcej. Połączyła ich miłość.

Zdecydowali się wziąć ślub. Rodzice Jacoba byli szczęśliwi na wieść o tej decyzji. Z kolei rodzice Natalii nie byli zadowoleni. Mimo to młodzi postawili na swoim i stanęli na ślubnym kobiercu.

Jacobowi trudno było odnaleźć się na rynku pracy w Rosji, więc para stwierdziła, że spróbuje swoich sił w Nigerii. Rodzice mężczyzny bardzo ciepło przyjęli synową.

webniusy

W Nigerii Natalia zaszła w ciążę. Okazało się, że spodziewa się chłopca. Na świat przyszedł synek Natalii i Jacoba, który otrzymał 2 imiona, etniczne i amerykańskie.

Zarówno rodzice, jak i otoczenie byli bardzo ciekawi, jak będzie wyglądać. Po narodzinach okazało się, że chłopiec jest przepiękny. Po rodzicach przejął najlepsze cechy wyglądu.

Na dodatek okazało się, że Jacob jest potomkiem szlachetnej nigeryjskiej rodziny.

webniusy

Zobacz też: Urodziła się na 2 tygodnie przez aborcją. Tak wygląda 280-gramowy wcześniak

Źródło: webniusy.pl
Źródło zdjęć: webniusy.pl, interesno.cc

Simone Anderson pochodzi z Nowej Zelandii. Kobieta jest influencerką i motywatorką. Napisała kilka poradników. Prowadzi profil w serwisie społecznościowym Instagram.

Na Instagramie Simone Anderson z Nowej Zelandii śledzi grupa ponad 300 tysięcy osób. Internauci obserwują kobietę, która jest dla nich inspiracją.

Jeszcze kilka lat temu Simone ważyła 165 kilogramów! Przeszła na dietę (zdrowo się odżywia, kiedy jadła fast foody i żywność wysoko przetworzoną) i poddała się operacji zmniejszenia żołądka. Zrzuciła aż 92 kilo.

Ponieważ w przypadku zrzucenia tak dużej liczby kilogramów pamiątką jest nadmiar skóry, Simone poddała się operacji jej usunięcia. W rezultacie tych wszystkich zabiegów dziś prezentuje się bardzo dobrze. Jest szczupła i ma płaski brzuch.

Niedawno na swoim profilu w serwisie społecznościowym Instagram opublikowała kolaż dwóch zdjęć – przed (sprzed 6 lat) i po metamorfozie. Ale różnica!

Simone Anderson przyznaje, że zmiana jest widoczna gołym okiem i poprawił się jej wygląd. Ale to nie wszystko – odbiło się to też pozytywnie na jej zdrowiu. Ma lepszą kondycję fizyczną. Przed metamorfozą zwykły spacer potrafił ją mocno zmęczyć.

“Zawsze czułam się piękna, zawsze byłam pewna siebie. Różnica jest taka, że teraz wiem, że czeka mnie długie i zdrowe życie” – przyznała kobieta, co niektórych może zadziwić.

Simone Anderson
Instagram

Zobacz też: Usta 35-lalki eksplodowały z powodu przedawkowania! Tak dziś wyglądają

Źródło: kobieta.gazeta.pl
Źródło zdjęć: Instagram

Luna Tavares Fenner urodziła się ze zmianami na twarzy wokół oczu. Z uwagi właśnie na te ciemne plamy nazwano ją Batmanem. Jest w trakcie innowacyjnego leczenia.

Dziewczynka, pochodząca z południowej części Florydy w Stanach Zjednoczonych, urodziła się z wrodzonymi zmianami na skórze, które są wywołane przez wrodzone zaburzenia barwnikowe. Schorzenie powoduje przebarwienia o ciemnym zabarwieniu, które pojawiają się właśnie najczęściej na twarzy.

Wyglądała (i nadal przypomina) jak postać filmowa i z bajek, czyli Batman. Miała na twarzy coś na kształt opaski czy też maski, którą on nosi. Choć oryginalny wygląd przysporzył jej sławy na całym świecie, to rodzice zamartwiali się o jej zdrowie i przyszłość. To, co spotkało Lunę, jest bardzo rzadkie, dotyka 1% dzieci.

W leczenie Luny zaangażowali się rosyjscy lekarze. Sami zaproponowali innowacyjną terapię. Co ciekawe, amerykańscy medycy zakładali, że usunięcie znamion z twarzy Luny Tavares Fenner będzie długotrwałe. Chcieli to robić przy pomocy operacji laserowych. Planowali ich aż 100.

Luna Tavares Fenner
Instagram

Z kolei rosyjscy lekarze stosują terapię, która zmniejsza ilość operacji do 8! Dziewczynka ma już pierwsze zabiegi za sobą. Na zdjęciach widać różnicę w wyglądzie Luny.

https://www.instagram.com/p/B__tMaZJWeZ/

Zobacz też: Urodziła się 2 tygodnie przez legalną aborcją! Tak wygląda 280-gramowy wcześniak

Źródło: parenting.pl
Źródło zdjęcia: Instagram, pexels

Madeleine McCann zaginęła 13 lat temu. W maju 2003 roku była na wakacjach z rodziną w Portugalii. Wówczas 3-letnia dziewczynka nie wróciła do domu.

Dziewczynka zniknęła z pokoju hotelowego, podczas gdy rodzice byli na kolacji.

Jak się okazuje, śledczy ustalili, co stało się z Madeleine McCann. Ich zdaniem dziewczynka nie żyje. Takie informacje przekazują dziennikarze “The Independent”.

Prokurator, który zajmuje się tą sprawą, poinformował o tym fakcie rodziców Madeleine. Wysłał do nich list. Hang Christian Wolters przyznał, że wysłał do państwa McCannów, Kate i Gerry’ego, list z informacją o śmierci ich córki.

Niestety nadal nie wiadomo, jak policja ustaliła zgon dziecka. Nie ujawnia się tych informacji ze względu na dobro sprawy, nie upubliczniono dowodów kryminalistycznych.

“Naprawdę bierzemy pod uwagę fakt, że dla rodziny będzie to bardzo ciężkie, gdy powiemy im, iż zakładamy, że Madeleine nie żyje. Nie możemy jednak powiedzieć, dlaczego uważamy, że ona nie żyje. Ważniejsze jest, abyśmy odnieśli sukces i byli w stanie dopaść winowajcę, niż wyłożenie wszystkich naszych kart na stół i powiedzenie im, dlaczego uważamy, że jest martwa” – powiedział prokurator Wolters.

Co na te doniesienia mówią rodzice Madeleine? Nie komentują ich, nie wypowiadają się na temat prywatnej korespondencji od policji.

Czy to oznacza koniec wieloletnich poszukiwań dziewczynki?

Podejrzany o uprowadzenie Madeleine McCann mężczyzna jest w więzieniu. Przebywa tam, ponieważ został skazany za gwałt i handel narkotykami. Mężczyzna jest podejrzany również o liczne zaginięcia dzieci.

Zobacz też: Ujawnił, co konkretnie spotkało Madeleine. Rodzice nie chcą wierzyć

Źródło: Interia
Źródło zdjęcia: Facebook, pixabay

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel od wielu lat tworzą zgrane małżeństwo. Para doczekała się dwójki dzieci. To chłopiec i dziewczynka.

Cichopek i Hakiel mają 10-letniego syna Adama i 6-letnią córkę o imieniu Helena. Wciąż powracają pytania o kolejną pociechę w ich rodzinie. Czy para zdecyduje się na trzecie dziecko?

Para stroni od skandali, w mediach społecznościowych pokazują rodzinne szczęście. Ludzie ich lubią. Aktorka odnajduje się jako mama syna i córki. Fani co chwila pytają o kolejne dziecko w rodzinie Hakielów.

W rozmowie z dziennikarzem magazynu “Flesz” poruszono temat dzieci i ciąży. Para przyznała, że podczas kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa miała okazję spędzić więcej czasu ze sobą i dziećmi. Adam i Helena potrzebowali m.in. ich pomocy w trakcie nauki zdalnej.

“Doceniliśmy wspólnie spędzony czas, którego z racji zobowiązań zawodowych często nam brakowało. Nasze dzieciaki tak szybko rosną! Uświadomiłam sobie, że za chwilę odstawią rodziców na boczny tor, dlatego to ostatni moment, by jeszcze robić coś razem” – przyznała aktorka.

Czy to oznacza, że para myśli o kolejnym dziecku? “Jestem mamą sześciorga dzieci! Mam dwoje własnych i czworo serialowych oraz dodatkowo piątkę chrześniaków. Spokojnie mogę otwierać małe przedszkole” – odpowiedziała Cichopek.

https://www.instagram.com/p/CA4fibFgIMH/

Chyba jednak prędko nie zobaczymy Katarzyny Cichopek-Hakiel z zaokrąglonym brzuszkiem!

Zobacz też: Cichopki wspólnie podjęli dramatyczną decyzję! To definitywny koniec

Źródło: WP
Źródło zdjęcia: Instagram

Ze względu na epidemię koronawirusa, która dosięgnęła również Polskę, II semestr nauki w szkołach podstawowych i średnich nie należał do najłatwiejszych. Uczniowie kontynuowali naukę zdalnie.

Kiedy zakończy się rok szkolny 2019/2020? Niejeden uczeń wypatruje tej daty. Lekcje w systemie on-line nie każdemu przypadły bowiem do gustu. Wiemy, kiedy nastąpi zakończenie nauki i rozpoczną się wakacje 2020.

Jak każdego roku zakończenie roku szkolnego w przypadku maturzystów i pozostałych uczniów przypadnie na inny termin.

Dla uczniów klas innych niż 4 klasa technikum i 3 klasa liceum, czyli tych, którzy nie napisali egzaminu dojrzałości, zakończenie szkoły w tym roku zostało zaplanowane na 26 czerwca. Będzie to piątek. Jednak w większości placówek edukacyjnych w kraju z tej okazji nie odbędą się uroczyste apele i pożegnania, jak to miało miejsce dotychczas.

W tym roku wakacje 2020 będą krótsze niż w poprzednich latach. Tegoroczna przerwa od nauki w szkole wyniesie “tylko” 66 dni. W zeszłym była ona dłuższa aż o 8 dni.

Tegoroczni maturzyści zakończenie roku szkolnego i nauki w szkołach średnich mają już za sobą. Odbyło się ono 24 kwietnia bez uroczystości. Trwają matury pisemne z różnych przedmiotów. Ich wyniki znane będą 11 sierpnia.

Zobacz też: Dowiedział się, kiedy szczepionka na COVID-19! Nagle podał konkretną datę

Źródło: WP
Źródło zdjęcia: pixabay

Politycy prawicy wywołali oburzenie, twierdząc, że LGBT to nie ludzie, a wyłącznie ideologia. W internecie aż huczy od komentarzy na ten temat. Internauci są oburzeni.

LGBT to z angielskiego skrótowiec, który odnosi się do lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów. Jego celem jest podkreślenie różnorodności, która cechuje grupy społeczne tworzone na podstawie tożsamości seksualnej i płciowej.

Co ciekawe, 17-letni Franciszek Broda, prywatnie siostrzeniec premiera Mateusza Morawieckiego, jest osobą homoseksualną. Zaskoczył tą informacją w wywiadzie z dziennikarzem TVN24. Wówczas otwarcie przyznał, że jest gejem, członkiem LGBT.

“Tak, jestem człowiekiem LGBT. Nie chcę, by ktokolwiek mnie dyskryminował. Politycy PiS nie zdają sobie sprawy z tego, że to może doprowadzać do samobójstw” – powiedział Franciszek Broda.

Zdradził też, że nigdy otwarcie nie rozmawiał z Mateuszem Morawieckim, prywatnie swoim wujkiem, o swojej orientacji seksualnej. Dlaczego? Uważa, że ta sprawa go nie dotyczy i nie powinna go interesować.

Z jakiego powodu Franciszek Broda zdecydował się na występ w telewizji? 17-latek chciał zwrócić uwagę Polaków na to, że mniejszości tworzone na podstawie tożsamości płciowej muszą zmagać się z brakiem tolerancji. Skutkiem nierzadko są problemy, które kończą się brakiem samoakceptacji, a nawet próbami samobójczymi.

Świetnie mu poszło! ❤️. Dzisiaj w programie Andrzeja Morozowskiego "Tak jest" na antenie TVN24 nasz członek Franek Broda…

Gepostet von Młodzi .Nowocześni Dolny Śląsk am Montag, 15. Juni 2020

Czy głos siostrzeńca ministra Morawieckiego zmieni cokolwiek w myśleniu o członkach LGBT?

Zobacz też: Syn “Królowej życia” przeżył traumę. Dagmara żałuje tego, co zrobiła Conanowi

Źródło: pomponik.pl
Źródło zdjęcia: pixabay, Wikipedia

Aktualnie wysiłki wszystkich państw objętych pandemią są skupione na walce z koronawirusem. To niesie za sobą niepokojące konsekwencje. WHO i UNICEF apelują.

Z powodu skupienia się na COVID-19 zwiększyło się tempo rozprzestrzeniania się innych chorób zakaźnych. Przyczyną jest między innymi zawieszenie szczepień w większości krajów, w których wybuchła epidemia.

Część z tych krajów zawiesiła je w drodze własnej decyzji w obawie przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa, część została do tego odgórnie zmuszona. Dlaczego? W jaki sposób? Ograniczono dostawy szczepionek.

Pierwsze skutki już są widoczne. Rośnie liczba zachorowań na infekcje, które łatwo jest zatrzymać przez właśnie szczepienie. Obserwuje się rosnącą liczbę chorych na błonicę. Ma to miejsce między innymi w Bangladeszu.

Na tym jednak nie koniec. Ludzi atakują też inne choroby, takie jak cholera, polio czy ebola. Zawieszenie szczepień przeciwko odrze w 29 krajach skutkuje już epidemią w aż 18 z nich.

Prezes Doctors Without Borders w Afryce Zachodniej i Środkowej, Chibuzo Okonta, zauważa, że już wkrótce “staniemy przed epidemią, która za kilka miesięcy zabije więcej dzieci niż COVID-19”.

W związku z tym WHO i UNICEF zalecają, aby wznawiać szczepienia mimo trwania epidemii koronawirusa. Szczepienia to podstawowa metoda zapobiegania chorobom.

Zobacz też: Takich słów WHO o COVID-19 się nie spodziewali. Lockdown niepotrzebny?

Źródło: WP
Źródło zdjęcia: pixabay

Davidowi McCutcheonowi grozi 2750 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został aresztowany. Teraz czeka na wyrok. Jakich przestępstw się dopuścił?

David McCutcheon, 36-letni mężczyzna, został aresztowany. Mieszka on w stanie Oregon w Stanach Zjednoczonych. Jest podejrzany o to, że dopuścił się bardzo wielu, bo kilkuset nadużyć, względem małej dziewczynki.

Po raz pierwszy wyrządził krzywdę dziecku, kiedy miało ono zaledwie 6 lat. Potem przez lata doznawało ono z jego strony przemocy psychicznej i fizycznej.

Jak podają zagraniczne media, w tym tytuł “The Sun”, 36-latek jest osadzony w więzieniu w hrabstwie Lane w Oregonie. Jego sprawą zajmuje się prokurator okręgowy. Był przesłuchiwany przez 2 dni.

36-latek miał dopuścić się wykorzystywania małej dziewczynki przez lata. Ma zarzut popełnienia 60 gwałtów, 40 przypadków sodomii i 110 przypadków złego traktowania.

Łącznie za wszystkie przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 2750. Za gwałt w stanie Oregon grozi 25 lat więzienia, za sodomię można tam spędzić 8 lat, a za nadużycia w stosunku do osoby poniżej 8. roku życia – 25 lat.

David McCutcheon
The Sun

Jak do tej pory, David McCutcheon nie przyznał się do winy. Prawdopodobnie prokurator będzie z nim negocjować. Może mu zaproponować oddalenie mniej ważnych zarzutów w zamian za przyznanie się do tych poważniejszych.

Zobacz też: Usta 35-latki eksplodowały po przedawkowaniu! Tak teraz wyglądają

Źródło: thesun.co.uk
Źródło zdjęcia: thesun.co.uk