Mamy wiosnę, a stacje telewizyjne wlewają powiew świeżości do swojej ramówki. Po długiej zimie wracają też ulubione programy. Widzowie telewizyjnej Jedynki na pewno nie mogą doczekać się, piątej już edycji niezwykle popularnego programu „Rolnik szuka żony”. Pewne jest jedno, zanim TVP ruszy z odcinkami „Rolnika” najpierw wyemituje odcinek pilotażowy. Zobaczymy w nim nowych 10 uczestników. Wśród  nich będzie 9 rolników i jedna rolniczka.

 

 

 

 

Start pilotażowego odcinka zaplanowano na godzinę 21.10 w niedzielę 1 kwietnia! Zapowiada się kolejny duży sukces TVP, ponieważ wszystkie dotychczasowe edycje programu cieszyły się bardzo wysoką oglądalnością. Niemal każdy odcinek przyciągał przed telewizory po kilka milionów osób. Jest to jeden z niewielu programów, w którym bohaterom udało się znaleźć miłość swojego życia, trzy związki zostały sfinalizowane małżeństwem.

 

 

 

Właśnie ta kwestia jest tak bardzo istotna dla potencjalnego odbiorcy. Widzowie reagują bardzo emocjonalnie na poczynania swoich bohaterów, kibicują im, a nawet się z nimi identyfikują. Kolejną edycję „Rolnika” poprowadzi niezastąpiona Marta Manowska, która ma świetny wpływ na bohaterów programu. Prowadząca potrafi sprawić, że nawet najbardziej oporni potrafią się przełamać i są gotowi do zwierzeń. Wszystko na to wskazuje, że kolejna edycja dorówna poprzednim, a fani mogą już powoli szykować się na porządną dawkę emocji.

 

 

 

źródła: fakt.pl, foto youtube.com

Informacja o zwolnieniu Joanny Racewicz z TVP wywołała niemałe poruszenie wśród jej fanów. Dziennikarkę mogliśmy oglądać w „Pytaniu na śniadanie”, gdzie była jednym z prowadzących. O tym, że została bez pracy dowiedziała się chwilę przed rozpoczęciem dyżuru. Rzekomy powód utraty posady to reklama diety pudełkowej w mediach społecznościowych (Instagram). Prezenterka długo nie komentowała sprawy, jednak w końcu zdecydowała się na szczerą wypowiedź.

 

 

 

Okazało się, że afera z metamorfozą gwiazdy, pochwaliła się, że dzięki zastosowanej diecie sporo schudła i wcześniej wspomniana reklama odbiły się na jej relacjach z szefostwem TVP. Dziennikarka została zwolniona dyscyplinarnie, a w oficjalnym komunikacie swojego byłego już pracodawcy możemy na ten temat przeczytać iż:

 

 

Od dnia 13 marca 2018 r. pani Joanna Racewicz przestała prowadzić program „Pytanie na śniadanie”. Powodem tej decyzji było wykorzystywanie przez panią redaktor Joannę Racewicz marki „Pytanie na śniadanie” do promocji produktów bez wiedzy i zgody kierownictwa programu, co powtarzało się mimo upomnień ze strony przełożonych. Działanie to koliduje z obowiązującymi w Spółce zasadami dotyczącymi reklamy i promocji, a także stoi w sprzeczności z zasadami etyki dziennikarskiej.

 

 

Sama zainteresowana w końcu postanowiła skomentować całą sprawę i podczas rozmowy przeprowadzonej na łamach magazynu Party w dość prześmiewczy sposób zdecydowała się do niej odnieść.

 

 

 

 

„Mogę powiedzieć tylko tyle, że pewnie szykują się zmiany w moim życiu – zdradziła. Potknąć się można o różne rzeczy, można się potknąć o kłodę, spaść można z wysokiego konia, ale z kucyka i o pudełka? Nie.”

 

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, party.pl, foto youtube.com

 

„Barwy szczęścia” nie raz zaskoczyły fabułą swoich widzów. Ostatnio śmiercią dziecka Julity i Józka ZOBACZ 

Nowy wątek również dotyczy dziecka, ale już dorosłego, które okaże się owocem zdrady! Już niebawem wyjdzie na jaw szokująca tajemnica o jednym z głównych bohaterów! Chyba nikt się nie spodziewał takiego obrotu sprawy!

 

 

Nowa czarnoskóra pracownica „Feel Good” Carina zdradzi Radkowi, że przyjechała do Polski odnaleźć mężczyznę, który jest jej ojcem. Ponoć jej mama poznała go w Berlinie na igrzyskach strażaków. Po alkoholowej imprezie wylądowali razem w łóżku. Tym mężczyzną okaże się Stefan! Sprawa tym bardziej jest skomplikowana, że mężczyzna był wtedy żonaty i miał już córkę. Zdradził mamę Kasi!

 

 

Radek opowie o tym Stefanowi, który zaprzeczy, że jest ojcem dziewczyny bo myśli, że jej mamę poznał we Francji skąd pochodzi Carina, a Górka nigdy tam nie był. Później przypomni sobie o tym jak uczcił zdobycie złotego medalu na igrzyskach strażackich w Berlinie i o pięknej czarnoskórej dziewczynie z którą spędził noc.

 

 

Stefan odważy się i pójdzie zobaczyć swoją potencjalną córkę, aby też sprawdzić, czy jest podobna do matki. Za pierwszym podejściem stchórzy i ucieknie z „Feel Good”, ale tam wróci. Okaże się, ze Carina nic od niego nie chce – chciała tylko poznać ojca i żeby on o niej wiedział. Stefan martwi się jak na jego dawną zdradę zareaguje Kasia i co pomyśli o nim Waleria, ze zdradził pierwszą, ukochaną żonę.

 

 

Nowy wątek „Barw szczęścia” nasuwa fabułę brazylijskich telenoweli, ale tzreba przyznać, ze przed widzami pełne emocji odcinki.

źródło: instagram.com, youtube.com, swiatseriali.interia.pl

 

Chyba żaden serial nie wywołał tylu emocji, zanim się w ogóle pojawił. Reklamowany na polska wersję „Gry o tron” – „Korona królów” miała być hitem. Wbrew krytyki i ciągłego hejtu, stał się jednym z chętniej oglądanych seriali TVP. Nic dziwnego, że z dnia na dzień aktorzy wcielający się w główne role stali się gwiazdami, a jak wiadomo popularność czasem niszczy życie.

 

 

Mateusz Król, który wciela się w Kazimierza Wielkiego od razu zyskał sławę i pokazał się szerszej publiczności – do tej pory grywał małe, epizodyczne role. Młody aktor przypadł do gustu szczególnie damskiej części widowni, która nie szczędzi mu miłych słów na temat jego atrakcyjności. Serialowy król jednak jest zajęty. Jego ukochana to Laura Breszka, która może się kojarzyć widzom z serialu „Singielka”, gdzie wcielała się w rolę wrednej blogerki modowej Maleny.

 

 

Nagły skok popularności Mateusza okazał się ciężka próbą ich związku. Zakochani się mijają.

Laura ma dość już popularności ukochanego, który cały swój czas spędza na planie serialu lub na jakimś wywiadzie związanym z produkcja. Trudno też znosi bezczelne zaczepianie jej ukochanego na ulicy przez kobiety. Nie ukrywa też, że zdarza im się słyszeć nie tylko miłe słowa – serial ma też wielu przeciwników, szczególnie politycznych. Aktorka wymyśliła jak uchronić ich związek przed kryzysem. Zabiera Mateusza z kraju!

 

 

Podjęła razem z ukochanym ważną decyzję, o której opowiedziała magazynowi „Gwiazdy”:

 

 

„Najwyższy czas odpocząć od pracy i zamieszania. 17 marca gram ostatni odcinek ‘SNL Polska’ i następnego dnia wyjeżdżam z Mateuszem na narty do Włoch. Bardzo nam to jest potrzebne”.

 

Fanki nie mają się co martwić, ich piękny Król wróci do Polski i tak szybko nie zniknie z ekranu. Jego popularność dopiero się zaczyna. Dla związku nagła kariera nie zawsze służy, ale faktem jest, że dzięki sławie Mateusza – rozgłos zyskała też Laura.

 

Oglądacie „Koronę królów”?

Korona królów

źródło: „Gwiazdy”, instagram.com, youtube.pl

Media manipulują – tak mówią wszyscy i teoretycznie wszyscy się z tym zgadzają. Okazuje się, że dla widowni jednak nie znaczy to to samo… Manipulują tylko te media, które mają inne poglądy niż my? Dziennikarka Portalu Niezależnego (portalniezalezny.pl) porównała wydania „Faktów” i „Wiadomości” z tego samego dnia, aby zobaczyć jakimi informacjami się różnią, albo jak interpretują tego samego newsa . Była neutralna, a zaatakował ją tłum rozwścieczonych sympatyków…obu partii.

 

Dziennikarka nie była po żadnej stronie, nie zdradziła swoich sympatii politycznych – zaprezentowała informacje z „Wiadomości” i „Faktach” materiał po materiale i interpretowała ich przekaz. Oczywiście wybrała te newsy, w których wyczuła najwięcej manipulacji.  Dostało jej się za to w komentarzach, bo okazuje się, że jak nie chwalisz to jesteś przeciwko…

 

Przerażająco nasz kraj jest podzielony – nawet ze względu na programy informacyjne. Zobaczcie materiał, a potem przeczytacie w komentarzach, co się mówi o osobie, która wyraża własne zdanie.  Na próżno zwalać winę na „dzisiejszą młodzież”, bo własnie ta szlachetna „starszyzna” wykazuje się największą kreatywnością w obelgach…

źródło: youtube.com

To prawdziwa królowa polskiej komedii! To bardzo miła wiadomość dla fanów serialu. Do obsady „M jak miłość” dołączy jedna z najlepszych polskich aktorek, którą publiczność uwielbia chociażby za rolę w „Koglu Moglu”! Najbardziej kojarzy się ze słowami ” Marian, tu jest jakby luksusowo”!

 

Chodzi oczywiście o Ewę Kasprzyk, aktorkę temperamentną i niezwykle kobiecą. Zdradziła „Super Expressowi”, kim będzie grana przez nią postać:

 

„Dołączyłam do ekipy niedawno, zostałam przyjęta niezwykle ciepło. Atmosfera na planie jest bardzo rodzinna. Zagram kobietę z przeszłością, która ma tajemnicę. Będę mamą jednego z bohaterów. Moja postać odnajdzie syna, którego przed laty zostawiła. Nie mogę więcej zdradzić, ale zapewniam, że będzie to niezwykle emocjonujący wątek”.

 

Postać, którą grała w „Koglu Moglu” jest kultowa, jej teksty wciąż krążą nie tylko w popkulturze, ale i w życiu codziennym. Nowa postać w jej wykonaniu może nadać serialowi dużo ciekawych wątków i świeżości. Zresztą lepiej się ogląda aktorów, których darzy się sympatią, a bez wątpienia Ewa Kasprzyk ma bardzo wielu, oddanych fanów.

 

My już nie możemy się doczekać zobaczyć ją w tym serialu. To na pewno będzie coś niebanalnego!

Ewa Kasprzyk w M jak miłość, aktorka Kogla Mogla, nowa postać w M jak miłość

źródło: Jastrzabpost.pl, instagram.com

 

 

Sylwester zbliża się dużymi krokami, co oznacza dla telewizji – walkę o największe gwiazdy przez poszczególne stacje! Jak co roku TVN, POLSAT i TVP zaproszą swoich widzów na szaleństwo sylwestrowe w plenerze lub przed telewizory, ale żeby ich przyciągnąć muszą zatrudnić najlepsze gwiazdy. Kto się znacznie wzbogaci w tę ostatnią noc 2017 roku?

 

 

Ku naszemu zdziwieniu podobno żadnej oferty nie dostała Doda i Justyna Steczkowska. Za to nie ma co narzekać rywalka Rabczewskiej Edyta Górniak, która dostała kilka propozycji i choć jeszcze się nie zdecydowała to nie zarobi mniej niż 100 tys za występ. Drugą „cenioną” artystką jest Maryla Rodowicz, która wystąpi dla TVP w Zakopanem i zgarnie za to ok. 90 tys. złoych. Przeglądając listę gwiazd, których zobaczymy w sylwestrową noc, to widać, że padają sprawdzone nazwiska:

 

TVP: Zenek Martyniuk, Zakopower, Maryla Rodowicz, Ania Dąbroska

TVN: Cleo, Ewelina Lisowska, Agnieszka Chylińska, Kayah

Polsat: Alvaro Solera, Ewa Farna, Sylwia Grzeszczak, Enej

 

Dla artystów to świetna okazja do zarobienia dużych pieniędzy w krótkim czasie, za kilka piosenek, albo i mniej dostaną więcej niż za koncert. To jest życie.

źródło: Super Expres, instagram.com, youtube.pl

 

 

 

W ostatniej edycji programu nie brakowało skandalów! Dostarczali ich nie tyle główni bohaterowie, co wyjątkowo barwne kandydatki na żony. Ostatnio wyciekły kolejne kontrowersje, otóż okazało się, że była dziewczyna Piotra (tego, od Kasi w ciąży) zdradziła, że mężczyzna nie jest rolnikiem!

 

 

Informatorka wyznała „Faktowi”, że Piotr pracował jako ochroniarz i nie pasjonowała go praca na roli. Co więcej, jego rodzice są właścicielem niezbyt wielkiego gospodarstwa. Podjął pracę w ochronie, bo właśnie nie chciał powielać życia na wsi. Niechętnie też wziął udział w programie.

 

 

Wcale nie zdziwiłoby nas to, gdyby okazało się prawdą, ale przecież Piotr mógł zmienić zdanie. Nie ukrywajmy – praca w ochronie nie należy do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych. Trudno też żyć wyłącznie z uprawiania roli. Zresztą w ostatniej edycji mimo wszystko nie morgi były najważniejsze. W tym sezonie nacisk nie kładziono na pracy uczestniczek w polu, tym bardziej u Piotra u którego sprawy z dziewczynami tak bardzo się zmieniały z odcinka na odcinek.

 

 

Co więcej było widać w odcinkach, że jest zainteresowany rolnictwem, przecież w drodze na randkę z Kasią skupiał się na „zarąbistej” kukurydzy przy szosie.

Być może była dziewczyna jest zła, że jej eks zrobił „telewizyjną” karierę i chce mu zaszkodzić.

 

źródło: plotek.pl, instagram.com

 

 

Filip Chajzer to jedna z niewielu osób medialnych, która chętnie bierze udział w różnych akcjach związanych z pomocą „przeciętnym” ludziom.

Chyba każdego wzruszył zorganizowaniem dla autystycznej dziewczynki imprezy urodzinowej z tłumem ludzi, bo na jej przyjęcie nikt nie przyszedł. Oczywiście swoje akcje udaje mu się rozprzestrzeniać dzięki portalom społecznościowym, między innymi Facebookowi. Niestety jego konto zostało zablokowane! Czym zdenerwował administratorów?

 

Filip opublikował zdjęcie na którym widać rączkę jego dziecka, a w tle telewizor z ujęciem reklamy ze Zygmuntem Chajzerem. Filip opisał zdjęcie następująco:

 

„Kiedy z rana się zesrałeś, a dziadek ma już gotowe rozwiązanie”.

 

W opisie dodał jeszcze emotoikonkę „kupy”. Okazało się, że za ten post dziennikarzowi zablokowano konto. Filip bardzo się zdenerwował, czego dał upust we wpisie na Instagramie:

 

„I tak oto pierwszy raz w życiu Facebook zablokował mi konto. To kara za naruszenie zasad społeczności FB. Zasady naruszyło zdjęcie dziecięcej rączki z dziadkiem w tle. Pozwolę sobie naruszyć standardy jeszcze raz. Człowieku, który to zrobiłeś – jesteś idiotą”.

 

Chyba owy „idiota” się przestraszył się tego „groźnego” wpisu i odblokował profil Chajzera, na co on dwuznacznie odpowiedział:

 

„Facebook jednak się zreflektował. Pozdrawiam i serdecznie ściskam Członka”!

 

Owy „członek” zapewne jest najszczęśliwszy na świecie! Takie wyróżnienie!

Zobaczcie jak szybko można zdenerwować Filipa i jak równie szybko odzyskać jego „serdeczność”.

No bo jakby jego życie wyglądało tydzień bez Facebooka? No chyba, że planuje jakąś super akcję, gdzie pomoże ludziom, no to mógł się zdenerwować.

 

Zobacz, które zdjęcie oburzyło „członka”:

źródło: instagram.com