Małgosia i Paweł poznali się w programie „Rolnik szuka żony”. Można by stwierdzić, ze to jedyna „legalna” para z ostatniej edycji. Oznacza to, że Paweł od początku był w programie i walczył o względy rolniczki. Jak widać udało mu się zdobyć jej serce, bo mija już prawie rok od nagrań, a para wciąż jest razem. Co więcej, w „Pytaniu na śniadanie” pochwalili się radosną nowiną!

 

 

Małgosia i Paweł chcą tworzyć poważny związek, więc raczej nikogo nie zdziwi wiadomość, że para ze sobą zamieszkała! Jak zdradziła Małgosia, traktuje tę decyzję jako „życiową”. Mieli etap poznawania się, zakochania i przyszedł czas na wspólnego życia. Do tej pory było to utrudnione, ponieważ Paweł pracował w Szwecji. Dla Małgosi zrezygnował z tego zatrudnienia i postanowił jej pomagać w codziennych zmaganiach w gospodarstwie.

 

 

Para nie ukrywa, że dla nich program było ogromnym przeżyciem, ale i szczęściem. Pawłowi najwyraźniej spodobały się wyjątkowo jałóweczki. Bo do nich dla żartu porównuje Małgosię.

 

 

Prowadzący zapytali o pierścionek zaręczynowy, czym nieco zakłopotali parę, ale szybko Paweł oznajmił, ze na wszystko przyjdzie czas i na ślub i na dzieci. Nie wolno się spieszyć.

 

 

Prowadzący wspomnieli też o Walentynkach. Paweł opowiedział, że spędzili je w …oborze. Być może to romantyczne miejsce dla rolników? Zobaczcie wideo, a wszystko się wyjaśni.

 

 

Kliknij w poniższy link:

Paweł i Małgosia z ROLNIK SZUKA ŻONY

źródło: tvp2, pytanienasniadanie.tvp.pl

„M jak miłość” to serial, który można powiedzieć, że wypracował już swoją markę. Chociaż od pierwszych odcinków wiele się zmieniło – fabuła, obsada, reżyserzy to są elementy, które się nie zmieniały.

 

Niestety serial musi się zmierzyć z kolejną śmiercią osoby, która tworzyła ten serial. Był to człowiek dzięki, który dosłownie tworzył klimat i atmosferę w serialu. To dzięki niemu serial był dla nas wiarydogodny i taki „nasz”.

 

Na stronie swiatseriali.pl widnieje informacja, że zmarł Jerzy Jakimiak. Nic nie mówi to nazwisko? A to on był odpowiedzialny za rekwizyty i scenografię planu „M jak miłość”. To on urządzał wnętrza, które były tłem do wszystkich wydarzeń, jakie doznali nasi ulubieni bohaterowie. Był głównym rekwizytorem w „M jak miłość” aż przez 18 lat!

 

Twórcy serialu również pożegnali swojego pracownika i przyjaciela:

 

„Z głębokim żalem żegnamy naszego serdecznego kolegę, rekwizytora, Jerzego Jakimiaka. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. Producent, scenarzyści”.

 

Każdy z nas widzi tylko tych, co grają na pierwszym planie, a nikt nie zastanawia się ilu ludzi stoi za nim, aby wszystko wyglądało jak należy. Przecież film nie tworzą tylko aktorzy, ale i dźwięk, scenografia, oświetlenie, rekwizyty… Ci co są niewidzialni na ekranie stają się niewidzialni dla ludzi, a bez nich nic nie wyglądałoby tak jak wygląda. O ich ciężkiej pracy się zapomina…

 

jerzy jakimiak

źródło: instagram.com, swiatseriali.pl

 

Przed świętami media obiegła wieść, że sympatyczny Zbyszek z ostatniej edycji znalazł jednak miłość w programie! Oczywiście nie w postaci żadnej ze swoich wrednych kandydatek, ale w kandydatce Karola – bogobojnej Justynie. Dziewczyna potwierdziła, że spotyka się z rolnikiem i że spędzą razem Sylwestra w Anglii. Od tej imprezy minął już prawie miesiąc, a tych dwojga milczy. Justyna nie wytrzymała i zabrała głos!

 

Zbyszek zgodnie z planem pojechał za granicę do swojej ukochanej, przecież deklarował, że tym razem jest szczęśliwie zakochany. Chodzą głosy, że wszystko między tymi dwojga się układało do feralnej imprezy sylwestrowej, na której ponoć para pokłóciła się ze sobą.

 

Zaprzecza temu Justyna, która „Faktowi” zdradziła, że:

 

„Było fantastycznie. Zbyszek jest świetnym tancerzem, dlatego wytańczyłam się za wszystkie czasy. Niby taki nieśmiały, a obtańcował też moje koleżanki. Zapoznałam go z moimi znajomymi ze Wspólnoty Wody Jordanu. Po mszy jak zawsze spotkaliśmy się w kawiarni, siedzieliśmy i było wesoło. Zbyszek aż promieniał”.

 

Wyglądałoby na to, że tych dwoje odnalazło szczęście, ale najwyraźniej nie do końca Justyna była zadowolona z rolnika, bo zaprzeczyła sama sobie wypowiadając się dla tygodnika „Na żywo”:

 

„Zbyszek jest towarzyski, dowcipny, ciekawy nowych miejsc i ludzi. Mamy jednak inne oczekiwania wobec siebie. Zbyszek to wspaniały mężczyzna i życzę mu jak najlepiej”.

 

I znowu…”zostaną przyjaciółmi”.

 

Wyjątkowego pecha ma Zbyszek – po raz kolejny nie udało się ułożyć mu życia. Szczerze mówiąc nie wierzyliśmy, że tych dwoje pasują do siebie, ale przecież miłość łączy przeróżnych ludzi. Nadal kibicujemy Zbyszkowi, żeby udało mu się znaleźć „tą jedyną” bo na to zasługuje!

 

źródło: instagram.com, fakt, „Na żywo”

Któż nie zna Małgorzaty Kożuchowskiej? Ikony stylu, klasy i najgorszej serialowej śmierci? Kto nie lubi Natalii Boskiej, czy niesłusznie skompromitowanej Moniki Boreckiej w „Drugiej szansie? No kto?

No prawie nikt, bo Gosia jest przesympatyczną kobietą! Być może to świetnie wypracowany wizerunek medialny, ale takie jej prywatne wideo przekonuje nas, że musi być po prostu naturalnie fajna!

 

Na swojego Instagrama wstawiła filmik z planu „Drugiej szansy”, gdzie pokazuje jak się bawi między ujęciami. Chociaż jest w czerwonej, eleganckiej sukni, to tańczy nieco niestandardowo. Trzeba przyznać, że jest przy tym zabawna i urocza jednocześnie. Aktorka ma niezłe poczucie rytmu i humoru!

Czyżby chciała wystąpić w „Tańcu z gwiazdami”? My byśmy bardzo tego chcieli, aby wystąpiła!

 

Małgorzata Kożuchowska to ma styl! Zobacz wideo, fajna ta Kożuchowska, co nie?

https://www.instagram.com/p/Bdh37VsjvBR/?hl=pl&taken-by=malgorzatakozuchowska_

źródło: instagram.com

Marta Manowska była objawieniem telewizji. Pierwszy odcinek „Rolnik szuka żony” był wyszydzany i wyśmiewany, że taki program zejdzie z anteny po jednym sezonie… Jednak uwagę skupiła na sobie nieznana nikomu piękna blondynka.

Ciepła dziewczyna o olśniewającym uśmiechu była jak ten program – nie wiadomo, czego się po niej spodziewać. Teraz już wiadomo, że mimo 33 lat ma na koncie niemałe doświadczenie w pracy w mediach!

 

Marta Manowska udzieliła niedawno szczerego wywiadu Plejadzie.pl, gdzie dosyć obszernie opisała swoją rodzinę i karierę. Wiadomo, że jest ze Śląska i przyjechała do Warszawy na studia. To właśnie na dziennikarstwie już pracowała w zawodzie – staż w gazecie oraz w agencji reklamowej.

Po wymianie studenckiej w Hiszpanii „kopnęła” dziennikarstwo i przeprowadziła się do Krakowa, żeby przygotować się do egzaminu do szkoły teatralnej. Jej egzaminatorami był Globisz i Lubaszenko, którzy się nią zachwycili, ale reszta komisji nie była przekonana! Marta miała już 25 lat wiec był to ostatni dzwonek… Odpadła w ostatnim etapie.

Chodziła na różne warsztaty aktorskie, zagrała w spektaklach, gdzie dostrzegł ją Jacek Poniedziałek i pochwalił za rolę.

 

Przez trzy lata pracowała przy „Bitwie na głosy”! Po zakończeniu emisji została bez pracy. Załapała się w TVNie przy programie „Ugotowani” – jej zadaniem było poszukiwanie bohaterów do programu… Wykonywała swoje obowiązki, ale wciąż miała nadzieję, że się coś wydarzy. Brała udział w castingu do „Pytania na śniadanie”, ale to była katastrofa.

W tajemnicy przed wszystkimi, pewnego dnia wymsknęła się z pracy i pojechała na casting do „Rolnik szuka żony”. Osoba, która jej powiedziała o przesłuchaniach uprzedziła ją, zeby nie robiła sobie nadziei…

Zachwyciła produkcję i dostała tę pracę, chociaż nikt nie mógł w to uwierzyć… nieznane nazwisko – od razu prowadząca?

 

Po pierwszym odcinku „Rolnika…” Manowska  była załamana:

 

„Gdy zobaczyłam pierwszy odcinek po wstępnym montażu, złapałam się za głowę. Pojawiły się u mnie poważne wątpliwości. Zadzwoniłam wtedy do mojej mamy i powiedziałam, że wpakowałam się w jakieś tarapaty. Dopiero potem ten program zaczął we mnie rosnąć, bo wcześniej jedynie kiełkował. Dziś jestem z nim w stu procentach zgodna, dlatego zawsze będę walczyć o naszych bohaterów”.

 

Już są nabory kandydatów do kolejnej, 5 edycji. To nie jedyna praca Manowskiej –  Marta gra w Teatrze Capitol, jest jedną z ulubionych postaci telewizji, nie „bywa” na ściankach i może dlatego ludzie ją cenią?

Ma dopiero 33 lata, a już całkiem pokaźną listę doświadczeń zawodowych i zapewne wciąż będzie ją poszerzać.

 

Wiedzieliście tyle o Marcie?

źródło: plejada.pl, instagram.com

Ledwo ochłonęliśmy po finale „The Voice od Poland”, a już możemy cieszyć się bliźniaczą wersją programu tyle, że rywalizują ze sobą wokalnie „dzieci”. Niech nie zmyli nikogo, że wiek świadczy o braku doświadczenia! O nie! Te dzieciaki wymiatają! Jedno z nich już jest niekwestionowaną gwiazdą programu! Oto Nela Zawadzka!

 

Dziewczynka wystąpiła już w pierwszych „Przesłuchaniach w ciemno” z piosenką Małgorzaty Ostrowskiej „Meluzyna”. Nela ma tylko 10 lat! Na scenie czuje się jak ryba w wodzie! To wulkan energii, a przy tym jest taka słodka! Co wiemy o Neli? Że potrafi łowić ryby i szyć na maszynie. Jest też opiekuńcza – dba o swojego królika „Kropka”. Widać, że Nela ma charakterek i niesamowity urok, który już ujął widzów! Na YouTubie jej występ obejrzano już blisko 900 tys razy!

 

Zobacz ten czadowy wykon!

źródło: YouTube.com

Nowy rok 2018 przyniósł ze sobą smutną wiadomość dla fanów „Barw szczęścia”.

Jedna z aktorek, która gra główną postać postanowiła pożegnać się z produkcją.

To dzięki temu serialowi poznała ją szersza publiczność, bo dostała rolę w „Barwach szczęścia” zaraz po ukończeniu PWST. Któż by pomyślał, że od tej pory minęło 10 lat!

 

Honorata Witańska grała postać Magdy Zwoleńskiej. Pamiętamy pierwsze odcinki, kiedy to miała romans z żonatym mężczyzną… Jej postać przeszła w serialu wielką metamorfozę, dojrzała…Stała się ulubienicą widzów.

Niestety, Honorata podjęła decyzję o odejściu również, dlatego, że czuje, że już się nie rozwija. Więcej już nie „wygra” jako Magda.

Na swoim Facebooku jej Fun Clubu możemy przeczytać post, który zamieściła na swoim koncie:

 

„Wejście w Nowy Rok pragnę rozpocząć od podzielenia się z Wami poniższą decyzją;

Nadszedł czas, abym pożegnała się z „Barwami Szczęścia”. Czuję, że dałam temu Serialowi wszystko co mogłam i zdecydowałam pójść dalej.

Chciałam zatem podziękować przede wszystkim Pani Ilonie Łepkowskiej, która 10 lat temu dała mi – świeżo upieczonej absolwentce PWST – szansę i obsadziła mnie w roli Magdy 🙏🏼. Od niej wszystko się zaczęło i jestem za to niezmiernie wdzięczna.
Dziękuję WAM-widzom !!! ⭐️ Bez Was nic nie miałoby sensu; setki godzin które spędziliście przed telewizorami i milion ciepłych słów które skierowaliście w moją stronę, powodowały że moja praca miała i ma sens ❤️(dobra informacja jest taka, że pomimo zbliżającego się dla mnie ostatniego dnia zdjęciowego, odcinki z moją postacią będziecie mogli oglądać jeszcze do końca roku) 📺💯„.

 

W dalszej części swojego postu dziękowała produkcji, poszczególnym aktorom… Pocieszające jest to, że jej fani mogą się cieszyć jej widokiem na ekranie „Barw szczęścia” jeszcze przez rok. Ciekawi jesteśmy, czy produkcja „podmieni” aktorkę, czy zdecydują się ją usunąć w inny sposób? Wyjazd? Śmierć? Jeżeli odeszła w zgodzie, to może nie zginie w kartonach…

 

Nie w „Barwach…”, ale za to w „Policjantkach i policjantach” oraz w drugim sezonie „Diagnozy” TVNu u boku Ostaszewskiej.

 

źródło: facebook.pl

Patrycja z trzeciej edycji „Rolnik szuka żony” wydawałoby się, że odnalazła miłość w programie. Łukasz wahał się między nią a inną kandydatką, ale zadziorny charakter i namiętny pocałunek sprawił, że zdecydował się właśnie na Patrycję. Nie wiedząc czemu postanowił jej później złamać serce. Patrycja jednak otrząsnęła się i odnalazła miłość – wyszła za mąż i została mamą. Jedno jej po programie zostało – zamiłowanie do łysych!

 

Na profilu facebookowym dziewczyny pojawiła się piękna, świąteczna sesja. Kobieta wygląda obłędnie! Macierzyństwo sprawiło, że wypiękniała. Nic dziwnego, kiedy przy swoim boku ma takiego przystojnego mężczyznę.

 

Zdjęcia są przeurocze i wprowadzają w klimat świąt. Ciekawe, czy Łukasz kogoś ma, a może z żalem ogląda swoją straconą „szansę” na szczęście i nie żałuje, ze tak potraktował Patrycję. Być może teraz to z ich dzieckiem pozowaliby wspólnie przy choince, gdyby zachował się inaczej.

 

To tylko gdybanie, ważne , że Patrycja ma rodzinę o której marzyła i jest szczęśliwa.

 

Zobaczcie te klimatyczne zdjęcia!

 

źródło: facebook.pl

„Barwy szczęścia” to jeden z ulubionych seriali polskiej publiczności. Dla widzów każde zmiany w obsadzie są odczuwalne, bo śledząc losy ulubionych bohaterów nieco się do nich przywiązują. Znowu będą musieli przyzwyczaić się do nieobecności na ekranie jednej z pięknych aktorek. Izabela Zwierzyńska znika z serialu!

 

 

Wielu się tego spodziewało, ponieważ w życiu prywatnym aktorka została mamą. Od jakiegoś czasu chodziły plotki o jej odejściu, ale dopiero teraz się potwierdzają. Bohaterka Izy czyli Iwonka wyjedzie na stałe do Syrii, gdzie będzie udzielać pomocy potrzebującym. Będzie to bardzo niebezpieczne i mimo że dojdzie tam do wybuchu Pyrka postanowi tam zostać. Powie Hubertowi przez telefon, że musi zostać w Syrii, bo tam jest naprawdę potrzebna i nic nie zmieni jej decyzji.

 

 

Jest jednak nadzieja na powrót Zwierzyńskiej do serialu, bo skoro jej postać wyjechała to zawsze może wrócić, chociaż Julia i Paweł, z początku serialu, też wyjechali i nigdy nie wrócili…

źródło: jastrzabpost.pl, instagram.com