Takiego „pojedynku” w polskim kinie prawdopodobnie jeszcze nie było! Chyba każdy traktuje film „Kobiety mafii” jako odpowiedź na zabranie Vedze „Pitbulla”, którego przejął Władysław Pasikowski. Osobą w potrzasku bez wątpienia jest Bogusław Linda, który przyjaźni się z obydwoma reżyserami. U Vegi gra teraz, grał w „jego” „Pitbullu”, a u Pasikowskiego w „Psach”. Jak zareagował na pytanie, czy obejrzy nowego „Pitbulla” Pasikowskiego? To może zaskoczyć.

 

 

Większość aktorów Vegi bojkotuje najbliższego „Pitbulla” z lojalności do swojego reżysera, ale nie Linda. On jest ponad tym. Nie ukrywa, że Pasikowski to jego wieloletni „kumpel” i z szacunku do niego obejrzy jego dzieło. Jasno stawia sprawę, że przecież Pasikowski napisał nowy, autorski scenariusz, więc dzieło jest w zupełności jego. Bogusław nie ukrywa, że być może zagra jeszcze u Vegi jeżeli dostanie taką propozycję i będzie ona interesująca, ale nie zamierz się odcinać od twórcy „Psów” ze względu na jakieś nieporozumienia między reżyserami.

 

 

Bogusław Linda nie ukrywa, że Pasikowski też nie miał do niego „żalu”, że zagrał u Vegi. Wręcz zachwala, że zachował się fantastycznie i wspierał aktora.

 

Zobacz rozmowę z Lindą:

źródło: youtube.pl, instagram.com

Olga Bołądź od dłuższego czasu jest kojarzona jako aktorka Patryka Vegi, być może dlatego, ze już przed „Pitbullem” reżyser często ją obsadzał w swoich filmach. Zresztą to właśnie dla jego „Służb specjalnych” przeszła drastyczną metamorfozę, gdzie zgoliła głowę i znacznie schudła.

 

Jednak na brak pracy u innych twórców nie narzeka. Ostatnio na Instagramie pokazała zdjęcia z innej produkcje, gdzie znowu miała ogoloną głowę, czym z jednej strony zachwyciła fanów, a z drugiej przestraszyła.

 

Tym razem jest to tylko charakteryzacja. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Olga znowu poświęciła się dla roli, ale sama swoim opisem zdjęcia wyprowadziła obserwatorów z błędu. Aktorka przygotowywała się do nagrania dla programu „SNL Polska”, dla którego Krupa śpiewała „CHWDP”, a Karolak „osiwiał”. Co zaprezentuje Olga? Okaże się.

 

Trzeba przyznać, że akurat Oldze ładnie jest nawet „bez włosów”. Zgadzamy się z opinią jej fanów, że „ładnemu we wszystkim ładnie”.

 

Zobacz:

łysa Olga Bołądź

źródło: instagram.com

Przed nami dwie premiery ponoć podobnych, a na pewno powiązanych ze sobą filmów. Mowa oczywiście o „Kobietach mafii” Patryka Vegi i „Pitbullu.Ostatnim psie” teraz w reżyserii Władysława Pasikowskiego, chociaż początkowo miał być Vegi. W obu produkcjach jedną z głównych ról ma charakterna blondynka, w przypadku Vegi – Katarzyna Warnke, a u Pasikowskiego jak wszystkim wiadomo – Doda. Nie wiedzieć czemu Warnke postanowiła skomentować rolę Dody.

 

Wypowiedz Kasi nieco zaskakuje, bo była pierwszą która wyśmiewała piosenkarkę po zatrzymaniu przez policję i pierwszą ironicznie wypowiadającą się o jej graniu w filmie. Chyba postanowiła zmienić taktykę, bo teraz wypowiada się o Dodzie jak o najlepszej koleżance z branży:

 

Muszę przyznać, że Doda jest bardzo fajna, bardzo mi się podobała. Jeśli będzie w filmie taka, jak w trailerze, to będzie miała sukces i myślę, że słuszny. To jest ogromne wyzwanie. (…) Myślę, że to niesamowity krok z jej strony. Jeśli będzie dobrze, to powinna być doceniona”.

 

Nie możemy się oprzeć wrażeniu, że to komentarz dla Party to tylko sarkazm i dobra mina do złej gry Kasi. Produkcje w których grają panie są konkurencyjne o podłożu konfliktu. Patry Vega szczerze ma żal o Dodę, a przecież wiadomo, że aktorami Vegi mogą być tylko jego „przyjaciele”.

 

Zwiastun do „Pitbulla. Ostatniego psa” został już obejrzany ponad 1 mln razy na Youtubie. Jedni zachwycają się Dodą, inni pewnie z góry ją krytykują, ale trzeba przyznać, ze piosenkarka robi wrażenie. Nie ma co ukrywać, ze jej przeciwnicy też pójdą do kina, żeby zobaczyć jak sobie radzi. Ta premiera będzie wydarzeniem roku.

 

źródło: party, instagram.com

 

Doda ostatnio dała się poznać mediom jako prawdziwa „kobieta mafii”, a wszystko dzięki głośnej sprawie z jej byłym narzeczonym, który postanowił pozwać ją za wiele rzeczy do sądu. Doda w trudnej sytuacji mogła liczyć przede wszystkim na rodzinę, która stoi za nią murem. Święta były świetną okazją do spędzenia z bliskimi więcej czasu. Doda nagrała swoją babcię przy której jest grzeczną Dorotką, a nie skandaliczną gwiazdą.

 

 

Babcia, mama mamy Dody niedawno świętowała 90 urodziny. Trzeba przyznać, że na swój wiek wygląda świetnie, zresztą Rabczewska nieraz powtarzała, że swój atrakcyjny wygląd zawdzięcza genom, czego 90 letnia babcia jest tego potwierdzeniem. Mama Dody jest bardzo podobna do swojej mamy.

 

 

Doda nagrała babcię razem ze świątecznym filtrem instagramowym, czego do końca babcia się nie spodziewała. Wywiązała się z tego urocza rozmowa dwóch różnych pokoleń.

Zwróćcie uwagę na twarz piosenkarki. Oczy Dody są przepełnione miłością…

 

To niemedialne oblicze Dody!

 

Zobacz to urocze wideo:

❤️wesołych świąt ! Ciechanów pozdrawia

A post shared by LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen) on

źródło: instagram.com

Tomasz Oświeciński dla wielu jest uznawany za maskotkę marki Patryka Vegi. To właśnie rola niezbyt rozgarniętego Marcina Opałki przyniosła mu sukces i rozpoznawalność. Od tej pory można celebrytę zobaczyć w każdym filmie Patryka. Oczywiście zanim zaczął karierę aktorską, to jak widać głównie ćwiczył na siłowni i jest trenerem personalnym gwiazd.

Teraz Tomasz wygląda naprawdę groźnie… A kiedyś to był taki miły chłopiec!

 

 

Widać, że miłość do siłowni pojawiła się u Oświecińskiego dosyć wcześnie, o czym świadczy jego rzeźba sprzed kilkudziesięciu lat, ale jest ona na pewno nieco „lżejszą” wersją niż ta dzisiejsza.

Aktor miał na głowie włosy i zupełnie inną twarz. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że czas robi swoje, ale przecież przy tak „zdrowym” trybie życia powinien wyglądać lepiej.

 

Na pierwszy rzut oka nie do poznania…

 

Lubicie tego aktora? Zobaczcie jego stare zdjęcie:

 

instagram.com

Ostatnio życie prywatne Dody wygląda, jakby zostało wyjęte ze scenariusza… Celebrytka jest ukazywana w mediach jako kryminalistka, z czarnym paskiem na oczach z coraz śmielszymi oskarżeniami. Nawet nie używa się jej pseudonimu artystycznego, ale nazywa się ją „Dorotą R”.

 

Gwiazda robi dobrą minę do złej gry i nie boi się wyśmiewać wszystkich doniesień i samego poszkodowanego Emila Haidara. Po tym jak opublikowano zdjęcia z zatrzymania piosenkarki, już nic jej fanów nie zaskoczy… Na Instagramie pojawiło się zdjęcie „ochlapanej” krwią twarzy celebrytki. To jest już koniec – koniec zdjęć „Pitbulla”, w którym Rabczewska gra jedną z głównych ról. Co dalej? Piosenkarka chce się realizować jako producentka i już ogłosiła współpracę z samym Smarzowskim! To znaczy, ze jej nazwisko zaczyna coś znaczyć w branży filmowej.

 

 

Zdjęciem z „krwistą twarzą” celebrytka ogłosiła, że film został już zmontowany i że rezultat zobaczymy w 2018 roku. Idolka wystraszyła tym zdjęciem swoich fanów, którzy dali temu wyraz w komentarzach.

 

„Śliczna jak zawsze ale Doda w krwi to nie Doda którą kocham,bo ta doda jest straszna 😮 .Ale i tak kocham <3 „.

„Hahah dobrze że napisałaś że to zdjecie z planu bo by bylo ze zabiłaś E.”

„Strach się bać.”

 

Trzeba przyznać, że ta sprawa z byłym narzeczonym idealnie wkomponowała się w promocję kryminalnego filmu. Bo teraz nie tylko na ekranie Doda jest „niebezpieczną kobietą”, być może poniekąd Emil H. zrobił jej przysługę…

 

My mamy nadzieję, że takie straszne sceny będą tylko w filmie i Doda w realnym życiu udowodni swoją niewinność.

 

Zobacz zdjęcie – przerażające, prawda?

źródło: instagram.com

Pierwszy „Pitbull” otworzył Patrykowi Vedze drzwi do branży filmowej. Tym dziełem zadebiutował i udowodnił, że jest utalentowany, ma styl i dużo do powiedzenia w kinie.

Nie tylko dla reżysera był to przełomowy film, a także dla grających w nim aktorów, w tym dla młodziutkiej Weroniki Rosati. Dzisiaj od premiery mija już 12 lat i Rosati spodziewa się dziecka!

 

Każdy pamięta, że aktorka na siłę chciała zrobić karierę za granicą, ale miała pecha – -jak już dostała jakaś rolę, to przy montażu filmu jej sceny wycinali. Nie pomogła jej nawet „przyjaźń” z znanym producentem  Weinsteinem, tym samym, którego pół Hollywood oskarżyło o gwałt i molestowanie.W Polsce grywa w serialach, a na kinowych ekranach można ją zobaczyć w komediach romantycznych.

Jednak teraz aktorka skupia się na życiu prywatnym, bo już wkrótce zostanie mamą! Weronika jest związana od dwóch lat ze starszym od niej o 18 lat cenionym lekarzem Robertem Śmigielskim. To znany w kraju chirurg ortopeda, zajmował się Justyną Kowalczyk, Anitą Włodarczyk i innymi znanymi sportowcami.

 

Weronika wstawiła na instagrama zdjęcie z „wieczornej randki”. Prezentuje swój ogromny ciążowy brzuch w zwiewnej sukience. Wiadomo, że jeszcze w tym roku ma urodzić, więc termin tuż tuż. Życzymy szczęśliwego rozwiązania i już nie możemy się doczekać sesji zdjęciowej z maluszkiem!

 

źródło: instagram.com, jastrzabpost.pl

 

Julia Wieniawa to prawdziwa szczęściara – wystarczyła rólka w Rodzince.pl, romans z Królikowskim i proszę – propozycje sypią się z każdej strony. Na swoim Instargramie młoda celebrytka pochwaliła się, że zagra w najnowszym filmie Vegi „Kobiety mafii”. Pod zdjęciem z planu, zresztą dużo mówiącym o estetyce filmu, aktorka dała poniższy opis:

 

„Już w lutym poznacie „Futro”, jedną z postaci nowego filmu Patryka Vegi pt. „Kobiety Mafii”, nad którym aktualnie pracuję.
Do zobaczenia w kinach”.

 

Bardzo fajne czasy nastały, nie trzeba kończyć żadnych szkół, nawet kursów aktorskich, a jest szansa, że zagra się na dużym ekranie. Ciekawe jak się czuje wykształcony aktor, kiedy słyszy takiego newsa.

Julka jednak nie do końca jest pewna swojego wielkiego talentu, otóż obawia się spotkania na planie Bogusława Lindy. Aktor z takim doświadczeniem może dziwnie się czuć grając z amatorką…nawet tak popularną. Julka nie powinna się martwić, przecież świetnie dogaduje się ze starszymi mężczyznami…zresztą gra Futro – to chyba nie jest trudne (taki żarcik).

Dla Wieniawy wybierzemy się do kina, czujemy, że to może być świetna komedia – szczególnie jej gra.

 

 

 

 

Najnowsza i zarazem ostatnia część kasowego filmu „Pitbull” od początku powstaje w obliczu skandalu. Najpierw zrezygnował reżyser i scenarzysta Patryk Vega. Później zrezygnowała większość pierwotnej obsady, pokazując tym samym lojalność wobec twórcy. Wszystko niby przez Dodę, która przecież pierwsza została zaangażowana do obsady, ale kto za tym show biznesem nadąży….

 

W każdym razie po tym jak rolę reżysera przejął Władysław Pasikowski, który reżyserował np. PSY, do obsady powróciła postać, którą w pierwszej części filmu grał Dorociński. Świetny reżyser i powrót aktora do formatu osłodziło fanom odejście Vegi i tym samym nadało filmowi nowej marki.

 

Nie ma co ukrywać, że największą gwiazdą ostatniej części Pitbulla: Ostatni Pies będzie Doda nie tylko ze względu na główną rolę, ale też na to jak popularną jest gwiazdą. Celebrytka już od jakiegoś czasu publikuje na swoim koncie na Instagramie zdjęcia z planu, więc film w końcu powstaje. Coraz więcej się słyszy o tym, że w scenariuszu będzie wątek namiętnego romansu postaci Dody i Dorocińskiego. Plotki z planu sprawiają, że wszyscy są ciekawi nowego Pitbulla, może się okazać, że rezygnacja Vegi to najlepsze, co mogło się temu filmowi zdarzyć i jakoś jesteśmy o tym przekonani.