Adam Zdrójkowski i Wiktoria Gąsiewska stanowią jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Młodzi aktorzy są w sobie zakochani do szaleństwa i nie widzą świata poza sobą. Parę dzieli delikatna różnica wieku, Adam w maju osiągnie pełnoletniość, a Wiktoria ma 19 lat i w tym roku będzie zdawać maturę. Ich uczucie rozkwitło w czasie wspólnej pracy na planie serialu „Rodzinka.pl”, a oni czerpią z niej radość i lubią dzielić się swoim szczęściem. Świadczą o tym wspólne zdjęcia, które pojawiają się w serwisach społecznościowych.

 

 

Zakochani są wręcz nierozłączni i często się wspierają,chociażby Adam, który kibicował swojej dziewczynie podczas jej występów w „Tańcu z Gwiazdami”. Wiktoria Gąsiewska gościła ostatnio na kanapie w programie Kuby Wojewódzkiego. Tym razem była tam sama i zdecydowała się zdradzić parę szczegółów na temat swojego chłopaka. Duży wpływ miały na to dociekliwe pytania prowadzącego, który zapytał „Dlaczego on jest taki zazdrosny?”

 

 

Wiktoria zdecydowała się na szczerą odpowiedź i wyznała, iż Adam nie ma doświadczenia w randkowaniu, ponieważ ona jest jego pierwszą dziewczyną!  Ciekawe jak wyglądała mina Zdrójkowskiego kiedy usłyszał te słowa. Czy poczuł żal do dziewczyny, że wyjawiła jego intymny sekret, a może po prostu nie wstydzi się tego i nie przywiązuje większej wagi?

 

 

źródła: jastrząbpost.pl, foto instagram.com

Renata Kaczoruk ma już za sobą udział w programie, w którym konkurowała z innymi gwiazdami, niestety wtedy na wyszła na tym zbyt dobrze. Być może w „Tańcu z gwiazdami” uda jej się przekonać do siebie widownie. Trzeba przyznać, że wszystkich interesuje jak Wojewódzki reaguje na to, że jego dziewczyna wystąpi w konkurencyjnym show. Jej słowa mogą zaskoczyć!

 

Oczywiste jest, że teraz często Renaty nie ma w domu, bo większość czasu spędza na treningach z innym, młodszym mężczyzną. Kuba nie obawia się, że straci ukochaną? Renata zapewnia, ze nie:

 

 

„Sporo nie ma mnie w domu. Kuba nie jest typem zazdrośnika. Rozpędziło się moje życie – jakoś to przetrzymamy”.

 

 

Renata chętnie i z uśmiechem odpowiadała na wszystkie pytania, nawet związane z konfliktem z Małgorzatą Rozenek. Świetnie potrafi wybrnąć nawet z nieco kontrowersyjnych pytań i z klasą pokazać, że nie zamierza już pokazywać widowni swojej waleczności, która ją zgubiła w „Azji Express”.

 

Jesteśmy bardzo ciekawi, czy Wojewódzki zasiądzie na widowni „Tańca z gwiazdami” i będzie wspierał swoją narzeczoną. Ta edycja zapowiada się bardzo interesująco!

 

Zobacz wideo:

źródło: youtube.com, instagram.com

„Taniec z gwiazdami” dawniej był to program do którego zapraszało się najpopularniejszych celebrytów polskiego (i nie tylko) show biznesu. Oczywiście tak było na początku. Im więcej edycji tym mniej „wielkich” gwiazd pozostało na rynku. Okazuje się, że udział w programie to nie tylko szansa na zdobycie większej sympatii widzów, ale też ryzyko utraty innych zleceń. Doświadczyła tego najbardziej kontrowersyjna gwiazda przyszłej edycji.

 

 

Narzeczona Kuby Wojewódzkiego, Renata Kaczoruk przez swój udział w polsatowskim show straciła kontrakt reklamowy z siecią Play. Chodzi o konflikt interesów, ponieważ „Taniec z gwiazdami” reklamuje sieć Plus, a Renata jako twarz Playa nie może promować dwóch sieci na raz. Modelka zaryzykowała i zrezygnowała z reklamy Playa, aby móc w „Tańcu z gwiazdami” jeszcze raz pokazać się szerszej publiczności.

 

 

Kiedyś z propozycji udziału w „Tańcu z gwiazdami” musiała zrezygnować Barbara Kurdej-Szatan ponieważ chyba z nikim bardziej nie kojarzy się sieć Play i ich reklamy niż własnie z tą sympatyczną aktorką. W sumie to dzięki tym spotom Basia zyskała taka popularność.

 

 

Być może Renata nie będzie żałować tych konsekwencji udziału w tanecznym programie i w końcu widzowie zobaczą ją jako sympatyczną dziewczynę. „Azja Express” skutecznie zrujnowało jej wizerunek, to może „Taniec z gwiazdami” go odbuduje?

 

Renulka

źródło: instagram.com, pudelek.pl

Kuba Wojewódzki to jedna z najciekawszych postaci polskiego show biznesu. Szczyt swojej kariery może liczyć od pracy jurora w pierwszej edycji „Idola” w Polsacie. Kreatywne, zabawne, ale i podparte szeroką wiedzą komentarze sprawiły, że cała Polska kochała i nienawidziła go równocześnie. O tamtej pory wiele się zmieniło i chociaż Wojewódzki nazywa się „królem Tvnu” to chyba to tylko jego pobożne życzenie. Okazuje się, że nikt go w stacji „nie lubi”?

 

O Wojewódzkim jest teraz głośno za sprawą konfliktu z państwem Majdan. Chodzi oczywiście o Renulkę, która również nie jest zbyt lubianą personą w show biznesie. Wszyscy byli ciekawi spotkania zwaśnionych stron na oficjalnej prezentacji wiosennej ramówki TVN. Ponoć do żadnych incydentów nie doszło, poza tym, że Prokop żartował sobie z tego konfliktu przy okazji wejścia Kuby Wojewódzkiego w „eskorcie” Wodzianek i orkiestry.

 

Większość gwiazd stara się nie opowiadać za żadną ze stron waśni, ale zdjęcie które opublikowała Karolina Korwin-Piotrowska nie zostawia złudzeń, że może celebryci nie są po stronie Rozenek, ale na pewno po prostu są przeciwko Wojewódzkiemu. Dosyć wymowne zdjęcie opisała w następujący sposób:

 

„Pytacie mnie na FP na Facebooku i w wiadomościach tutaj, jak było na ramówce stacji. Czy były „ jakieś akcje”. Było tak. Życie pisze ciekawe scenariusze. Ktoś kiedyś zrobi o tym film. Ja bym takie kino zobaczyła. Serio. Lubię dobre kino”. 

 

Zobacz zdjęcie i odpowiedź sobie, gdzie show biznes ma Wojewódzkiego:

źródło: instagram.com

 

 

 

TVN jako pierwszy zrobił prezentację najbliższej ramówki. Tak naprawdę niewiele się w niej zmieniło od tej poprzedniej. Jest kilka nowych programów, ale przewijają się w nich te same gwiazdy. A z kim kojarzy się TVN?  Prokop, Rozenek, Majdan, Chajzer i oczywiście Wojewódzki! Jakub wyjątkowo został wyróżniony i zapewniono mu wejście króla!

 

Kuba dziarskim krokiem wkroczył na scenę z obstawą „wodzianek” i orkiestrą, która przygrywała mu melodię z jego programu. Oprawa muzyczna robiła wrażenie.

Marcin Prokop prowadził cały event i nie omieszkał skomentować do mikrofonu sytuację nieco kąśliwie w stosunku do Rozenek:

 

„Oficjalnie jest to orkiestra towarzysząca programie Kuby Wojewódzkiego. Nieoficjalnie to ochrona. Radzio gdzieś tu jest i nie wiadomo, co się wydarzy. Kuba, jesteś bezpieczny. Ja też jestem z Tobą”.

 

Być może był to tylko niewinny żart, ale jednak Prokop określił swoje stanowisko w tej sprawie. Niedawno zrobił to również Karolina Korwin-Piotrowska, która opowiedziała się za Małgosią.

 

Konflikt Wojewódzkiego z państwem Majdan zaostrzył się po tym jak Małgosia skomentowała udział narzeczonej Kuby w „Tańcu z gwiazdami” – po tym padły groźby na…facebooku i instagramie.

Na ramówce nie doszło do żadnego incydentu…podobno. Na pewno nie było miło patrzeć Małgosi jak podkreślono tym show pozycję Wojewódzkiego w stacji.

 

Zobacz „wielkie wejście” Wojewódzkiego:

https://www.instagram.com/p/BekoINClQj_/?taken-by=magazyngala

źródło: instagram.com

 

Wydawałoby się, że ta wojna zginie śmiercią naturalną, potrzebowała tylko czasu – a jednak powróciła. Konflikt między Kubą Wojewódzkim i państwem Rozenek-Majdan zaczął się od programu „Azja Express”, gdzie popis niezbyt godnego zachowania dała narzeczona Kuby – od tej pory nazywana Renulka/Żenulka. Wzajemne obrażanie się Kuby i Rozenków zakończyło się w sądzie. Okazuje się, Że konflikt powrócił z podwójną siłą, a zaczęło się od „Tańca z gwiazdami”…

 

Nie spodobał się Wojewódzkiemu komentarz Małgosi o udziale jego dziewczyny w tanecznym show :

 

„(Renata) Twierdziła, że poszła do programu tylko dlatego, że chciała zwiedzić Azję, ale absolutnie nie popiera parcia na szkło i nie chce mieć z tym nic wspólnego. Uważa polski show-biznes za wylęgarnię tak złych osób, jak my, i idzie do programu, który jest stricte show-biznesowy. To jest klasyczny przykład braku konsekwencji i hipokryzji”.

 

Ten komentarz Małgorzaty wywołał do odpowiedzi Kubę Wojewódzkiego, który ostro zareagował na zaczepkę.

Na swoim facebooku opublikował pełne zgryźliwości oświadczenie mówiące dużo złego o Małgorzacie, zwracając się do niej, trochę brzmi to jak groźba, trochę jak ostrzeżenie:

 

„Zgodnie z prawdą informuję Panią, że zabezpieczyłem u swoich adwokatów esemesy które od Pani dostawałem na początku naszej znajomości. Ich treść oraz zawarte tam propozycje, a wiedziała już Pani, że jestem w związku z moją obecną partnerką, a także moja na nie reakcja, dobrze pokażą opinii publicznej prawdziwe przyczyny Pani dzisiejszego stosunku zarówno do mnie jak i mojej partnerki. I choć brzydzę się etycznie i estetycznie takimi metodami, to jednak oboje przecież uważamy, że prawda powinna zwyciężyć. Czyż nie ?”

 

Kuba wyciągnął asa z rękawa i chyba nie spodziewał się tak szybkiej reakcji Gosi, która również ma jakieś przecieki z życia prywatnego partnerki Wojewódzkiego.

Na Instagramie Rozenkowa opublikowała „list” do Kuby, w którym można przeczytać takie oto „groźby”:

 

„Panie Wojewódzki, rozumiem, że zamieści Pan również swoją część SMS-owej korespondencji ze mną. Tylko czy nie obawia się Pan, że wyjdzie na mężczyznę, który instrumentalne traktowanie kobiet – w tym również Pana partnerkę – ma opanowane do (ekhm… ) perfekcji. Prawda wtedy bardzo by zwyciężyła 🙂 Chociaż… Bardziej obawiałabym się tego, że jedna była mężatka zgodzi się opublikować wymianę SMS-ów Bliskiej Panu Osoby z jej ówczesnym mężem. Nawet sama Jackie Collins nie wymyśliłaby aż tak pikantnej wymiany zdań. Gratuluje talentu pisarskiego Pana wybrance. Może to jest jej powołanie? Chociaż patrząc na to, co zrobiła z ich małżeństwem, można śmiało powiedzieć o jej dwóch zdolnościach”.

 

Na razie ostra wymiana „internetowych zdań” sugeruje, że obie strony mają zamiar skompromitować się nawzajem.

Trzeba przyznać, że „ujawnienie” poufnych wiadomości może być punktem zwrotnym w karierach Wojewódzkiego i Rozenek. Nieco komplikuje tę wojnę takt, że oboje pracują dla jednej stacji, a konflikty między „gwiazdami” nigdy nie służą dobrej opinii marki.

Wydaje nam się, że „praca” ich pogodzi, a może właśnie opłacają się takie medialne konflikty? Nic nas już nie zdziwi.

 

Potwierdziło się znowu, że Renulka jest powodem kłótni, swoją drogą ciekawe czyje małżeństwo miała tak rozwalać…

Czekamy na ciąg dalszy tej historii!

źródło: fakt, jastrzabpost.pl, instagram.com, facebook.pl

 

Renulka czyli Renata Kaczoruk ma już za sobą debiut w programie rozrywkowym. Wystąpiła w tvnowskiej „Azji Express”, gdzie delikatnie mówiąc nie została ulubioną uczestniczką…nikogo. Nawet jej partnerka nie mogła z nią wytrzymać. Oczywiście winny, według samej Renaty był montaż, który pokazał ją w taki wredny sposób.

 

 

Renata Kaczoruk słynie jeszcze z jednego, albo przede wszystkim z tego, że jest narzeczoną króla TVNu Kuby Wojewódzkiego! Może być z siebie dumna, bo rzadko się zdarza, żeby Kuba tak długo był z jakąś kobietą. Prawdopodobnie dlatego też Renata dostała propozycję od Polsatu do programu „Dancing with the Stars”. Tylko, że przecież jest to najczęściej wyśmiewana i wyszydzana stacja przez Wojewódzkiego. Nie przeszkadza mu, że jego ukochana będzie się tam „poniżać”?  Najwyraźniej są ceny, które zmieniają opinie.

 

 

Jesteśmy ciekawi jak piękna modelka poradzi sobie z tym wyzwaniem, tym razem może montaż jej nie skrzywdzi, w końcu tutaj nie trzeba rzucać w uczestników jajkami. Interesujące jest też to, kto zostanie jej partnerem. Może Robert Kochanek ze względu na wzrost? Oficjalna lista uczestników powinna pojawić się gdzieś pod koniec stycznia. Czekamy z niecierpliwością!

 

 

Mamy nadzieję, że Kuba będzie dopingował swoją ukochaną z trybun. Być może poczuje sentyment do stacji, która wybiła go na szczyt popularności.

źródło: fakt.pl, instagram.com

 

 

Ostatni odcinek z parą Lewandowskich przyniósł Wojewódzkiemu rekordową oglądalność, a trzeba przyznać, że jego program ma się coraz gorzej. Prowadzący jest nieco żenujący, więc tylko ciekawi lub na topie goście mogą go ratować. Kuba doskonale zna „wartość” Lewandowskich, a żeby zapewnić sobie ich sympatię postanowił wesprzeć Annę, w tym ciężkim – „robakowym” okresie jej firmy. To co zrobił w internecie spotkało się z ogromną krytyką!

 

Wrzucił na swojego instagrama zdjęcie na którym możemy zobaczyć laptop z jego twarzą na ekranie obsypany przysmakami firmy „Foods by Ann”. Podpisał je hashtagami ” a ja lubię foods by ann”. Teraz marka Anny ma wizerunkowy kryzys, wielu klientów nie wierzy w „robaka w batonie”, ale podkreślają, że i tak wola teraz omijać te batony z daleka. No cóż stres, że nam zaraz z jedzenia coś wypełznie może przyczynić się do straty apetytu. Wojewódzki daje swoim fanom znać, że on poleca te przysmaki i że warto je jeść. Reklama u Wojewódzkiego normalnie byłaby kolosalnie droga. Ale czego to się dla Lewandowskich nie robi? Przecież teraz to oni są na topie…

 

Jego obserwatorzy od razu wyczuli, że dziennikarz się bezczelnie podlizuje lub solidnie zarobił na promocji skompromitowanych produktów, wyrazem tego były takie komentarze:

 

„Tylko się nie spuść”.

„Nie obsraj się”.

„Wiadomo ile dostał za wypromowanie?”

„Ale , że to ta partia z tymi robakami ?☺ Jak tam Kuba smakują tak samo jak te bez ?”

„Haha dobrze posmarowane to i wypromowane.”

„Ogórka kiszonego sobie zjedz albo bułkę z kefirem , jedną z drugim zaorany mózgu a nie batony gówniane… Co za lemingi…”

„Niezła reklama Kuba, ale chyba wolę zjeść jabłko”.

 

No cóż… Wojewódzki musi się trzymać z najpopularniejszymi! Nie jest tajemnicą, że mnóstwo osób, prawdziwych gwiazd, odmawiają mu wizyty w jego programie. Nic dziwnego skoro wielu gości zdziwiło się po emisji jak wyglądał odcinek po zmontowaniu. Lewandowscy raczej jeszcze długo będą na topie więc warto się z nimi lubić. Kto jak kto, ale weteran show biznesu, jakim jest Wojewódzki, doskonale o tym wie.

 

Zobacz wsparcie Kuby dla Anny:

źródło: instagram.com

 

Anna Lewandowska oprócz tego, że jest żoną najbogatszego polskiego piłkarza – jest również mistrzynią świata w karate tradycyjnym. Sporo tych walk musiała stoczyć, a jak to przy kontaktowym sporcie bywa – zaliczyła niejedną kontuzję.

W ostatnim odcinku „Kuby Wojewódzkiego” zdradziła, że zmaga się do dziś z pewną „niespodzianką” po uprawianiu tej dyscypliny. Powinna już dawno poddać się operacji!

 

Okazało się, że Anna miała kilka razy złamany nos. Przyznała się, że po karate została jej krzywa przegroda nosowa, którą powinna zoperować i zapewne to zrobi w przyszłości.

Jak sama twierdzi na szczęście tego nie widać. Powiedzmy sobie szczerze, Lewą stać na to, żeby nosek był ładny. Przyznała się też po innej pamiątce po karate, otóż Anna ma krzywe palce, które kiedyś często były powybijane – dlatego stara się ich nie pokazywać.

 

Na pytanie, czy wróci do karate odpowiedziała, że zawodowo już nie. Trenuje sama dla siebie, ale w reprezentacji już jej nie zobaczymy. Hm… a mówiła, że karate to jej życie. Rozumiemy, że ma inne sprawy na głowie, ale czy nie jest tak, że zdecydowała tak, bo promowanie „fit życia” jest bardziej opłacalne niż karate? Nie jeden sportowiec z tej dyscypliny potwierdził, że na tej pasji  milionów się nigdy nie zarobi…

źródło: Kuba Wojewódzki – ciąg dalszy, instagram.com